Newsletter

Park ekoprzemysłowy

Radosław Widłak, 05.09.2012
Człowiek podpatrzył naturę i również postanowił stworzyć swoiste sprzężenie zwrotne występujące w przyrodzie, zamykając tym samym obieg materii

Jak już wcześniej pisałem „pochłaniacze związków”, zgodnie z zasadą zachowania energii, którą można przełożyć na ekosystem, pewna ilość energii krąży w ekosystemie i pozostaje stała. Dlaczego więc nie wprowadzić tej zasady do przemysłu?

Punktem wymarzonym jest uzyskanie stu procent recyklingu, tak jak w przyrodzie. Na chwilę obecną jest to niemożliwe, a przynajmniej nie pozwala na to współczesna technologia. Jednak śmiało można się zbliżyć do tej granicy, uzyskując nawet powyżej 90 proc. odzysku. Jest to oszczędność surowców i energii. Ale przede wszystkim dzięki recyklingowi nie zanieczyszczamy środowiska, nie tworzymy nowych wysypisk śmieci, których sąsiedztwo jest szczególnie uciążliwe dla ludzi (o zwierzętach i roślinach nie wspominając).

Do niedawna odpady były traktowane jako zło konieczne procesu produkcji. Naturalnym było, że pewnej części surowca się nie zużywa. Bywa też, że w procesie obróbki tworzy on substancję nie nadającą się do ponownego zagospodarowania. Zatem takie odpady należało składować lub w miarę możliwości unieszkodliwiać, aby ekolodzy nie narzekali, że firma truje środowisko i trzeba płacić gigantyczne kary. Na szczęście to podejście uległo zmianie.

Człowiek podpatrzył naturę i również postanowił stworzyć swoiste sprzężenie zwrotne występujące w przyrodzie, zamykając tym samym obieg materii. W skrócie: to co jest odpadem przy produkcji jednego dobra, może być produktem wyjściowym przy produkcji innego dobra. W myśl tej zasady zaczęto budować parki ekoprzemysłowe.

Park ekoprzemysłowy można opisać jako dużą część terenu, która jest podzielona
i dostosowana do potrzeb kilku firm działających jednocześnie, wyróżniającą się korzystaniem przez przedsiębiorstwa ze wspólnej infrastruktury i bliskim położeniem firm. Ma to bardzo duże znaczenie ekonomiczne, ponieważ im bliżej są położone firmy, tym mniej wydaje się na transport surowców z jednej fabryki do drugiej. Przez to cały proces jest bardziej opłacalny, a odpady, których ponowna obróbka w normalnych warunkach gospodarczych nie byłaby korzystna ekonomicznie, mogą zostać ponownie wykorzystane. Jednocześnie zwiększa się poziom recyklingu.

Świetnym przykładem takiego zastosowania jest park ekoprzemysłowy w Kalundborgu w Danii. Tuż przy rafinerii wybudowano elektrownię węglową, a w pobliżu znajduje się jezioro Tisso. Rafineria dostarcza paliwo i odpady do elektrowni. Ta przetwarza paliwo na ciepło, które jest dalej przekazywane do szklarni, domów odbiorców czy hodowli ryb.

Dodatkowo odpadem z elektrowni jest gips, wykorzystywany później w pobliskiej fabryce płyt gipsowo-kartonowych. Kolejnym odpadem z elektrowni jest popiół. Służy przy wytwarzaniu cementu i budowy dróg. Do chłodzenia elektrowni wykorzystuje się zaś wodę z pobliskiego jeziora. Następnie podgrzana woda w postaci pary trafia do przedsiębiorstwa farmaceutycznego, te z kolei w procesie produkcji wytwarza odpady wykorzystywane dalej jako nawóz.

Tak oto stworzono sprzężenie zwrotne – i to dla wykorzystywania paliw kopalnych uważanych za największe źródło zanieczyszczeń na świecie.

W krajach zachodnich tworzenie takich parków jest na porządku dziennym. W Polsce mamy obecnie kilkanaście dużych parków ekoprzemysłowych, wykorzystujących symbiozę industrialną. Warto zainteresować się tym trendem, ponieważ przestał już on być czymś innowacyjnym. Stał się raczej podstawowym narzędziem wykorzystywanym w implementowaniu zasad zrównoważonego rozwoju.

Skoro już od dawna wiadomo, że natura jest doskonała i nie trzeba jej poprawiać, może warto jej się dokładnie przyjrzeć, a znajdziemy więcej rozwiązań trapiących nas problemów.