Newsletter

Duńskie flexicurity jest unikalne

Flemming Larsen, 07.08.2012
Przeciągające się bezrobocie może poważnie zaszkodzić karierze zawodowej, zwłaszcza u jej początku. Dlatego podjęcie jakimś sposobem jakiejkolwiek pracy, nawet tymczasowo, podnosi szansę zatrudnienia w dłuższej perspektywie

Przeciągające się bezrobocie może poważnie zaszkodzić karierze zawodowej, zwłaszcza u jej początków. Dlatego podjęcie jakimś sposobem jakiejkolwiek pracy, nawet tymczasowo, podnosi szansę zatrudnienia w dłuższej perspektywie – mówi prof. Flemming Larsen w rozmowie z Janem Gmurczykiem

Jan Gmurczyk: Duński model flexicurity jest generalnie postrzegany jako bardzo skuteczny. Jaki aspekt tego modelu jest zdaniem pana profesora najważniejszy?

Prof. Flemming Larsen: Mocną stroną duńskiego modelu jest to, że wciąż zachowuje on element rdzenny czegoś, co można by określić systemem rynkowym. Mechanizmy rynkowe sprawiają, że na rynku pracy obserwujemy wysoki stopień elastyczności. Z drugiej strony, państwo przejmuje na siebie wszelkie zadania, którym ciężko byłoby sprostać w systemie opartym wyłącznie o mechanizmy rynkowe. Usługi socjalne dostarczane przez sektor publiczny obniżają przedsiębiorstwom koszty szkoleń czy kształcenia pracowników, jak również koszty ich zwalniania i rekrutowania.

Wszystko to wiąże się z bardzo słabą ochroną etatów. Takie rozwiązanie pozwala firmom nie tylko bez trudu zwalniać i zatrudniać, w związku z czym ich koszty są niskie, ale także zapewnia strukturalną elastyczność w czasach kryzysu. Jeśli spojrzymy w duńskie statystyki, to zauważymy, że co roku znika bardzo wiele miejsc pracy, lecz jednocześnie powstaje mnóstwo nowych. Sytuacja ta ułatwia szybkie dostosowania strukturalne na rynku pracy. Myślę, że to właśnie jest najważniejszy aspekt modelu.

Czy czynniki kulturowe odgrywają ważną rolę w sukcesie flexicurity w Danii?

Tak. Dyskutowaliśmy nad flexicurity w naszej sieci badawczej i doszliśmy do wniosku, że istnieją różne warianty tego systemu. Przykładowo, w Niemczech występuje daleko posunięte bezpieczeństwo zatrudnienia, co oznacza, że bardzo ciężko jest zwalniać pracowników i przyjmować do pracy nowych. Niemcy nie mogą posługiwać się tzw. „elastycznością ilościową”.

Co to znaczy?

Elastyczność ilościowa to sposób zapewnienia elastyczności na poziomie przedsiębiorstw. Jeśli mamy kryzys, możemy zwolnić pracowników i w ten sposób zredukować zatrudnienie w firmie. Alternatywą dla takiego podejścia jest „elastyczność wewnętrzna”, która zakłada, że przedsiębiorstwa powinny być elastyczne w środku: gdy nadchodzi kryzys, pracownicy muszą zaakceptować niższe pensje, krótszy czas pracy i nowe funkcje. W Niemczech występuje wysokie bezpieczeństwo zatrudnienia, ale jest ono połączone właśnie z elastycznością wewnętrzną. W Danii nie ma dużej elastyczności względem płac i czasu pracy, a główną formą zapewnienia dostosowań jest elastyczność ilościowa. Opiera się ona na słabej ochronie zatrudnienia i jest rekompensowana wysokim poziomem bezpieczeństwa socjalnego, dostarczanego przez państwo.

Jak widać, są to dwie zupełnie odmienne formy flexicurity. Co więcej, bardzo trudno zastąpić jeden model flexicurity innym. W Niemczech czy Europie Południowej, gdzie istnieje silna ochrona etatów, ciężko by było wprowadzić system charakteryzujący się niepewnością zatrudnienia. A następnie zakomunikować obywatelom, że będzie to równoważone usługami socjalnymi państwa. Rozwiązanie tego rodzaju wymaga zaufania do instytucji publicznych. W krajach nordyckich takiego zaufania nie brakuje, ale sprawa ma się inaczej, gdy przeniesiemy się dalej, na południe Europy.

Zatem model flexicurity – czy też jego elementy – byłoby ciężko wprowadzić w innych krajach, np. w Polsce?

Tak, gdyż nawet w Danii ten model nie jest strategią celową. Fundamentem systemu są ustalenia i tradycje o przeszło stuletniej historii. Jeden z głównych filarów duńskiego modelu flexicurity to oparte na zaufaniu negocjacje między partnerami społecznymi, czyli zrzeszeniem pracodawców a związkami zawodowymi. Takie rozwiązanie funkcjonuje od przeszło wieku, co umożliwiło wypracowanie procedur służących rozstrzyganiu wszelkiego rodzaju konfliktów.

