Newsletter

Kluby budują społeczeństwo obywatelskie

Bożena Ziemniewicz, 18.08.2016
Kluby Obywatelskie pokazują ludziom nieco inne oblicze partii politycznych – otwartych na dialog z ludźmi, z organizacjami pozarządowymi, ale też na krytykę

Rozmowa z Bożeną Ziemniewicz, koordynatorką Klubów Obywatelskich w województwie łódzkim.

Red. Jan Ordyński na spotkaniu Klubu Obywatelskiego w Łodzi

Redakcja Instytutu Obywatelskiego: W styczniu pojawia się pierwsza zapowiedź powstania Klubów Obywatelskich.

Bożena Ziemniewicz: Pomysł od początku wydaje mi się kapitalny. Dostaję informację, że mogę znaleźć sobie ludzi w powiatach, z którymi będę współpracować – klubowych moderatorów. Jednym z moich głównych zadań będzie pobudzać ich do działania.

Po kilku miesiącach widzę, że Kluby były i są bardzo potrzebne. Oczywiście przy założeniu, że jest to przedsięwzięcie, które ma promować ideę świadomego, dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego. Tu, jak wiadomo, jest wciąż wiele do zrobienia. Przykładowo, ważne jest, żebyśmy jako społeczeństwo mieli poczucie wpływu na to, jak wygląda życie publiczne w naszym kraju. Dziś jeszcze często tego poczucia brakuje.

Jakie nadzieje wiązała pani z Klubami?

Marzyło mi się wyjście poza ramy Platformy. By pokazać ludziom nieco inne oblicze partii – oddolne, partii, która jest otwarta, rozmawia z ludźmi, z przedstawicielami najróżniejszych ugrupowań, z organizacjami pozarządowymi. Bo słuchanie ludzi to nie jest kwestia altruizmu. To się po prostu politykom opłaca.

I na ile udało się to wszystko zrobić?

Już na pierwszym spotkaniu z przedstawicielami powiatowych struktur PO dostrzegłam ten „błysk w oku” niektórych uczestników, co świadczyło o tym, że udało się zarazić ich entuzjazmem. Wielu lokalnych liderów zorganizowało świetne spotkania (np. z sędzią Jerzym Stępniem w Tomaszowie Mazowieckim, premierem Włodzimierzem Cimoszewiczem i redaktorem Grzegorzem Miecugowem w Piotrkowie Trybunalskim).

Bardzo cieszy to, że udaje się wyjść poza środowisko Platformy – odbywają się spotkania, w których uczestniczą przedstawiciele organizacji pozarządowych, zwłaszcza Komitetu Obrony Demokracji. Na spotkaniach nie brakuje słów krytyki pod adresem Platformy, ale pojawiają się też postulaty programowe. Oczywiście zdarzają się drobne potknięcia, ale bilans wypada zdecydowanie pozytywnie – przede wszystkim dzięki zaangażowaniu lokalnych działaczy.

Nie jest chyba łatwo ściągnąć do małego miasta osoby znane z pierwszych stron gazet?

Na pewno przydają się tu osobiste kontakty. A warto się starać, bo na przykład do Poddębic na spotkanie z sędzią Stępniem i do Głowna na spotkanie z Jarosławem Wałęsą przyjechało sporo ludzi spoza tych niewielkich miejscowości.

O czym dyskutowaliście na Klubach?

O praworządności, sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, stanie demokracji w Polsce. O możliwych scenariuszach bliższej i dalszej przyszłości. Tematów było tak wiele, że doprawdy trudno je jednym tchem wymienić. Wspomnę też o bardzo ciekawym spotkaniu w Piotrkowie Trybunalskim – „Młodzi dla polityki, polityka dla młodych”. Duet posłów młodszej generacji – Kingi Gajewskiej i Arkadiusza Myrchy – pokazał, że młodzi troszczą się o sprawy publiczne, że następuje zmiana pokoleniowa w polskiej polityce. To bardzo ważne.

