Newsletter

Naprawa wymiaru sprawiedliwości

Redakcja Instytutu, 29.09.2016
Obywatele powinni mieć większą kontrolę nad służbami, a prokuratura musi ponownie stać się niezależna od władzy wykonawczej

W toruńskim Międzynarodowym Centrum Spotkań Młodzieży odbyła się ostatnia z regionalnych konwencji programowych Platformy Obywatelskiej. Spotkanie dotyczyło koniecznych zmian w wymiarze sprawiedliwości.

– Temat, którym chcemy się zajmować, jest bardzo ważny – podkreślił Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej. – To kwestia wolności obywatelskich, inwigilacji, modelu prokuratury. Partia dojrzała, doświadczona ośmioma latami rządów, musi mieć na to dobry pomysł – stwierdził Schetyna.

Szef Platformy zwrócił uwagę na dwa kluczowe aspekty tworzenia programu PO: z jednej stron wykuwa się on w rozmowie z mieszkańcami w całej Polsce, z drugiej – propozycje zmian przedstawiają wybitni eksperci.

Pierwszy panel dyskusyjny na toruńskiej konwencji poświęcony był problematyce inwigilacji. Rozmowę ekspertów i praktyków – byłego ministra spraw wewnętrznych Marka Biernackiego i Krzysztofa Bondaryka, byłego szefa ABW, poprowadził poseł Krzysztof Brejza.

Bondaryk podsumował sposób myślenia PiS o bezpieczeństwie państwa.
– Według partii obecnie rządzącej im więcej służb, tym bezpieczniej. Krążą pogłoski, że niedługo powstanie kolejna służba specjalna, tym razem oparta na… Straży Ochrony Kolei – stwierdził.

Zdaniem eksperta do spraw bezpieczeństwa Polska musi mieć silne służby, ale nie powinno ich być zbyt wiele. Błędem, jeśli nie skandalem, Bondaryk określił sytuację, w której oficerami zostają kolejni „pisiewicze” – partyjni nominaci. Z kolei Biernacki skrytykował wyrzucanie i degradowanie oficerów SKW zasłużonych dla kraju.

Paneliści poruszyli też problem uprawnień służb specjalnych, zwłaszcza w zakresie pobierania danych internetowych. – One powinny być dostępne tylko za zgodą sądu, ale takie rozwiązanie odrzucił PiS – wskazał poseł Brejza. – Co więcej, PiS wprowadził możliwość hurtowego pobierania tych danych – dodał Bondaryk. – Sęk w tym, że nie dotyczy to podejrzanych, ale całego ruchu w internecie – podsumował były szef ABW.

Na dodatek PiS ograniczył kontrolę nad służbami w Sejmie. – W kolegium do spraw służb specjalnych nie ma już rotacyjnego przewodnictwa – stwierdził Biernacki. Zdaniem Bondaryka sejmowa komisja do spraw służb specjalnych powinna mieć więcej uprawnień i stały charakter. Ale służby nie mogą podlegać jednemu ośrodkowi politycznemu, tak jak to ma miejsce obecnie.

Po rządach PiS konieczne będzie przywrócenie ładu w służbach. Niemniej już teraz niezbędne są działania proobywatelskie. Były minister Marek Biernacki uchylił rąbka tajemnicy: – Mamy gotowy projekt ustawy, który zwiększa jawność kontroli operacyjnej. Przykładowo, jeśli służby podsłuchiwały obywatela, a sprawa nie okazała się rozwojowa, to po sześciu miesiącach powinien on zyskać wiedzę o tym fakcie – wyjaśnił.

Kolejnym pomysłem PO jest opracowanie „konstytucji służb specjalnych”. – Chodzi o to, by służby wiedziały, jak działać, a obywatele znali swoje prawa – wyjaśnił były minister spraw wewnętrznych.