Ważną cechą duńskiego modelu jest to, że bazuje on na zaufaniu. Obywatele ufają instytucjom publicznym, jak również negocjacjom na rynku pracy. W Danii prawo pracy de facto nie istnieje, ponieważ wszystkie spory rozstrzygają między sobą partnerzy społeczni. Taki system to nie jest coś, co można zwyczajnie zaimportować z Danii.

A jak przedstawia się sytuacja na duńskim rynku pracy obecnie?

Przedsiębiorstwa dostosowują się do negatywnych zmian poprzez redukcję zatrudnienia, więc podczas kryzysu stopa bezrobocia szybko wzrosła z ok. 2,1 proc. do 6,3 proc. Wydaje się, że dzisiaj ten wskaźnik ustabilizował się w okolicach 6,2 proc.

W Danii, zapewne tak jak w wielu innych krajach europejskich, największe zmartwienie budzi teraz bezrobocie wśród osób młodych, które sięga ok. 10 proc. Wiem, że to może nie jest alarmujący rząd wielkości jeśli spojrzymy na resztę Europy, ale ta kwestia i tak znajduje się w centrum uwagi.

Mario Monti mówi otwarcie o „straconym pokoleniu” w swoim kraju. Jaką radę dałby Pan młodym, bezrobotnym Europejczykom?

To gigantyczny problem. Ciężko dać młodym ludziom jakieś dobre rady. Najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić, to znaleźć mimo wszystko jakieś zatrudnienie. Nawet na krótko. Wszelkie statystyki wskazują, że pozostawanie poza rynkiem pracy przez dłuższy okres czasu jeszcze bardziej utrudnia znalezienie pracy w przyszłości. Przeciągające się bezrobocie może poważnie zaszkodzić karierze zawodowej, zwłaszcza u jej początków. Właśnie dlatego podjęcie jakimś sposobem jakiejkolwiek pracy, nawet tymczasowo, podnosi szansę zatrudnienia w dłuższej perspektywie.

Ten problem należy rozwiązać w sferze polityki gospodarczej. Na rynku pracy musi pojawić się zapotrzebowanie na młodych bezrobotnych. To olbrzymie wyzwanie polityczne, któremu trzeba sprostać na poziomie makroekonomicznym.

A co może zrobić rząd w sytuacji, gdy w kraju jest więcej rąk do pracy niż wakatów?

To niełatwe pytanie, ponieważ sprawa dotyka szerszego kontekstu gospodarczego. Poprzez politykę rynku pracy można sprawić, że ludzie są dla rynku pracy dostępni i mają odpowiednie umiejętności, ale jeśli nie ma zapotrzebowania na pracowników, wówczas pojawia się problem bezrobocia, którego nie da się zażegnać polityką rynku pracy. Można próbować rozwiązać ten kłopot innymi sposobami, związanymi z polityką fiskalną i makroekonomiczną.

Wszystko to wydaje się trudne w czasie spowolnienia gospodarczego i cięć budżetowych. Czy duński system „państwa dobrobytu” został mocno obciążony w trakcie kryzysu?

Tak, i pojawia się pytanie, jak sprawić, aby system ten pozostał ekonomicznie zrównoważony. Jednym z problemów jest to, że my także – jak zapewne wszystkie kraje europejskie w okresie polityki zaciskania pasa, forsowanej przez Niemców – musimy sprostać potrzebie ograniczenia wydatków budżetowych. I dołożyć starań, by sektor publiczny się nie rozrastał.

W Danii miały już miejsce cięcia w zakresie wydatków socjalnych, które mogą zaszkodzić systemowi flexicurity. Związki zawodowe zaczęły domagać się większego bezpieczeństwa zatrudnienia, ponieważ zrozumiały, iż bezpieczeństwo socjalne dostarczane przez państwo może ulec zmniejszeniu. Związki chcą odbicia tej sytuacji w umowach o pracę.

Czyli system flexicurity znajduje się pod presją?

Tak.

Ulegnie w przyszłości zmianom?

Tak myślę, choć ciężko przewidzieć, kiedy i jak dużym. System stoi przed wyzwaniami także z tego powodu, że zrzeszenie pracodawców i związki zawodowe straciły w przeciągu ostatniej dekady sporo władzy. To kolejne zagrożenie dla flexicurity.
Na próbę wystawiona jest relacja wymienna między bezpieczeństwem socjalnym, zapewnianym przez państwo, a autonomią zderegulowanego rynku pracy. Umowy zbiorowe zmieniają się pod wpływem nowych żądań ze strony pracowników. Nie ulega zatem wątpliwości, że system znajduje się pod presją.

*Flemming Larsen – profesor Uniwersytetu w Aalborgu w Danii, gdzie pełni funkcję Przewodniczącego Centrum Badań Na Rzecz Ewaluacji. Jest też członkiem Centrum Badań nad Rynkiem Pracy.