Newsletter

Nowe stare nadużycia

Marcin Lachowicz, 28.08.2012
Zjawisko nadużycia prawa jest tak stare jak samo prawo

Zjawisko nadużycia prawa jest tak stare jak samo prawo. Co oczywiste, nadużycie prawa nie ogranicza się wyłącznie do wskazywanych na moim blogu nieprawidłowości w obszarze prawa podatkowego. Dotyczy ono również innych gałęzi prawa.

Doskonałym przykładem na poparcie tej tezy są dwa mechanizmy nadużyć w obszarze ubezpieczeń społecznych, które zostały opisywane w ostatnim tygodniu przez „Gazetę Wyborczą”.

Pierwszy mechanizm – nazwijmy go „optymalizacją ZUS” – polega na skorzystaniu z dobrodziejstwa prawa Unii Europejskiej i opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne w innym niż Polska kraju UE, np. w Wielkiej Brytanii. Dzięki takim zabiegom możliwe są kilkusetzłotowe oszczędności w skali miesiąca. Mechanizm „optymalizacji ZUS” został opisany przy okazji informacji, iż organa państwa zaczęły prowadzić postępowania karne w celu ukarania osób oferujących takie usługi.

Drugi mechanizm – o roboczej nazwie „przedsiębiorcza mama” – polega na odpowiednim ukształtowaniu sytuacji kobiety w ciąży. Kobieta, która spodziewa się dziecka, gdy w odpowiednim czasie podejmie właściwe działania, będzie otrzymywać świadczenie macierzyńskie w kwocie ok. 6,6 tys. miesięcznie.

Niestety wnioski, jakie płyną z dwóch powyższych przykładów, podobne są do tych, które wynikają z głośnej w ostatnich dniach sprawy Amber Gold. Przykłady te wskazują mianowicie, że niektóre osoby zatrudnione w administracji publicznej niestety często nierzetelnie wykonują swoje obowiązki.

Jeśli dziś dowiadujemy się o rozpoczęciu postępowań przeciw osobom oferującym usługi „optymalizacji ZUS”, to pragnę przypomnieć, że mechanizm ten jest możliwy od wstąpienia Polski do UE! Wskazać można przykładowy artykuł sprzed trzech lat opisujący to nadużycie.

Co więcej, jeśli w sierpniu 2012 r. czytamy o doradcach dla „przedsiębiorczych mam”, to warto zauważyć, że ten mechanizm z kolei znany jest organom państwa od ponad pięciu lat. To w kwietniu 2007 r. względem jednej z pionierek „przedsiębiorczych mam” ZUS prowadził postępowanie. I właśnie na skutek tego postępowania oraz wydanej przez ZUS w tej sprawie decyzji, Sąd Najwyższy w kwietniu 2010 r. wydał uchwałę, która de facto potwierdziła prawo do bycia „przedsiębiorczą mamą” z wielotysięcznym zasiłkiem macierzyńskim. Jednak już w pierwszych komentarzach do tej uchwały wskazywano na konieczność nowelizacji przepisów.

Mimo, że od dnia wydania uchwały Sądu Najwyższego przedmiotowa ustawa była nowelizowana jedenaście razy, osoby odpowiadające za stan tego prawa nie zaproponowały zmian, które mogłyby położyć kres nadużyciu przez „przedsiębiorcze matki”.

Należy mieć nadzieję, że w przypadku „optymalizacji ZUS” oraz „przedsiębiorczych mam” nie musimy czekać na skupiających uwagę mediów kolejnych „Marcinów P.”, aby możliwe stało się wprowadzenie dobrych i niezbędnych zmian w prawie oraz podjęcie skutecznych działań organów ścigania.

Szybkie oraz skuteczne zwalczanie zjawiska nadużycia prawa w obszarze obowiązkowych danin jest ważne nie tylko z powodu sytuacji finansowej podmiotów publicznych. Właściwe działania organów władzy w tym zakresie wzmacniają w społeczeństwie poczucie sprawiedliwości, co w dłuższej perspektywie jest konieczne dla zbudowania dobrego państwa.