Newsletter

Ekosystemy miejskie

Radosław Widłak, 02.03.2012
Aby zaobserwować „normalne” działanie naturalnych ekosystemów, nie trzeba dziś uciekać z miasta

Aby zaobserwować „normalne” działanie naturalnych ekosystemów, nie trzeba dziś uciekać z miasta

W dzisiejszych czasach kluczową rolę w egzystencji człowieka odgrywają ekosystemy miejskie. Żyje w nich obecnie ponad połowa ludności świata. Wiążą się z tym oczywiste korzyści: majątkowe, socjalne, kulturowe etc.

Jednak coraz częściej mówi się o skutkach negatywnego wpływu na zdrowie mieszkańców takich czynników jak: choroby alergiczne, uciążliwy hałas, kurz, brak zieleni w mieście, wysoka emisja CO2. Te wszystkie czynniki tworzą jedną, wielką składową negatywnego oddziaływania ekosystemu miejskiego na zdrowie jego mieszkańców.

Nie można również zapomnieć o oceanie szczelnego betonu miejskiego, który skutecznie izoluje i degraduje ziemię. Opad atmosferyczny nie ma możliwości wsiąknięcia w ziemię, tworząc często „rwące potoki miejskie”, które spływają naszymi ulicami, a następnie trafiają do oczyszczalni ścieków, przeciążając ją. Po każdej ulewie, na skutek niewydolnych studzienek kanalizacyjnych, tworzą się olbrzymie jeziora miejskie. Co to oznacza dla miasta i jego mieszkańców?

W efekcie powstania owych jezior następuje paraliż komunikacji miejskiej. Ile razy każdy z nas podczas ulewy wracał z pracy na piechotę, bo środki komunikacji miejskiej nie mogły swobodnie przejechać? Albo też zastanawiał się, czy jego samochód ma zdolności amfibii i poradzi sobie z wielkim rozlewiskiem?

Warto tu odnotować betonowanie brzegów koryt rzek miejskich. Rzeka nie ma możliwości meandrowania, dlatego tworzy wartki potok, płynący prostym kanałem. Rzeki miejskie stanowią przy tym odbiornik bardzo zanieczyszczonych wód burzowych i innych ścieków pochodzenia przemysłowego czy też z gospodarstw domowych. Warunki tam panujące praktycznie uniemożliwiają życie.

Często miejskie zbiorniki wodne są tak zanieczyszczone, że uniemożliwiają jakąkolwiek rekreację. Podczas okresu wysokich temperatur nieprzyjemny zapach odstrasza przebywanie w ich pobliżu. Trudno się zatem dziwić tęsknotom ludzi do domku na wsi i ucieczce od miejskiego zgiełku, aby zakosztować dobroczynnego wpływu przyrody.

Warto również wziąć pod uwagę wyniki ankiety, w której zadano takie oto pytanie: „Jaki czynnik sprawiłby, byś mógł mieszkać w danym mieście za mniejsze pieniądze, mając do wyboru wyższą pensję w drugim?”. Ponad połowa ankietowanych odpowiedziała, że byłyby to miejsca do rekreacji i wypoczynku: parki, lasy, tereny zielone.

Jednak sytuacja nie jest tak beznadziejna i nie trzeba dziś uciekać z miasta, aby zaobserwować „normalne” działanie naturalnych ekosystemów. Wszystko za sprawą postępującej nauki i kompleksowych rozwiązań, które postaram się Wam przybliżyć w kolejnych wpisach mojego bloga.

Radosław Widłak – absolwent ochrony środowiska (UŁ), kontynuuje studia w zakresie biotechnologii ekologicznych oraz zarządzania środowiskiem, członek Rady Osiedla Bałuty-Centrum (Łódź) i Stowarzyszenia „Młodzi Demokraci”. Uczestniczył w I Szkole Myślenia Instytutu Obywatelskiego.

Więcej: O polityce miejskiej pisaliśmy też w  Lupie Instytutu.