Newsletter

Potrzebna nowa wizja rozwoju kraju

Redakcja Instytutu, 10.04.2016
Na spotkaniu Klubu Obywatelskiego w Malborku prof. Orłowski przekonywał, że dogonienie Zachodu leży w zasięgu Polski

Pomorskie to siódme województwo, w którym swoją działalność rozpoczęły Kluby Obywatelskie. 8 kwietnia w inauguracyjnym spotkaniu tuż obok historycznego zamku w Malborku wziął udział wybitny polski ekonomista prof. Witold Orłowski. Uczestników powitał poseł Sławomir Neumann, a dyskusję wokół tematów gospodarczych moderował redaktor Marek Kański.

Prof. Orłowski rozpoczął od przypomnienia olbrzymiego skoku gospodarczego w okresie transformacji, dziś negowanego przez część polityków na potrzeby bieżącej walki. – Wiele rzeczy pewnie zrobilibyśmy inaczej, gdybyśmy mieli dzisiejszą wiedzę –stwierdził ekonomista. – Popełnialiśmy błędy. Ale podstawą każdej dyskusji o dalszym rozwoju kraju powinno być powiedzenie prawdy: w Polsce stał się gospodarczy cud, w który nikt w 1989 roku nie wierzył.

Ekonomista przyznał jednocześnie, że Platforma Obywatelska nie wyczuła zmiany nastrojów społecznych. Zdaniem Orłowskiego polityka „ciepłej wody w kranie” nie była całkowicie błędną strategią. Ale dzięki podniesieniu się stopy życiowej ogółu społeczeństwa zmienił się jego punkt odniesienia. Aspiracje Polek i Polaków rosły szybciej niż możliwości ich zaspokojenia, zwłaszcza w okresie światowego kryzysu gospodarczego.

– Platforma Obywatelska musi uderzyć się w piersi. „Ciepła woda” ucieszyłaby ludzi w 1995 roku. W roku 2008 Polacy porównywali już swoją łazienkę z niemiecką – stwierdził prof. Orłowski.

Malbork

Podczas spotkania w Klubie Obywatelskim w Malborku prof. Orłowski podkreślił konieczność wypracowania nowej wizji rozwoju kraju. Jego zdaniem fundusze europejskie nie są i nie mogą być kołem zamachowym gospodarki. – Rzeczywiście potrzebna jest nam „dobra zmiana”, ale taka prawdziwa, bo Polska spoczęła trochę na laurach. Potrzebna jest nam nowa wizja rozwoju! Jednocześnie ekonomista krytykował tzw. plan Morawieckiego. – To nie jest żaden strategiczny plan. Wizja bez środków realizacji nazywa się halucynacją.

Orłowski mówił, że „plan Morawieckiego” to raczej zarys celów na tak ogólnym i hasłowym poziomie, że pod większością postulatów każdy mógłby się podpisać. Dodał też, że na razie rząd Beaty Szydło robi wszystko wbrew zaprezentowanemu przez Morawieckiego planowi, a każda decyzja polityczna i gospodarcza oddala go od realizacji jego założeń. Jako przykład podał zniszczenie służby cywilnej. Zdaniem prof. Orłowskiego sprawne wydawanie pieniędzy przez państwo wymaga kompetentnych urzędników. Ekonomista surowo ocenił też cofnięcie przez rząd reformy sześciolatków.

Prof. Orłowski wyraził przekonanie, że dogonienie Zachodu pod względem dochodów zwykłych ludzi leży w zasięgu Polski i to powinno stać się kluczową perspektywą nowej wizji rozwoju kraju. – Powtarzam z uporem i apeluję także do opozycji: potrzebna jest nam porywająca ludzi wizja. Polacy nie mogą być „średniakami” – trzeba zrobić wszystko, by uniknąć pułapki średniego rozwoju.

W trakcie dyskusji poruszano również lokalne zagadnienia dotyczące m.in. przemysłu stoczniowego. Prof. Orłowski zwrócił uwagę, że mimo dużego potencjału Pomorze poradziło sobie w okresie transformacji gorzej, niż się spodziewano. Zdaniem ekonomisty region nieco spoczął na laurach, czego dowodem jest porównanie Trójmiasta z innymi polskimi metropoliami pod względem bazy akademickiej. W tym kontekście Orłowski zwrócił się do obecnych na spotkaniu lokalnych polityków i przedsiębiorców o wypracowanie własnej, regionalnej wizji dalszego rozwoju województwa.