Newsletter

Polska atrakcyjna dla inwestorów

Jan Zadowolony, 25.06.2012
Wyprzedziliśmy Anglię, Rosję i Francję pod względem atrakcyjności inwestycyjnej!

Firma doradcza Ernst&Young sporządziła listę europejskich krajów najbardziej atrakcyjnych dla nowych inwestycji. Zdecydowanym liderem tej listy są Niemcy, które uzyskały aprobatę 35 proc. ankietowanych przez E&Y biznesmenów.
Drugi kraj na tej liście wskazało 10 procent pytanych, co najlepiej ilustruje dominację gospodarki niemieckiej, która w czasie kryzysu przeszła naprawdę solidną kurację oszczędnościową i teraz zbiera tego efekty. Ale ten drugi kraj to Polska! Wyprzedziliśmy Anglię (8 proc.), Rosję (7 proc.) i Francję (4 proc.).

Autorzy raportu przypominają, że w czasie światowego kryzysu Polska ani na moment nie wpadła w recesję. Przeciwnie, rozwijała się najszybciej w Europie. Rozwój polskiej gospodarki trwa już tak długo i osiągnął takie rozmiary, że finansiści przestają traktować nas jako kraj Europy Środkowo-Wschodniej.

Wcześniej przy jakimkolwiek zawirowaniu na Węgrzech, w Czechach czy Rumunii światowy kapitał automatycznie odpływał też z Polski. Nawet wtedy, gdy nie było ku temu najmniejszych powodów. Teraz inwestorzy nareszcie zaczynają dostrzegać różnicę między Polską, a pozostałymi krajami regionu.

Od lat wiadomo, że dużym atutem Polski – poza liczbą mieszkańców i wielkością rynku wewnętrznego – są dobrze wykształceni i produktywni pracownicy. Od kilku lat jednak zachodni inwestorzy dostrzegają też inne zalety, których często sami nie zauważamy: przyjazny klimat dla biznesu oraz przejrzyste systemy prawne i podatkowe.

W liczbach bezwzględnych zagranicznych inwestycji pozycja Polski jest trochę niższa, ale również jesteśmy w ścisłej czołówce. I tak w ubiegłym roku napłynęło do Polski blisko 10 mld euro, co daje nam ósmą pozycję w Europie. Ważne jest i to, że od kilku lat wielkość zagranicznych inwestycji utrzymuje się na zbliżonym poziomie.

Polscy ekonomiści studzą optymistyczne nastroje, przypominając, że w miarę upływu czasu maleć będzie przewaga Polski wynikająca z niższych – w porównaniu z krajami starej Europy – płac. Wciąż mamy też sporo zjawisk, które zniechęcają inwestorów – opieszałe sądownictwo czy słaba infrastruktura (choćby drogowa).

Nie należy więc popadać w huraoptymizm, ale akurat to Polakom raczej nie grozi. Najlepszym dowodem jest znamienny błąd, jaki popełniła „Gazeta Prawna”, która w tytule artykułu o raporcie E&Y napisała „Polska druga w Europie pod względem atrakcyjności inwestycyjnej, ale dopiero za 3 lata”, a przecież naprawdę będziemy na drugim miejscu przez najbliższe trzy lata.