Newsletter

Co po oziminach?

Michał Marciniak, 17.04.2012
W wielu regionach kraju miały miejsce wymarznięcia upraw ozimych. Zniszczone mrozem zasiewy wymagają przesiania. Problemem jednak mogą być stosowane na jesieni herbicydy

W wielu miejscach trzeba będzie ponownie zaorać rzepak czy zboża. Doradcy rolni starają się podpowiadać rolnikom, co zrobić w takiej sytuacji. Według ekspertów Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, problemem mogą okazać się zastosowane na jesieni opryski herbicydami.

Jeśli herbicydy, to co wtedy?

Tam gdzie stosowane były popularne herbicydy, dla zmniejszenia niebezpieczeństwa uszkodzeń sadzonych roślin zaleca się orkę na głębokości nawet do 20 cm.  Różnice w zaleceniach przesiewu wynikają z zastosowanej substancji aktywnej herbicydu.

Inaczej z kolei wygląda sytuacja, gdy na polach stosowane były efektywne mikroorganizmy.
Według szacunków Stowarzyszenia EkosystEM – Dziedzictwo Natury, już blisko 50 tys. rolników w kraju stosuje efektywne mikroorganizmy (EM).

Efektywne mikroorganizmy

EM skompletował w początkach lat osiemdziesiątych profesor ogrodnictwa Teruo Higa w Japonii na wyspie Okinawa. Na ten zestaw mikroorganizmów składają się różne szczepy bakterii o działaniu probiotycznym i antyutleniającym.

EM reprezentują szeroki wachlarz narzędzi biologicznych. Są to głównie wyspecjalizowane enzymy, posiadające zdolność przekształcania trujących i uciążliwych związków w ich pożyteczne formy. Eksperci wskazują, że w efekcie stosowania pożytecznych mikroorganizmów, następuje podwyższenie jakości upraw.

„Wprowadzanie naturalnych metod w rolnictwie może poprawić również rentowność gospodarstwa i obniżyć koszty produkcji rolnej” – mówi Sławomir Gacka, dyrektor Krajowego Centrum Mikroorganizmów.

Mrozu nie sieją

W wyniku złego przezimowania w kraju wymarzło około 25 proc. ozimin. Resort rolnictwa szacuje, że straty dotknęły blisko 1,4 mln hektarów upraw. Największe straty odnotowano na terenie woj. wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, lubelskiego i łódzkiego.

W drugiej połowie stycznia odnotowano spadki temperatury dochodzące do -25 st. C i niżej. Niska temperatura utrzymywała się także w lutym. Nawet w bardzo zimnych i bezśnieżnych warunkach, zahartowane rośliny mogą przetrwać.

Z powodu braku opadów, w wielu rejonach kraju posadzone rośliny zostały zniszczone. Natomiast tam, gdzie przezimowały, zmniejszyła się liczba roślin na metr kwadratowy.

Doświadczeni klęskami żywiołowymi

Ostatnimi czasy rolnictwo rokrocznie doświadczane jest klęskami suszy, powodzi, gradobicia czy przymrozków. Ubiegły rok był szczególnie trudny dla polskiego rolnictwa. Również w 2010 roku w wyniku klęski suszy, a następnie powodzi i podtopień, zalanych zostało blisko 123 tys. gospodarstw rolnych o powierzchni 780 tys. hektarów.

Jeszcze we wrześniu 2010 roku wprowadzono do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich nowe działanie: „Przywracanie potencjału produkcji rolnej zniszczonego w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych oraz wprowadzenie odpowiednich działań zapobiegawczych”.

Dotychczas czterokrotnie przeprowadzano nabory na to działanie. W sumie z wsparcia skorzystało ponad 1,4 tys. rolników na łączną kwotę 88 mln złotych. Dobrze, że taki „mechanizm obronny” istnieje.