Newsletter

Pachnąca krochmalem wieś Myśliwskiego

Michał Marciniak, 02.04.2012
Wiesław Myśliwski opisuje inny świat: polską wieś. To świat niepodobny do wielkomiejskiego. Tu warunki środowiska kształtują inny tryb życia, odrębny kanon wartości

Wiesław Myśliwski opisuje inny świat: polską wieś. To świat niepodobny do wielkomiejskiego. Tu warunki środowiska kształtują inny tryb życia, odrębny kanon wartości

W swoich książkach opisuje chłopską wiarę i zasady. Obyczaje i nawyki. Na przykład, na święta wiejska izba musi być wybielona, a pierzyny pachnące krochmalem. I placek na święta też być musi, „bo jak jakież to święta bez placka, choćby pośledniego”.

Wiesław Myśliwski – dwukrotnie uhonorowany literacką nagrodą Nike twórca literatury chłopskiej – znany jest z powieści „Kamień na kamieniu”, „Traktat o Łuskaniu Fasoli” i „Widnokrąg”. Ostatnio została wydana książka „Nagi sad”, która była debiutem autora z 1967 roku. Tytułowy sad jest nieduży. Kilka jabłoni, śliw i zdziczałe wiśnie. W tym sadzie bawi się syn z ojcem. Wtedy jawi się on młodemu bohaterowi jako wielki las. Z upływem czasu jest nagi, jesienny i odarty z liści.

Na podstawie fragmentu „Nagiego sadu” powstał w 1971 roku film „Przez dziewięć mostów”. Autorem scenariusza był sam Myśliwski. W filmie przedstawiona jest przejmująca historia z życia chłopskiej rodziny. Kiedy wszystkie sposoby ratunku zawodzą, wedle rad starszych jedynym ratunkiem dla chorego niemowlęcia jest przejście przez matkę z dzieckiem na ręku przez dziewięć mostów. Nikt jednak nie może jej pomóc w drodze, zwłaszcza ponieść dziecka. Kiedy kobieta słabnie, ojciec – w tej roli Franciszek Pieczka – obija matce kijem gołe stopy, by szła dalej. I tak aż znajdą ostatni most i przez niego przejdą. Żeby szczęśliwie uratować malca.

„Nagi sad” to wspomnienia dojrzałego już młodzieńca, który po okresie nauki w mieście wraca do rodzinnej wsi, żeby podjąć pracę nauczyciela w szkole. We wsi czeka na niego ojciec. Ojciec, który ani nie czyta, ani nie pisze. Nie chce się też nauczyć. Mimo że czytał, kiedy młody nauczyciel był jeszcze dzieckiem. Najprawdziwiej w świecie czytał, nie gorzej niż teraz już dorosły syn. Czytał tak prawdziwie, że nikt by nie odgadł, że ojciec czytać nie potrafi. Zapamiętany z dzieciństwa podziw dla ojca pozostaje w pamięci syna na długo. Tymczasem on, duma ojca, jakoś nie może odnaleźć się na wsi po miejskich naukach. Bo wrócił tu odmieniony.

Książki Myśliwskiego przepełnione są opisami wsi. Jej krajobrazu, sposobu gospodarowania i dziedzictwa duchowego rolnika oraz tożsamości ukształtowanej przez stały kontakt z naturą. Kontaktu z ziemią. Właśnie związek z ziemią wydaje się najważniejszym elementem kultury wiejskiej. „Dla żniw podobno sam Pan Bóg miał podobnie mieć wyrozumienie, bo kiedy się raz pewien człowiek dostał przez Jego oblicze, a ten powstał na niego, że nie dopełnił pokuty, chłop rzekł: ‚Panie Boże, żniwa miałem’. I zawstydził się Pan Bóg” – pisze Myśliwski w „Nagim sadzie”.

Dla czytelnika każde spotkanie z utworem Myśliwskiego jest okazją do zatrzymania się na chwilę i zatopienia w kulturę wsi. Kulturę, z której można uczyć się budowania związku z miejscem, w którym się żyje. Uczyć się też traktować dziedzictwo, szczególnie kulturowe, jak wartość, która służyć może rozwojowi. Bo przecież dzisiejsza fascynacja nowoczesnością nie musi wcale oznaczać porzucenia własnej tożsamości oraz negowania przywiązania do miejsca, w którym żyjemy. Każdy jednak musi sam ocenić, co dziś jest tym dziedzictwem kultury wiejskiej.

25 marca przypadła 80-ta rocznica urodzin Wiesława Myśliwskiego. Jeszcze raz – wszystkiego najlepszego! Teraz czekamy na kolejną książkę. Jeszcze w tym roku.