Newsletter

Od wrogów do przyjaciół

Redakcja Instytutu, 16.06.2016
Podpisany 25 lat temu traktat między Polską i Niemcami stał się fundamentem, na którym Polska zbudowała swoją pozycję w Europie. Dobre stosunki z Niemcami były też kluczowe dla naszej gospodarki

– To, co się stało w 1991 roku, czyli zawarcie traktatu dobrosąsiedzkiego z Niemcami, należy do kilku najważniejszych sukcesów polityki zagranicznej w niepodległej Rzeczpospolitej – podkreślił prof. Roman Kuźniar, jeden z uczestników środowego spotkania Klubu Obywatelskiego w Warszawie.

O lewej: prof. Roman Kuźniar, prof. Witold M. Góralski

Jak tłumaczył profesor Jerzy Sułek (w 1991 roku to on negocjował treść polsko-niemieckiego porozumienia), traktat realizował kilka istotnych celów. Jeden był wówczas dla Polski najważniejszy: ostateczne potwierdzenie granicy na Odrze i Nysie i zamknięcie powojennego rozdziału rozliczeń.

Traktat stał się podstawą do budowania partnerstwa z Niemcami. Bez niego dalszy rozwój Polski byłby bardzo trudny. – Traktat zakończył spór między Polską a Niemcami. I był fundamentem poparcia Niemiec dla Polski na naszej drodze do Unii Europejskiej – mówił prof. Witold M. Góralski, niemcoznawca.

Ważny był też wątek gospodarczy. Na początku lat 90., w pierwszych latach transformacji gospodarczej, sytuacja polskiej gospodarki była krytyczna. Niemcy, choć obciążone gigantycznymi kosztami własnego zjednoczenia, wyciągnęły pomocną dłoń.

– Trzeba pamiętać, że po podpisaniu traktatu Niemcy wzięły kluczowy udział w umarzaniu zadłużenia, które wisiało nad Polską – tłumaczył prof. Góralski. Koniec wrogości oznaczał początek inwestycji. Dziś, po 25 latach, Niemcy są bezwzględnie największym i najważniejszym partnerem handlowym Polski. Ale też i my dla Niemców jesteśmy ważnym partnerem: statystyki pokazują, że obroty Niemiec z Polską są większe niż np. z Rosją, Austrią czy Szwajcarią.

– Żeby wyobrazić sobie skalę zmian, jaka zaszła w relacjach Polski z Niemcami, wystarczy je porównać do tych, które dziś mamy z Rosją. A startowaliśmy przecież z podobnego poziomu – obrazowo tłumaczył prof. Kuźniar.

Goście spotkania byli zaniepokojeni widocznymi zmianami w stosunkach polsko-niemieckich po wyborczym zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości. – Chyba bezpowrotnie straciliśmy najlepszego sojusznika Polski w Europie, kanclerz Angelę Merkel. To ślepota niewiarygodna – uważa prof. Kuźniar. Jego zdaniem polityka PiS-u wobec Niemiec jest podszyta fobiami, kompleksami, lękami i XIX-wieczną wizją stosunków zagranicznych.

Z kolei prof. Sułek podkreślił, że wejście w spór z Niemcami, widoczne po październiku 2015 r., jest po prostu nielogiczne, bo wywołuje zupełnie niepotrzebne napięcie tam, gdzie go wcześniej nie było. – Apeluję: nie dajmy się ponieść emocjom! Niemcy nie generują konfliktów ani w Unii, ani w NATO. Niemcy zawsze szukają konsensusu – podkreślał Sułek.

Prof. Jerzy Sułek

Prof. Jerzy Sułek

Zdaniem byłego negocjatora traktatu z 1991 roku konfrontacyjna postawa nowego polskiego rządu może doprowadzić naszych zachodnich sąsiadów nie tyle do złości, co do obojętności. Do wzruszenia ramionami, ignorowania Polski. Prof. Sułek podkreślił, że nowe pokolenie Niemców nie ma już wobec Polski zobowiązań. Ani tych wynikających z traumy II wojny światowej, ani tych związanych z rolą „Solidarności” w zjednoczeniu Niemiec.

Pierwsze oznaki tego procesu już niestety widać. Jak zauważył poseł PO Norbert Obrycki, w badaniach opinii publicznej w Niemczech Polska zjechała z poziomu 82 proc. deklarowanej sympatii do poniżej 40 proc.

Na szczęście – podkreślił prof. Sułek – pozytywnych efektów 25 lat polsko-niemieckiego partnerstwa nie da się łatwo zapomnieć. – Osiągnęliśmy taki punkt relacji z Niemcami, zbudowaliśmy taką infrastrukturę, której całkowicie nie da się zdewastować – podkreślił. Podobnie uważa Marek Krząkała, poseł Platformy Obywatelskiej. – Rząd to nie społeczeństwo. Trzeba o tym pamiętać, mówiąc o stosunkach polsko-niemieckich.

Z okazji 25. rocznicy podpisania traktatu dobrosąsiedzkiego między Niemcami a Polską Instytut Obywatelski wydał specjalne opracowanie na ten temat (zobacz).