Newsletter

Teraz jest czas na Polskę!

Aleksandra Kaniewska, 14.11.2011
Siłą napędową Polski są przeciwności – jest częścią Zachodu, ale i Wschodu. Polacy są więc uczuciowymi idealistami, ale potrafią być pragmatyczni i zaradni

Aleksandra Kaniewska: Powtarza Pan wielokrotnie, że Polska nie powinna czuć się drugoligowym krajem, że przebyliśmy długą, efektywną drogę modernizacyjną itp. Jak w takim razie wytłumaczy Pan to, że wciąż słabo wypadamy w globalnych rankingach popularności i rozpoznawalności? Nie lubią nas?  

Wally Olins: Wcale nie jest tak, że inne nacje was nie lubią. Po prostu mają obraz Polski, który jest całkowicie oderwany od rzeczywistości. Wizerunek waszego kraju, jak pewnie Pani wie, wiąże się z przymiotnikami: postkomunistyczny, zimny, szary, nieprzyjazny, biedny, wiejski.

Ale Polska się zmieniła i wciąż będzie się zmieniać. Dopóki jednak nie przyjmiecie proaktywnej roli w promowaniu tych zmian i siły waszego kraju – te negatywne skojarzenia będą trwać. To się samo nie zrobi.

A Polska ma duży potencjał – komercyjny, kulturalny, sportowy, artystyczny czy naukowy. Jeśli spojrzeć na kraje, które od lat mają świetną rozpoznawalność i cieszą się szacunkiem, to najczęściej od lat mocno inwestują one w promocję swoich osiągnięć. Polska tego nie robi. Macie więc dobrą opinię i zupełnie nijaki wizerunek.

Są ewidentnie rzeczy, na które nie mamy wpływu, a mogą działać na naszą niekorzyść – pogoda, tragiczna historia, tendencje martyrologiczne. Jak z takim ekwipunkiem przekonywać świat, że jesteśmy super?

Przede wszystkim są kraje z dużo gorszym klimatem, a wciąż mają świetny dorobek wizerunkowy. Na przykład Szwecja. Albo Kanada.

Czytaj całość

Źródło: polskamasens.pl