Newsletter

Przywróćmy łacinę do szkół

Redakcja Instytutu, 09.06.2017
Nauka łaciny to lekcja o europejskich korzeniach kultury z których wyrastają Polacy

Czy  warto uczyć wymarłego języka? Przeciwnicy nauki języka łacińskiego w szkole podnoszą: „po co uczyć języka który jest martwy”. Zapominając a może nie dostrzegając jego miejsca w kulturze i tradycji europejskiej. Język łaciński był, jak obecnie język angielski, powszechnie używany przez praktycznie całą Europę.

Łacina jest źródłem wielu słów, form gramatycznych nazw własnych i imion funkcjonujących współcześnie – idea, doktor, muzeum to tylko nieliczne przykłady słów, które zapożyczyliśmy. Znajomość łaciny ułatwia naukę języków obcych, szczególnie tych z rodziny języków romańskich. Często występują w nich nie tylko słowa mające źródłosłów łaciński, ale wyrażenia które weszły na stałe do języka współczesnego np. ad hoc, nota bene.

Ponadto nauka łaciny rozwija pamięć i umiejętność kojarzenia – przykładowo samych deklinacji jest 5 (a nawet jedna z nich ma trzy typy!). Można się upierać, że łacina jest martwym i niepotrzebnym językiem, ale nie można zapomnieć, że miała i ma ogromny wpływ na nasz obecny sposób komunikowania się.

Nauka łaciny to także lekcja o europejskich korzeniach kultury z których wyrastają Polacy. Do końca XVIII wieku język łaciński był językiem urzędowym w Polsce. Pamiętać należy też o innej kwestii jaką jest ogrom polskiej literatury łacińskiej, który nigdy nie został opracowany i czeka na swoje wydania. Przywracając łacinie należne miejsce w programach szkolnych chodzi także o to, żeby przybliżyć te dzieła współczesnym odbiorcom kultury polskiej, ale nie tylko polskiej. Żeby jednak tak się stało potrzebne są dobrze wykształcone kadry oraz szeroka grupa odbiorców.

Aby tak się stało nauczanie języka łacińskiego i kultury antycznej powinno być przedmiotem troski wszystkich osób i instytucji zajmujących się edukacją i nauką. Tymczasem według danych resortu edukacji w Polsce jedynie 2 procent uczniów liceów ma kontakt z łaciną. Dla przykładu we Włoszech takich uczniów jest 70 procent. Wyrugowanie łaciny ze szkół choć w dużym stopniu związane było z reformą gimnazjalną zapoczątkowane zostało wcześniej. Źródeł można się dopatrywać już w 1993 roku i pogłębiało się z roku na rok.

Tendencja spadkowa w nauczaniu języka łacińskiego zauważalna jest też na wyższych uczelniach. Jak podaje ministerstwo nauki filologia klasyczna jest nauczana tylko na 5 uczelniach w Polsce: Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Śląskim, UMK w Toruniu i Uniwersytecie Gdańskim. W 2010 roku kierunek ten studiowało 1174 studentów. W 2016 roku już tylko 374. To efekt zmieniającego się podejścia do wyboru studiów. Młodzi wybierają dziś studia raczej pod kątem ich użyteczności oraz przyszłego rozwoju zawodowego, rzadziej kierują się chęcią poszerzania horyzontów.

Poziom oraz uczestnictwo w nauczaniu języka łacińskiego w Polsce pogarszały się przez lata. Przez ostatnie 25 lat zaniedbano ten wycinek kultury klasycznej związany z nauką języka łacińskiego i greki. Rola nauki języka łacińskiego jest nie do przecenienia. Odpowiednie kadry to wynik konkurencji, a tej nie ma bez odpowiedniej liczby uczniów i studentów. Nie da się tego osiągnąć bez przywrócenia językom klasycznym należnego miejsca. Co może być trudne zwłaszcza teraz, gdy wraz z planowanymi zmianami w edukacji ograniczeniu ulega wybór przedmiotów rozszerzonych z trzech do czterech. Co jeszcze bardziej pogłębia konkurencję językowi łacińskiemu, co za tym idzie zmniejszeniu ulegają szanse na jego wybór. Stąd wynika jak ważnym jest aby zadbać o stworzenie ramy dla większej liczby godzin nauki tego języka. Dlatego też ten problem został podjęty przez sejmową Komisję Edukacji Nauki i Młodzieży. Przywrócenie łacinie należnego miejsca to być może to ostatnia szansa, aby dorobek polskiej kultury klasycznej nie uległ zaprzepaszczeniu. To ważne także z punktu widzenia kształtowania tożsamości polskiej i europejskiej kolejnych pokoleń. „Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”.