O tym, jakiego modelu prokuratury potrzebuje Polska i o bieżącej pracy resortu sprawiedliwości rozmawiali prof. Zbigniew Ćwiąkalski (UJ) i dr Piotr Chrzczonowicz (UMK). Prowadzący dyskusję były minister sprawiedliwości Borys Budka zauważył, że nigdy w historii Polski prokurator generalny nie otrzymał takich narzędzi i uprawnień jak dziś. Zbigniew Ziobro może poinformować niemal kogokolwiek o toczącym się postępowaniu, zsyłać niepokornych podwładnych. – Ziobro może też uwolnić prokuratora od odpowiedzialności za postępowanie niezgodne z prawem, jeśli ten działał w „słusznej” sprawie – podsumował Budka.

Zdaniem prof. Ćwiąkalskiego w żadnym kraju UE prokurator generalny nie jest jednocześnie ministrem sprawiedliwości. Według znanego karnisty najważniejsze zadanie po „depisyzacji” to ustalić model prokuratury.
– Reforma PO rozdzielająca funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zatrzymała się w połowie. Oprócz niezależności prokuratury, warto przywrócić instytucję sędziego śledczego – dodał Ćwiąkalski.

Według dr. Chrzczonowicza z podobną prokuraturą i uprawnieniami jak dziś mieliśmy do czynienia po 1989 r. – Ale to w 2009 r. wprowadzono najlepszą nowelizację ustawy o prokuraturze. Pod ustawą z czasów rządu PO-PSL gwarancje niezależności PG były szerokie – powiedział prawnik. Z rządami PiS to się skończyło. – Brakowało natomiast autonomii finansowej PG, a to mogło oznaczać pewną jej zależność od władzy wykonawczej – ocenił dr Chrzczonowicz.

W ostatniej części politycy i eksperci debatowali o prawie w kontekście gospodarki. Poruszano kwestie zadłużenia firm i pracy komorników. Dyskusję poprowadził poseł Arkadiusz Myrcha. Swoimi przemyśleniami dzielili się dr Rafał Łyszczek, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej i mec. Marian Mazurek.

– 71 proc. małych i średnich przedsiębiorstw ma problemy z terminowymi płatnościami faktur, a średni czas oczekiwania na zapłatę wynosi przeszło trzy miesiące. To m.in. doprowadza do bankructw – przekonywał Myrcha. Mecenas Mazurek zwrócił uwagę na aspekt etyczny. – Jest coś takiego jak moralność płatnika. Nie wszyscy uważają, że długi trzeba płacić. Zdaniem Mazurka mamy dobre narzędzia weryfikujące dłużników. – To tzw. biura informacji gospodarczej, do których trafiają wszystkie należności przeterminowane powyżej 60 dni o wartości od 500 złotych – wymieniał. –Jest też BIK, przydatne informacje o kondycji przedsiębiorstw można znaleźć w KRS.

Rozmówcy zgodzili się, że dziś narzędzi weryfikacji kondycji finansowej przedsiębiorstw jest bardzo dużo. Gorzej jest z powszechną świadomością ich istnienia. – Dopóki to się nie zmieni, tworzenie kolejnych instrumentów nie przyniesie pożądanych skutków – przekonywał dr Łyszczek.

Łyszczek wskazał też na inny palący społecznie problem: plagę dłużników alimentacyjnych. – Tacy dłużnicy nie trafiają do BIK-u – powiedział. Mimo posiadanych zaległości względem dzieci mogą bez problemu wziąć kredyt. – Niepłacenie alimentów to nie jest wykiwanie komornika. To jest okradanie własnego dziecka – podsumował gorzko Łyszczek. Zdaniem komornika potrzebna jest zmiana mentalności prawników w dostrzeganiu wagi problemu. Obecnie zbyt często tego typu oszustwo traktuje się jako czyn o niskiej szkodliwości społecznej.

Ważne jest też działanie przed samą egzekucją długu, która jest zjawiskiem kosztownym społecznie. – Wzorem krajów Beneluksu moglibyśmy wprowadzić ugodowe postępowanie przed komornikiem. Jeśli taka quasi-mediacja nie przyniosłaby rezultatu, wtedy należałoby sprawę przekazać do sądu – podsumował wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej.

2 października w Gdańsku Platforma Obywatelska podsumuje wszystkie regionalne konwencje i zaprezentuje deklarację programową „Polska Obywatelska 2.0”.