Newsletter

Instytut Idei, nr 12, zima/wiosna 2017 r.

Redakcja Instytutu, 09.06.2017
Bulwersujące działania polityków PiS-u dotykające praw kobiet wyprowadziły na ulice polskich miast i miasteczek ponad 100 tysięcy osób. Na początek czerwca zapowiedziane są kolejne protesty. Całkiem realne wydaje się, że „ten rząd obalą kobiety”

Dwunasty numer kwartalnika „Instytut Idei” zatytułowaliśmy „(S)prawa Polek”. Nieprzypadkowo.

Polki są coraz bardziej rozzłoszczone na własne państwo, które próbuje ograniczyć ich wolność i odebrać poczucie bezpieczeństwa. Polki są wściekłe, bo coraz bardziej uświadamiają sobie, że ich potrzeby nie są uwzględniane – mniej się liczą niż ideologia.

W „Czarny poniedziałek”, 3 października 2016 roku, Polki wykrzyczały swój gniew – manifestacje w obronie praw kobiet odbyły się w 118 miejscach w Polsce. Kolejne marsze przeszły przy okazji obchodów Dnia Kobiet 8 marca.

Skandaliczna decyzja o ograniczeniu dostępu do antykoncepcji awaryjnej (tabletki EllaOne tylko na receptę) tylko przypomniała kobietom, na co mogą liczyć w Polsce AD 2017. Wcześniej dostały próbę zaostrzenia prawa aborcyjnego, likwidację przez rząd standardów opieki okołoporodowej, zapowiedź wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej, rezygnację z dofinansowania in vitro i likwidację instytucji pełnomocnika do spraw równego traktowania.

Rosnący gniew Polek może mieć większy wpływ na polską politykę niż jakiekolwiek inne zjawisko społeczne. Ten protest połączył kobiety w różnym wieku, o różnych poglądach, różniące się wykształceniem czy statusem społecznym. „Polityka obecnego rządu zaktywizowała nawet te Polki, które wcześniej ignorowały politykę. Kobiety zrozumiały, że już dłużej nie mogą pozostawać obojętne” – czytamy we wstępie 12. numeru „Instytutu Idei”.

W najnowszym numerze kwartalnika zastanawiamy się nad źródłami obserwowanego kryzysu praw kobiet w Polsce, w tym zwłaszcza nad społeczno-politycznymi przyczynami tego zjawiska. Staramy się dokładnie opisać, jak doszło do tej sytuacji. Czy wynika to z małej obecności Polek w polityce? Może źródła niskiej reprezentacji kobiet w życiu publicznym tkwią głębiej: w edukacji lub w rodzinie? A swój udział w zaistniałej sytuacji mają też media i politycy?

Jak wynika z badań, to Polki relatywnie częściej niż Polacy deklarują przywiązanie do zasad demokracji liberalnej. Może się zatem okazać, że stanie się tak, jak głosiło hasło, które mogliśmy usłyszeć w trakcie jednej z manifestacji: „ten rząd obalą kobiety!”. A później także kobiety zabiorą się za naprawianie Rzeczypospolitej.

Na łamach „Instytutu Idei” rozważamy też kroki naprawcze, czyli co politycy i obywatele mogą zrobić, żeby wyjść naprzeciw oczekiwaniom Polek i wyrównać szanse kobiet i mężczyzn. Piszemy o ewentualnych zmianach w ordynacji wyborczej, zagwarantowaniu kobietom większej obecności w zarządach firm, edukacji równościowej i nowoczesnej polityce rodzinnej, pomagającej kobietom pogodzić życie prywatne i wychowanie dzieci z karierą.

W najnowszym „Instytucie Idei” wypowiadają się: Małgorzata Druciarek, Anna Dryjańska, Małgorzata Fuszara, Kasia Gola, Marzena Haponiuk, Aleksandra Kaniewska, Małgorzata Kidawa-Błońska, Renata Kim, Dominika Kozłowska, Paweł Kubicki, Anna Mateja, Konrad Niklewicz, Janina Petelczyc, Agnieszka Rucińska, Joanna Solska, Dorota Warakomska, Michał Zieliński.

Cały numer Instytutu Idei do pobrania (PDF)