Newsletter

Pomysł Platformy na Polskę po PiS

Konrad Niklewicz, 02.07.2016
Wzmocnienie samorządów, konstytucyjne zakotwiczenie Polski w Unii i zagwarantowanie prawa do internetu – to tylko niektóre z pomysłów na reformę Rzeczypospolitej, o których dyskutuje Platforma Obywatelska

Wrocław był kolejnym miastem, w którym odbyła się programowa konwencja Platformy Obywatelskiej. Sobotnia debata w stolicy Dolnego Śląska była jednak wyjątkowa: największa z dotychczas zorganizowanych i poświęcona sprawom najbardziej dla kraju fundamentalnym: zmianom ustrojowym, pomysłom na wzmocnienie samorządów i konstytucyjne zakotwiczenie Polski w Unii Europejskiej. – Piszemy program nie dla Platformy, ale dla Polaków. Dobry program po PiS-ie – deklarował Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO RP.

Silne, samodzielne finansowo samorządy

W przypadku samorządów kluczowym pomysłem Platformy – tak bardzo odróżniającym ją od Prawa i Sprawiedliwości – jest chęć dalszej decentralizacji kraju, rewolucyjnego wręcz wzmocnienia kompetencji samorządów, ale także wzmocnienia ich finansów.

Platforma proponuje m.in. nową formułę wojewody, który byłby wybierany w wyborach powszechnych w regionie i łączyłby kompetencje marszałka oraz większość kompetencji obecnych wojewodów. W tym modelu wojewoda przestałby być przedstawicielem Rady Ministrów w województwie, stałby się przedstawicielem obywateli.

O interesy władz centralnych w województwie dbałby „komisarz rządowy” o bardzo ograniczonych uprawnieniach (np. zarządzanie kryzysowe, reprezentacja Skarbu Państwa w zakresie powierzonego mienia itp.). Jednocześnie nastąpiłoby połączenie urzędów marszałkowskich i urzędów wojewódzkich, co pozwoliłoby na znaczące ograniczenie biurokracji (likwidację dublujących się etatów).

Wybieralny wojewoda byłby z urzędu przewodniczącym sejmiku wojewódzkiego (także wybieranego w powszechnych wyborach jak dziś).

Podobne zmiany mogłyby nastąpić na szczeblu powiatów. Także starosta byłby wybierany w wyborach powszechnych. Co ważniejsze jednak, Platforma rzuca propozycję dużych zmian w funkcjonowaniu powiatów w dużych miastach. Do tzw. powiatów grodzkich (duże miasta) zostałyby włączone „obwarzanki” – powiaty ziemskie otaczające większe miasta (zwłaszcza metropolie). To oznaczałoby zmniejszenie liczby powiatów o ok. 50–70.

Prezydent lub burmistrz miasta stawałby się jednocześnie starostą takiego „superpowiatu”. Z kolei rada powiatu składałaby się z radnych miejskich oraz przedstawicieli rad gmin, które wchodziły w skład „wchłoniętego” powiatu. W ten sposób zagwarantowane byłyby interesy mniejszych miejscowości – satelitów metropolii, z którą i tak są nierozerwalnie (funkcjonalnie) związane.

Trzecim elementem propozycji zmian przedstawionych przez Platformę Obywatelską byłoby skokowe zwiększenie samodzielności finansowej samorządów. – Rzucamy hasło: cały PiT pozostawałby w samorządach – mówił we Wrocławiu dr Mariusz Witczak, poseł i skarbnik Platformy Obywatelskiej. W tym nowym modelu PIT byłby dzielony w odpowiednich proporcjach pomiędzy województwo, powiat i gminy.

Taka zmiana gwarantowałaby samorządom realizację kolejnych zadań, jakie wciąż są na nie nakładane. Jednocześnie byłaby zachętą dla samorządowców, by dbać o rozwój gospodarczy ich miejscowości – rozumiany jako przeciwdziałanie bezrobociu i podwyższanie płac. Bo im wyższe płace i im więcej osób płacących podatki (w danej JST), tym wyższe byłyby dochody samorządu.

