Newsletter

ANALIZA: Dłuższa czy krótsza praca?

Marzena Haponiuk, 14.11.2016
Obniżanie wieku emerytalnego nie opłaci się ani przyszłym emerytom, ani polskiej gospodarce

Po niespełna czterech latach obowiązywania przepisów zrównujących wiek emerytalny dla obu płci i stopniowo podnoszących wiek przejścia na emeryturę do 67 lat system emerytalny w Polsce czekają kolejne zmiany.

Fotografia: A. E. Järliden/flickr.com, CC BY-NC 2.0

Według zapowiedzi polityków PiS  (z wywodzącym się z tej partii prezydentem Andrzejem Dudą na czele) od czwartego kwartału 2017 roku wiek emerytalny ponownie ma wynosić 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jakich skutków dla gospodarki, rynku pracy i przyszłych emerytów możemy spodziewać się po tych zmianach?

Projektowane zmiany kompletnie nie uwzględniają sytuacji finansowej państwa, w tym zwłaszcza kondycji Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są emerytury. Obniżenie wieku emerytalnego spowoduje wzrost liczby osób pobierających emerytury minimalne nawet dwukrotnie.

Zmiany szczególnie mocno uderzą w kobiety. Ich krótszy staż zawodowy oznacza mniej zgromadzonych składek i dłuższy okres pobierania świadczenia, a w efekcie niższe emerytury.

Jeśli wiek emerytalny ulegnie obniżeniu, to zgodnie z prognozami demograficznymi z rynku pracy odpłynie około 9 proc. pracujących. Innym spodziewanym skutkiem planowanej obniżki wieku emerytalnego, osłabiającym rynek pracy w Polsce, jest wzrost szarej strefy – ocenia Marzena Haponiuk, analityk Instytutu Obywatelskiego.

Całość analizy: Dłuższa czy krótsza praca? (wersja do pobrania, PDF)