Newsletter

Słabe pół roku dla gospodarki

Jan Gmurczyk, 17.05.2016
Zamiast zapowiadanego przez rząd PiS przyspieszenia rozwoju mamy na razie spowolnienie wzrostu PKB

Mija właśnie pół roku od dnia, w którym premier Beata Szydło wygłosiła w Sejmie exposé. Z ekonomicznego punktu widzenia ten okres trudno uznać za udany. Przede wszystkim polska gospodarka w ostatnich miesiącach wyraźnie spowolniła.

Fotografia: deafstar/freeimages.com

Szacunki GUS wskazują, że wyrównany sezonowo PKB Polski w pierwszym kwartale 2016 roku był realnie niższy o 0,1 proc. niż w ostatnim kwartale roku 2015. W ujęciu rok do roku mieliśmy z kolei do czynienia ze spowolnieniem dynamiki wzrostu gospodarczego z 4,0 proc. w ostatnim kwartale 2015 roku do 2,5 proc. w pierwszym kwartale roku 2016.

Dane dotyczące PKB okazały się dla wielu ekonomistów zaskoczeniem. Łagodna zima, stabilny wzrost w gospodarce Unii Europejskiej i przyspieszenie w gospodarce Niemiec powinny sprzyjać dobrej koniunkturze w Polsce.

Wydaje się zatem, że na odczytach polskiego PKB zaciążyły inne czynniki, i to o charakterze wewnętrznym. Na przykład kryzys konstytucyjny, który wzbudza pytania o przyszłą sytuację polityczną w kraju. Albo wprowadzenie podatku od niektórych instytucji finansowych, który sprzyja ograniczeniu akcji kredytowej banków.

Dodajmy, że w styczniu agencja ratingowa Standard & Poor’s obniżyła rating kredytowy Polski. Z kolei agencja ratingowa Moody’s zmieniła w ubiegłym tygodniu perspektywę ratingu kredytowego Polski ze stabilnej na negatywną. W tych okolicznościach zapewne wielu inwestorów zastanowi się dwa razy, zanim kupi polskie obligacje skarbowe lub wejdzie ze swoim kapitałem do polskiej gospodarki.

Oczywiście rządowi udało się zgodnie z exposé uruchomić program „Rodzina 500 plus”. W tej beczce miodu widać jednak łyżkę dziegciu. Nie wiemy, czy wypłaty pięciuset złotych na dzieci budżet państwa udźwignie w 2017 roku i w latach następnych. Długofalowe źródła finansowania nowego świadczenia stoją pod znakiem zapytania.

Co więcej, cały szereg innych zapowiedzi, które padły w exposé, nie został dotąd zrealizowany. Dotyczy to na przykład podwyżki kwoty wolnej od podatku do 8 000 złotych i obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Na odrębny komentarz zasługuje „Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”, który rząd przyjął w lutym 2016 roku. Plan ten przedstawiany jest jako wielki projekt na rzecz postępu cywilizacyjnego, podczas gdy tak naprawdę zarysowany w nim kurs działania można uznać za zapowiedź kontynuacji działań od dawna już w Polsce prowadzonych.

Budowa innowacyjnej gospodarki, poprawa warunków dla biznesu, wsparcie zagranicznej ekspansji polskich firm – przez ostatnie lata w tych wszystkich obszarach wiele zostało już zdziałane. Kto nie wierzy, niech sprawdzi sam na specjalnej stronie internetowej, która krok po kroku przedstawia podsumowanie ośmiu lat rządów PO-PSL w sferze gospodarki, rynku pracy, rolnictwa, edukacji, polityki społecznej i polityki regionalnej. Inna sprawa, że zamiast zapowiadanego przez rząd PiS przyspieszenia rozwoju mamy na razie w Polsce wspomniane już spowolnienie wzrostu PKB.

*Jan Gmurczyk – ekonomista, analityk Instytutu Obywatelskiego