Newsletter

Szwedzka Matka-Polka

Konrad Sawicki, 25.07.2012
Macierzyństwo oznacza w Szwecji kulturowo utrwalony i wspierany przez tradycyjne formy życia rodzinnego sposób ograniczenia autonomii kobiet

W Szwecji rozpowszechniony jest pogląd, że macierzyństwo to jedynie konstrukcja o proweniencji kulturowej, podtrzymywana przez męskie elity polityczne z uwagi na ich partykularne interesy. Życie kobiet jest zatem uzależnione od decyzji politycznych podejmowanych przez mężczyzn.

W tym kontekście centralną dla macierzyństwa kategorią jest autonomia. W debacie publicznej autonomia jest zwykle rozumiana jako możliwość pełnego udziału i możliwość decydowania o własnym życiu. Akcentuje się tutaj sposobność życia zgodnie z własnymi wyborami, wartościami, tożsamością oraz nakazami moralnymi uznawanymi przez daną jednostkę za właściwe.

Tak oto w Szwecji macierzyństwo oznacza kulturowo utrwalony i wspierany przez tradycyjne formy życia rodzinnego sposób ograniczenia autonomii kobiet. To właśnie w monogamicznym związku z mężczyzną kobieta doświadcza upokorzenia, wszelkiego rodzaju przemocy, a poprzez posiadanie wspólnego potomstwa nie może się z tej skomplikowanej relacji wyzwolić.

W związku z tym, że w społeczeństwie szwedzkim nadrzędną wartością jest praca, każdy z obywateli, w tym również matki, powinien mieć możliwość podjęcia działalności zawodowej. Kobieta po porodzie ma zatem jak najszybciej wrócić do pracy, najlepszym rozwiązaniem dla dziecka jest natomiast przebywanie w instytucjach dziennej opieki. W celu zapewnienia kobiecie tak cenionej, a opisanej wyżej autonomii, niektóre środowiska coraz skuteczniej walczą o jeszcze pełniejszy udział sektora publicznego w sprawowaniu opieki nad dzieckiem.

Odpowiedni dostęp do instytucji publicznych ma zapewnić kobiecie wychowującej dziecko prawdziwą wolność wyboru, tak aby określając swoje priorytety życiowe nie była obiektywnie zmuszona do lokalizowania ich w sferze związanej z opieką nad potomstwem.

Jako jedyną rozsądną alternatywę dla kobiet chcących mieć potomstwo wymienia się samotne macierzyństwo. Panuje przekonanie, że stając wobec szans kreowanych przez współczesność, tylko taki wybór – samotnego macierzyństwa – pozwala na odpowiednie pogodzenie macierzyństwa i autonomii.

Maren Bak, powołując się na przeprowadzone przez siebie badania empiryczne („Motherhood and Autonomy in a Nordic Context”, Göteborg 2003, praca niepublikowana, s. 1.), dowodzi, że wysokie waloryzowanie samotnego macierzyństwa nie pozostaje jedynie w sferze postulatów. Samotne matki, oceniając własną sytuację życiową, dostrzegają niemalże wyłącznie jej zalety. O wadach mówią niewiele lub wcale.

Z relacji badanych przez Baka kobiet wynika, że wychowywanie dziecka w pojedynkę daje możliwość nieskrępowanego decydowania o samej sobie i o dziecku, zapewnia poczucie niezależności i pewności w sytuacjach życia codziennego. Respondentki wyrażają przekonanie, że w przeciwieństwie do funkcjonowania w związku z mężczyzną, mogą wychowywać dziecko tak, jak chcą. Mogą być z nim tak blisko, jak chcą oraz samodzielnie decydować o sposobie spędzania wolnego czasu.

Macierzyństwo w omawianej perspektywie w pewnym sensie zniewala kobietę, czyniąc ją zależną i podległą. Jako drogę ku autonomii kobiet żyjących w związkach z mężczyzną postuluje się odpowiednie zmiany legislacyjne. Zmiany te mają zmierzać do zmuszenia mężczyzn do przejęcia części kompetencji matek, związanych z macierzyństwem. Chodzi o to, by macierzyństwo oderwać od płciowości kobiety, a uczynić je jedynie kategorią kulturową, którą można przypisać przedstawicielom obojga płci.

Dziś bowiem pełnię autonomii zapewnia kobiecie jednak – przy odpowiednim wsparciu instytucjonalnym – tylko samotne macierzyństwo.