Dodatkową korzyścią z tego rozwiązania byłoby to, że samorządy przestałyby być zależne od subwencji (rozdzielanych centralnie, z Warszawy) i uzyskałyby własne, stałe źródła dochodów. Uzupełnieniem tej koncepcji silnych i samodzielnych finansowo samorządów byłoby wprowadzenie możliwości, by samorządy przekazywały opiekę społeczną – jako zadanie zlecone – organizacjom pozarządowym. Korzyść: wzmocnienie sektora NGO.

Ważne zmiany konstytucyjne

Na konwencji we Wrocławiu Platforma Obywatelska zainicjowała też dyskusję o zmianach ustrojowych, do wdrożenia na poziomie centralnym, konstytucyjnym.

Po pierwsze, PO chce wprowadzenia procedury odwołania prezydenta (tzw. impeachment) w drodze referendum ogólnokrajowego.

Po drugie, Platforma chce rozmawiać o dużej zmianie w instytucji referendum. Jej postulat przedstawiony w sobotę we Wrocławiu to wprowadzenie obowiązkowego referendum po zebraniu podpisów 1 mln obywateli, przy jednoczesnym wprowadzeniu zasady, że wyniki referendum są wiążące, bez względu na frekwencję.

Po trzecie, PO chce wprowadzić zasadę, wedle której sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są wybierani większością 2/3. Jednocześnie wdrożono by mechanizm, który gwarantuje, że w przypadku utrzymującego się braku odpowiedniej liczby głosów w samym TK nie powstaje wakat (czas trwania kadencji przez sędziego biegłby aż do czasu wyboru jego następcy).

Dodatkowo wprowadzona zostałaby zasada, że 2/3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm, a 1/3 Senat. Posłowie i Prezydium Sejmu straciliby prawo zgłaszania kandydata na sędziego Trybunału. To zadanie zostałoby powierzone radom wydziałów prawa posiadającym kompetencje do nadawania stopnia doktora habilitowanego oraz Zgromadzeniu Ogólnemu Sędziów SN i NSA.

Po czwarte, Platforma Obywatelska chce ostatecznie przesądzić o oddzieleniu urzędów ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, wpisując ten ostatni urząd do Konstytucji. Prokurator Generalny – proponuje PO – byłby wybierany na 5-letnią kadencję.

Po piąte, Platforma proponuje zwiększenie pozycji ustrojowej Senatu. Jego kadencja trwałaby sześć lat (nie cztery jak obecnie). Przy czym wzorem USA i Włoch co dwa lata 1/3 składu senatorów ulegałaby zmianie. Senat otrzymałby wyłączne prawo do powoływania komisji śledczych (nie mógłby już powoływać ich Sejm), wybierałby 1/3 składu sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Co więcej, liczba senatorów zwiększyłaby się do 111. Ale stu z nich nadal wybierano by w jednomandatowych okręgach, zaś pozostałymi byliby wiryliści, czyli wchodzący automatycznie do Senatu wszyscy byli Prezydenci RP oraz kolejno najstarsi wiekiem byli Pierwsi Prezesi Sądu Najwyższego, Prezesi NSA oraz Trybunału Konstytucyjnego. Senat uzyskałby też te same uprawnienia co Sejm w zakresie procedury zmiany Konstytucji.

Po szóste, Platforma chce ograniczyć liczbę posłów i posłanek. Partia kierowana przez Grzegorza Schetynę proponuje wprowadzenie normy przedstawicielskiej: jeden poseł na 100 tys. mieszkańców. To by oznaczało, że przy 38 mln mieszkańców kraju w Sejmie zasiadałoby tylko 380 posłów – o ponad 80 mniej niż dziś.

Po siódme, Platforma skłania się do zmian w sposobie działania Trybunału Stanu. Wstępny wniosek o postawienie w stan oskarżenia lub pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem musiałby spełniać te same warunki, które dziś musi spełniać prokuratorski akt oskarżenia (zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego).

