Newsletter

Różne oblicza wolności

Redakcja Instytutu, 07.04.2016
Wolność może być różnie interpretowana - przypomniał red. Piotr Kraśko, gość inauguracji podlaskiego Klubu Obywatelskiego

Dla nas może być czymś oczywistym, ale są na świecie takie miejsca, w których wolność jest rozumiana jako pewność, że dzieci nie zginą od bomb i będą mogły pójść do szkoły – przypomniał red. Piotr Kraśko, gość inauguracji podlaskiego Klubu Obywatelskiego

Białystok był kolejnym miastem, w którym swoją działalność rozpoczął Klub Obywatelski. Gośćmi spotkania, zorganizowanego 7 kwietnia, byli redaktorzy Justyna Dobrosz-Oracz i Piotr Kraśko. Tematem dyskusji byli „Ludzie wolności”.

Jak podkreślił red. Kraśko, Polacy mogą dziś nie dostrzegać wolności, jaką mają, bo traktują ją jako coś oczywistego. Coś, co jest bo jest. A wystarczy pojechać kilka tysięcy kilometrów dalej – i interpretacja i postrzeganie wolności zmienia się radykalnie. Wolność staje się symbolem bezpieczeństwa, w najbardziej podstawowym znaczeniu. – Mnie najbardziej chyba postać Dalajlamy przypomina, że poczucie wolności może być różnie rozumiane i przeżywane – mówił. – Polacy nie mają na szczęście pojęcia, czym jest wojna. Mieszkamy w bardzo szczęśliwej części świata. Pamiętajmy o tym. Doświadczenie wojny sprawia, że wolność odczuwa się inaczej. Dla niektórych wolność to pewność, że dzieci przeżyły i idą do szkoły – podkreślił Kraśko.

W trakcie dyskusji z uczestnikami spotkania, red. Kraśko wielokrotnie odwoływał się do doświadczeń zebranych w czasie, gdy był korespondentem w Stanach Zjednoczonych. Tam doszedł do wniosku, że wolności w rozumieniu państwa demokratycznego nie da się zbudować trwałości instytucji tegoż państwa. – Gdy amerykański Sąd Najwyższy ostatecznie orzekł, że wybory prezydenckie wygrał republikanin George W. Bush, jego rywal z Partii Demokratycznej Al Gore nawet nie próbował dyskutować.

Wolności nie da się także zbudować bez szacunku obywateli samych do siebie. – W USA obywatele różnią się w poglądach, ale nawet kłócąc się, nie odmawiają sobie patriotyzmu. Nikomu nie przychodzi też do głowy, żeby zmienić nazwę mostu im. Jeffersona Davisa. Amerykanie umieli podać sobie ręce – mówił.

Goście spotkania pytali red. Justynę Dobrosz-Oracz i red. Piotra Kraśkę o ich ocenę sytuacji w mediach publicznych. Red. Kraśko podkreślił, że za jego czasów, „Wiadomości” cieszyły się ponad 70 proc. zaufaniem widzów. Zaś red. Dobrosz-Oracz komentowała: – Kiedy patrzę na to co się dzieje, to mówię: szkoda. Dziennikarze powinni patrzeć na ręce politykom, a nie nosić ich na rękach.

Redakcja Instytutu Obywatelskiego