Newsletter

Platformo, słuchaj obywateli!

Jarosław Makowski, 26.07.2012
Mądrej władzy nie poznaje się po tym, że za wszelką cenę forsuje swoje pomysły, bo dysponuje większością. Ale po tym, że potrafi – szczególnie po wysłuchaniu głosów krytycznych – skorygować swoje plany

Mądrej władzy nie poznaje się po tym, że za wszelką cenę forsuje swoje pomysły, bo dysponuje większością. Ale po tym, że potrafi – szczególnie po wysłuchaniu głosów krytycznych – skorygować swoje plany

1.
Nie zmienia się prawa, gdy okazuje się, że organy zobowiązane do jego przestrzegania i egzekwowania źle realizują swoje zadania. Zmiany, jakie dziś proponuje większość parlamentarna w sprawie wolności zgromadzeń po zajściach 11 listopada 2011 r. w Warszawie są przecież reakcją na nieudolność policji i urzędników miejskiego ratusza.

2.
Nie istnieje prawo do zgromadzenia, ale WOLNOŚĆ zgromadzeń. I liberalne państwo prawa tej wolności musi chronić jak oczka w głowie. Zadanie państwa polega na tym, że tworzy ono przepisy, jak najlepiej i najpełniej można realizować wolności obywatelskie.

3.
Dużo przemawia też za tym, że zmiany, jakie proponują obecnie posłowie i senatorowie, są sprzeczne nie tylko z pojęciem wolności zgromadzeń, ale również z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego. Prawo, które sprawia, że wolność zgromadzeń zależy w dużym stopniu od gustów i przekonań wyłącznie urzędnika, nie jest prawem dobrym.

4.
Zamiast „zaostrzania” prawa, co jest oczywiście najłatwiejszym rozwiązaniem, choć nie znaczy, że najmądrzejszym, Polska powinna respektować orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału w Strasburgu. Obie instytucje nakazały wprowadzić nam procedury, by od negatywnej decyzji urzędnika można było się odwołać PRZED demonstracją.

5.
Last but not least, nie jest sztuką uchwalić złe prawo, gdy ma się za sobą rządzącą większość. Inteligentna władza potrafi uważnie słuchać swoich krytyków. Tym bardziej, gdy głosy krytyczne nie płyną ze strony opozycji, która zawsze szuka okazji, by przyłożyć rządzącym, ale ze strony organizacji pozarządowych i obywatelskich.

Dlatego mądrej władzy nie poznaje się po tym, że za wszelką cenę forsuje swoje pomysły. Ale po tym, że potrafi – szczególnie po wysłuchaniu głosów krytycznych – skorygować swoje plany ustawodawcze.

Platformo, warto słuchać obywateli!

*Jarosław Makowski – publicysta, filozof; szef Instytutu Obywatelskiego