Likwidując znane i wykorzystywane przez podatników luki w prawie, rząd oraz parlamentarzyści nie powinni tworzyć nowych dziur w systemie podatkowym
31 marca wejdą w życie zmiany w Ordynacji podatkowej, których celem jest wyeliminowanie tzw. „lokat antybelkowych”. Mowa o lokatach bankowych, w których odsetki są naliczane każdego dnia, co może skutkować brakiem obłożenia podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Ewentualny brak opodatkowania tych lokat wynika z jeszcze obowiązujących zasad zaokrąglania podstawy opodatkowania i samego podatku.
Jeszcze przez ponad miesiąc od odsetek z lokaty w kwocie 2,49 PLN dziennie podatek dochodowy wynosi zero. Jeśli zaś odsetki z lokaty są o 1 grosz wyższe, podatek wynosi 1 PLN i jej „szczęśliwy” posiadacz otrzymuje 1,50 PLN. Sprawiedliwe rozwiązanie, prawda?!
A jak sytuacja wygląda, gdy zamiast jednej lokaty mam ich zdecydowanie więcej, np. sto lokat i od każdej z nich odsetki wynoszą 2,49 PLN? Jaki podatek muszę zapłacić od tak zarobionych 249 PLN? Znowu: podatek równa się zero. Jakby nie mnożyć, sto razy zero równa się zero. Taki sam wynik (tj. podatek równy zero złotych) osiągają również posiadacze tysiąca lokat jednodniowych, przynoszących codziennie zysk w postaci 2,49 PLN każda. Tak więc, zarabiając dziennie np. 2490 PLN, można nie płacić podatku. Pamiętajmy przy tym, że zgodnie z ustawą podatek dochodowy od odsetek wynosi 19 proc.
Zmiany, które mają na celu zlikwidowanie opisanej powyżej luki, mają przynieść budżetowi ok. 380 mln PLN rocznie. Uszczelnienie systemu podatkowego stanowi – kolejny obok zapowiadanych zmian dotyczących 50 proc. kosztów uzyskania przychodów – przykład walki z unikaniem opodatkowania.
Warto zauważyć, że działania rządu w obszarze zatykania luk w systemie podatkowym nie ograniczają się wyłącznie do prawa krajowego, lecz dotykają również wybranych umów międzynarodowych. Podkreślmy, iż w przypadku umów międzynarodowych, działania te nie są tak „proste” , jak wprowadzenie zmian do ustawy.
Wykorzystywanie dostępnych metod prowadzących do obniżenia podatków nie jest wyłącznie specjalnością Polaków. Na marginesie można wskazać, iż ta naturalna chęć do oszczędzania na daninach prowadzi m.in. do sytuacji, w której prawie dwadzieścia tysięcy podmiotów jest zarejestrowanych w jednym budynku na Kajmanach, wyspach o rajskich rozwiązaniach podatkowych. Nie dziwi zatem, że niektórzy (w tym Barack Obama) uznają ów owiany złą sławą budynek Ugland House za „największy przekręt podatkowy na świecie ”. Prawnicy ze wspomnianego budynku na Kajmanach – zgodnie z zasadą, że najlepszą obroną jest atak – wskazują na „lepszych” od siebie – 1209 North Orange Street – tj. na adres, będący siedzibą około dwustu tysięcy podmiotów.
Wróćmy jednak na nasze krajowe podwórko i zauważmy, że likwidując znane i wykorzystywane przez podatników luki w prawie, rząd oraz parlamentarzyści nie powinni tworzyć nowych dziur w systemie podatkowym. Nie zawsze się to udaje. Być może takim nowym rozwiązaniem, które prawdopodobnie będzie prowadzić do unikania opodatkowania, jest wprowadzona z dniem 1 stycznia 2012 r. możliwość zakładania indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE ).
Rząd, aby zachęcić osoby fizyczne do samodzielnego oszczędzania na emeryturę w ramach IKZE, zaproponował ulgę podatkową. Zgodnie z nowym rozwiązaniem, jeśli będę wpłacał środki na IKZE, mogę je odliczać od dochodu i w konsekwencji zapłacić niższy podatek. Gdy za kilkadziesiąt lat, już na emeryturze, wypłacę z IKZE odłożone i przez lata inwestowane pieniądze, to – zgodnie z zamierzeniami rządu – zapłacę od tych wypłat podatek dochodowy. Tworząc IKZE wprowadzono zasadę, zgodnie z którą: „Dziś wpłacając środki do IKZE uzyskasz ulgę (zapłacisz niższy podatek). W przyszłości wypłacając z IKZE oszczędności, zapłacisz podatek dochodowy”.
Zgodzimy się, że powyższe rozwiązanie brzmi sensownie. Jednak wskazana zasada działa tak długo, jak długo emeryturę spędzę w Polsce. Gorzej (oczywiście gorzej dla polskiego fiskusa, nie dla mnie) jeśli na emeryturę przeniosę się do kraju, który nie pobiera podatku od wypłat z funduszy emerytalnych (i z którym Polska podpisała lub podpisze umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, zgodnie z którą prawo do opodatkowania emerytur przysługiwać będzie wyłącznie krajowi zamieszkania szczęśliwego emeryta). W takim przypadku powyższa zasada dla mnie – emeryta – brzmieć będzie: „Przez lata wpłacając środki do IKZE uzyskiwałem ulgę (płaciłem niższy podatek). Dziś wypłacając z IKZE oszczędności nie płacę w ogóle podatku dochodowego”.
Na tym przykładzie widać, że dbanie o szczelność systemu podatkowego powinno odbywać się na bieżąco, w tym w ramach prac nad nowymi przepisami. Ustawodawca powinien zabezpieczać interesy państwa, w szczególności w sytuacji wprowadzania nowych ulg podatkowych, aby uprzedzać ewentualne działania części podatników, chcących nadużywać wspomnianych ulg.