Warto, żeby tego typu spotkania odbywały się w miejscu ogólnie dostępnym – mam na myśli otwartą przestrzeń typu park, np. w formie pikniku. Myślę, że w sierpniu dyskusję w takiej właśnie formie gdzieś w województwie łódzkim zorganizujemy.

Jakie jeszcze tematy poruszaliście państwo na Klubach w regionie?

W kwietniu w Sieradzu rozmawialiśmy o budżecie obywatelskim. Spotkanie służyło przede wszystkim przybliżeniu tego ciekawego pomysłu partycypacji społecznej. Mieszkańcy chcieli dowiedzieć się, jak taki budżet zorganizować, jakie są plusy budżetu obywatelskiego.

Inne ciekawe spotkanie pt. „Dlaczego Polacy niszczą autorytety” zorganizował zgierski Klub Obywatelski, a odbyło się ono w miejscowości Głowno. Udział wzięli Jarosław Wałęsa i dr Jarosław Sułkowski. Dyskusję poprowadził znany dziennikarz Jan Ordyński.

Jakie były wnioski?

Niejednoznaczne. Ale pojawiły się głosy, że niestety wciąż w naszej kulturze to, że ktoś wystaje ponad przeciętność powoduje, że trzeba go sprowadzić na ziemię, podciąć skrzydła. Z kolei w Bełchatowie odbyło się spotkanie poświęcone zagadnieniu niezwykle istotnemu dla mieszkańców miasta i okolicy – energetyki, a konkretnie węgla brunatnego, którego Bełchatów jest stolicą. Głos zabrało dwóch byłych ministrów – Janusz Steinhoff i Andrzej Czerwiński. Natomiast 6 lipca z senatorem Bogdanem Klichem w Łodzi rozmawialiśmy o obronności, NATO i Rosji.

Co jeszcze czeka klubowiczów w regionie łódzkim?

Mamy m.in. zaplanowane spotkania z o. Pawłem Gużyńskim w Kutnie i Łowiczu, z prof. Ryszardem Bugajem w Wieluniu i Wieruszowie, z europarlamentarzystą Michałem Bonim, z Władysławem Frasyniukiem, z którym umawiamy się na powiat łódzki wschodni.

Dużo osób przychodzi na Kluby? W jakim są wieku?

Największym sukcesem jak dotąd okazała się łódzka inauguracja, którą miałam przyjemność przygotować – przyciągnęła ok. 320 osób. Było to spotkanie z prof. Januszem Czapińskim i redaktorem Janem Ordyńskim, prowadzone przez dziennikarza z Łodzi Sławka Maciasa. Nie obyło się bez przeszkód – na przykład w ostatniej chwili musieliśmy zmienić miejsce spotkania, bowiem wypowiedziano nam wcześniej zamówioną salę. Dużym zainteresowaniem cieszyło się również spotkanie w Piotrkowie z byłym premierem Włodzimierzem Cimoszewiczem i redaktorem Grzegorzem Miecugowem. Pozostałe Kluby gromadziły 40-50 osób, choć zdarzały się też takie, na których była niemal setka gości (m.in. na spotkaniach z sędzią Jerzym Stępniem).

Jeśli chodzi o wiek, to mamy pełen przekrój, choć widać, że jeszcze sporo pracy musimy włożyć w to, by przyciągnąć młodych. Kluczowe jest też wysłanie do mieszkańców regionu czytelnego sygnału: jesteśmy otwarci na wszystkich, chcących dyskutować o losach kraju, również na tych, z którymi w poglądach wyraźnie się różnimy.

*Bożena Ziemniewicz – radna Sejmiku Województwa Łódzkiego, ekonomista, przedsiębiorca, menedżer, ekspert rynku szkoleń i edukacji pozaformalnej, wiceprzewodnicząca Rady Gospodarczej Województwa Łódzkiego