Newsletter

Wojtek – zapomniany bohater

Piotr Arak, 04.06.2012
Poprzez historię bohaterskiego niedźwiedzia służącego w Polskiej armii o wiele łatwiej opowiedzieć historię naszego kraju. Zwłaszcza obcokrajowcom

Poprzez historię bohaterskiego niedźwiedzia służącego w Polskiej armii o wiele łatwiej opowiedzieć historię naszego kraju. Zwłaszcza obcokrajowcom

Historia Polski ostatnich 23 lat to bezspornie pasmo sukcesów i wielkich wydarzeń, które odmieniły los naszego kraju, ale – niestety – nie zawsze tak było. Jeżeli pamiętamy lekcje historii, to oprócz odległej chwały wielkich bitew niewiele wydarzeń zapisało się w sposób pozytywny, a zwłaszcza w sposób zrozumiały dla obcokrajowca.

Amerykanie poprzez swoją popkulturę skutecznie potrafią narzucać swoją wersję wydarzeń jako tę obowiązującą. Są jasno postawione przeciwności, przy których zarysowane są szwarccharaktery, a przede wszystkim bohaterowie. Nie widziałem jeszcze polskiego filmu, który potrafiłby podobnie, jak amerykański megahit, opowiedzieć prostą historię i zaciekawić tłumy ludzi.

Jasne jest, że historia Polski jest bardziej skomplikowana, wielowątkowa i trudniej stworzyć nam narrację kulturową, która by jasno pokazywała odpowiednie wzorce. Jednak mamy jednego zapomnianego i pozytywnego bohatera, który w dzisiejszych czasach powinien być przypomniany.

Na pewno niewielu z czytelników słyszało o Wojtku, słynnym na wyspach brytyjskich niedźwiedziu-żołnierzu, którego historię cenzurowała władza komunistyczna. Adoptowany w Iranie przez Armię Andersa trzymiesięczny niedźwiadek, Wojtek był maskotką 2 Korpusu Polskiego. Żołnierze korpusu kupili go w 1942 r., płacąc za niego puszkami konserw. Zwierzę, żeby móc podróżować na brytyjskich okrętach, wciągnięte zostało do ewidencji 22 Kompanii Zaopatrzenia Artylerii.

Wojtek przeszedł cały szlak bojowy 2 Korpusu Polskiego z Iranu przez Irak, Syrię, Jordan, Palestynę i Egipt, przepłynął do Włoch, a swój żywot skończył w Szkocji. Wciągnięty na wojskowy wikt, niedźwiedź-żołnierz otrzymywał dwie racje żywnościowe.

Nie chciał spać sam w wybudowanym z desek lokum, tylko w namiocie razem z innymi żołnierzami. Jeździł w szoferce wojskowych ciężarówek. Pił piwo z polskimi wojakami, mało tego, kochał jeść papierosy (sic!), ale przede wszystkim podczas bitew nosił amunicję między okopami, w tym m.in. w bitwie pod Monte Casino.

Od tamtej pory symbolem 22 Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach. Odznaka taka pojawiła się na samochodach wojskowych, proporczykach i mundurach żołnierzy.

Po demobilizacji jednostki zapadła decyzja o oddaniu niedźwiedzia do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Żołnierze, którzy z nim byli, rozproszyli się po całym świecie. Później, już w cywilu, wielokrotnie odwiedzali Wojtka i nie bacząc na obawy pracowników zoo przekraczali często ogrodzenie.

Wojtek zmarł 2 grudnia 1963 roku w wieku 22 lat. O jego śmierci poinformowały wówczas brytyjskie stacje radiowe.

Poprzez historię bohaterskiego niedźwiedzia o wiele łatwiej opowiedzieć historię Polski, zwłaszcza obcokrajowcom. Niedźwiedzie są jednymi z najbardziej wielbionych zwierząt zarówno przez dzieci, jak i przez dorosłych.

Uczenie się historii o niedźwiedziu sprawia także, że uczymy się historii Armii Andersa oraz tego, w jaki sposób wychodziło się z sowieckich łagrów podczas II Wojny Światowej. Przede wszystkim jednak poznajemy odpowiedź na pytanie, jak nasi żołnierze się w nich znaleźli.

Niedźwiedź Wojtek ma swój pomnik w Edynburgu, jest upamiętniony w Imperial War Museum w Londynie oraz w Kanadyjskim Muzeum Wojny w Ottawie. Posiada również swoją rzeźbę w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie oraz w wielu innych miastach.

W internecie istnieje grupa zapaleńców, którzy popularyzują historię Wojtka poprzez różne media i sposoby: powstają komiksy, piosenki, seminaria, organizowane są spotkania z dziećmi i to w dużej mierze poza Polską. O Wojtku zrealizowano w zeszłym roku dokument telewizji BBC i napisano książkę „Wojtek. Niezwykły Żołnierz Armii Andersa” autorstwa Aileen Orr.

Spektakl „Wojtek the Bear” zostanie wystawiony na deskach edynburskiego Netherbow Theatre w czerwcu, a realizowany jest przez Trupę Objectiv.

Opowieść o niedźwiedziu, który poszedł na wojnę i odbył podróż od sowieckiego gułagu i Persji, przez Bliski Wschód, Włochy wraz z wojskami Andersena wystawiana jest w innym niż Polska kraju. Powinniśmy zastanowić się nad tym, jak wykorzystujemy tak nośne kulturowo postaci jak Wojtek.

Czy nie należałoby zaprosić wspomniany teatr na przedstawienie do Polski? Jako państwo finansujemy tysiące różnych projektów, wesprzyjmy takie, które mogą stać się internetowymi „memami”!

Opowieść o niedźwiedziu pozwala dostrzec różne ważne aspekty historii – tragedię ludzi, którzy byli w łagrach, walczyli, a potem byli sądzeni przez komunistów i dyskredytowani. Pamiętajmy o Wojtku, jeżeli chcemy, aby i inni nasi bohaterowie zostali zapamiętani.

*Piotr Arak – ekspert Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), w l. 2008-12 pracował w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, m.in. jako doradca MaiC