Najważniejsza propozycja zmiany, przedstawiona przez PO odnoście do TS, dotyczy jednak tego, kto miałby prawo stawiać polityków w stan oskarżenia przed Trybunałem. Otóż kompetencję tę odebrano by politykom (Sejmowi, Zgromadzeniu Narodowemu) i przekazano by odpowiednio Izbie Karnej Sądu Najwyższego lub Zgromadzeniu Ogólnemu Sędziów Sądu Najwyższego (to w odniesieniu do Prezydenta RP).

Osoba postawiona w stan oskarżenia byłaby automatycznie zawieszona w pełnieniu swojej funkcji do czasu wydania prawomocnego wyroku przez Trybunał Stanu. Skład Trybunału wybierany byłby przez Sejm spośród podwójnej liczby kandydatów przedstawianych przez I Prezesa SN, Prezesa NSA i Prezesa TK. Platforma Obywatelska postuluje, by członkiem Trybunału Stanu mógłby zostać tylko sędzia w stanie spoczynku.

W ramach swojej debaty programowej Platforma Obywatelska przedstawiła we Wrocławiu także inne pomysły na modyfikację polskiej Konstytucji: jedną z nich byłoby wpisanie „prawa do internetu”. Byłoby to wprowadzenie do Konstytucji zapisu gwarantującego obywatelski dostęp do internetu w podstawowym zakresie (dającym możliwość czytania informacji, wysyłania e-maili czy też załatwiania spraw urzędowych online).

Inną zmianą byłoby wpisanie Państwowej Komisji Wyborczej do Konstytucji, jak i reguły, że członkami PKW mogą być, tak jak obecnie, wyłącznie sędziowie.

Dodatkową zmianą, której chce Platforma, byłoby większe niż do tej pory zwiększenie wykorzystania e-podpisów (byłyby uznawane przy zbieraniu wniosków o przeprowadzenie referendum, pod kandydaturą na Prezydenta RP, senatora, radnego itp.).

Bezpieczna Polska w silnej Unii Europejskiej

Znaczną część sobotniej konwencji programowej PO RP jej uczestnicy poświęcili debacie o Unii Europejskiej i miejscu Polski we Wspólnocie. Kontekstem była oczywiście decyzja Brytyjczyków o wyjściu z UE.

Zdaniem polityków Platformy Brexit to ogromny kłopot dla całej Unii, coś, czego trzeba żałować. Ale jednocześnie jest to przestroga dla pozostałych krajów unijnych, a przede wszystkim – dla obywateli. – Dziś Polacy muszą sobie zdać sprawę, skąd się wziął ten Brexit. Z populizmu. Ten sam populizm widać w polityce rządu PiS, w Sejmie – mówił Grzegorz Schetyna.

By zapobiec podobnemu scenariuszowi, Platforma Obywatelska proponuje radykalne rozwiązanie: zapisanie związków Polski z UE w Konstytucji. – Żarty się skończyły – dodał Rafał Trzaskowski, poseł PO, były minister do spraw europejskich, członek Rady Programowej. – Kto dziś podważa Unię Europejską, ten podważa bezpieczeństwo Polski.

Pomysł przedstawiony, czas na debatę

Po wrocławskiej konwencji, na której pomysły te zaprezentowano po raz pierwszy, teraz mają zacząć się obywatelskie i wewnątrzplatformiane konsultacje. Jak wielokrotnie podkreślali liderzy Platformy, celem jest to, żeby jej nowy program – który zostanie zaprezentowany we wrześniu 2016 r. – odzwierciedlał poglądy zarówno członków partii, jak i obywateli.

W najbliższych dniach odbędą się kolejne konwencje programowe PO RP. Jedna z nich, 8 lipca w Poznaniu, poświęcona będzie potrzebnym zmianom w szkolnictwie wyższym i nauce. Instytut Obywatelski jest współorganizatorem tej debaty, zapraszamy do rejestracji na naszej stronie.

*dr Konrad Niklewicz – zastępca dyrektora Instytutu Obywatelskiego