Newsletter

Jak odnowić miasta?

Redakcja Instytutu, 22.09.2016
Jakość życia w polskich miastach zwiększy się dzięki rewitalizacji. Pod warunkiem, że w zarządzanie zmianą i 20 miliardami z Unii zaangażowani będą sami mieszkańcy

20 września w stolicy Wielkopolski odbyła się konwencja programowa Platformy Obywatelskiej poświęcona rozwojowi polskich miast oraz roli polityki kulturalnej w kontekście samorządów.

W pierwszej części dyskusji uczestnicy skupili się na rewitalizacji ośrodków miejskich. Podkreślili, że proces rewitalizacji to nie tylko remonty kamienic, skucie tynków i wymiana elewacji. To spójny system działań, dzięki któremu poprawia się jakość życia w mieście i wzrasta przywiązanie mieszkańców do ich małych ojczyzn.

– Na opracowanie kompleksowych działań mamy aż 20 mld zł z nowej perspektywy finansowej UE – przypominał szef Platformy Obywatelskiej, Grzegorz Schetyna. Te środki to efekt starań Janusza Lewandowskiego i europosłów z PO – dodał.

Uczestnicy panelu dyskusyjnego podkreślali jednak, że o rewitalizacji trzeba myśleć jak o procesie, który trwa dłużej niż kolejne siedem lat i który nie skończy się, gdy wyczerpią się unijne pieniądze. Rewitalizacja to zmiana na dziesięciolecia – i dlatego od samego początku w zarządzanie odnową trzeba włączać samych mieszkańców.

– Rewitalizacja to szansa na nową partycypację obywatelską – stwierdził Michał Krasucki, zastępca Stołecznego Konserwatora Zabytków. – To sami mieszkańcy muszą być rzecznikami odnowy miejskiego życia, działań upiększających i kulturotwórczych – przekonywał. Krasuckiemu wtórował Marcin Sadowski, wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaciół Śródki i Okolic „Śródeja”: – Rewitalizacja to nowa jakość uczenia się odpowiedzialności za przestrzeń.

O tym, jak skutecznie komunikować się z mieszkańcami i jak włączać ich samych w działania na rzecz poprawy życia w mieście, dyskutowano podczas drugiej części konwencji programowej. Jej moderatorem był wywodzący się z ruchów miejskich prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak.

Gospodarz zapytał prof. Dorotę Piontek, ekspertkę od spraw komunikacji społecznej, czy istnieją jakieś sprawdzone sposoby komunikowania trudnych zmian. – Nie ma takich uniwersalnych, skutecznych wzorców komunikowania. Ważne są rzeczy trywialne, takie jak ustalenie celu strategicznego – odpowiedziała profesor Piontek. – Ani ilość komunikatów, ani technologia komunikacji nie jest tak istotna. Trzeba wiedzieć przede wszystkim, z kim chcemy się porozumieć – dodała.

Tyle w teorii. A praktyka? Dobrym case study dla tego typu rozważań były refleksje wiceprezydenta Gdańska, Piotra Grzelaka. Grzelak podzielił się swoimi doświadczeniami z wprowadzania strefy spokojnego ruchu, tzw. Tempo 30. – Nie było łatwo, ale dzięki temu mieszkańcy Gdańska odzyskali połowę swych ulic. 50 procent objęto strefą spokojnego ruchu. Efekt? O połowę spadł odsetek ofiar śmiertelnych – podsumował wiceprezydent Gdańska.

W części trzeciej podkreślano rolę samorządów, na których barkach spoczywa wiele inicjatyw kulturalnych w mieście. Tę tezę zilustrował wiceprezydent Poznania Jędrzej Solarski. – Na kulturę wydajemy 100 mln zł, w tym roku dodatkowo 12 mln na NGO, przy budżecie miasta wynoszącym 3 mld zł – wyliczył.

– Kultura w Polsce istnieje dzięki samorządom – zauważył Krzysztof Dudek, były szef Narodowego Centrum Kultury. Zdaniem Dudka konieczne jest jednak rozszerzenie dotychczasowej ustawy o samorządzie. – Edukacja kulturalna i zwiększenie dostępu do kultury – te dwa elementy trzeba dopisać do ustawy – stwierdził były szef NCK.

Michał Merczyński, dyrektor Narodowego Instytutu Audiowizualnego NinA, przypomniał dokonania ostatnich ośmiu lat w dziedzinie kultury. – Za rządów PO-PSL powstało ponad 250 inwestycji w tym zakresie. To było absolutnie niezbędne – ocenił. Paneliści byli zgodni, że obecnie potrzeba większego otwarcia się na inicjatywy mieszkańców w dzielnicach i udostępnianie im gminnych pomieszczeń i budynków obiektów kulturalnych na lokalne inicjatywy.

Podsumowując tę część dyskusji posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska skomentowała kontrowersyjne posunięcia wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego. – Musimy walczyć o przestrzeń wolności dla kultury – stwierdziła.