Newsletter

Co nas czeka na starość?

Bożena Zasępa, 16.07.2015
W przyszłości problem bezrobocia ludzi młodych, tak istotny obecnie, ma szansę rozwiązać się sam. A wszystko „dzięki” starzeniu się społeczeństwa

Proces starzenia się społeczeństwa dotyczy głównie krajów europejskich, ale w niejednakowym stopniu. Można powiedzieć, iż jest zjawiskiem ogólnoświatowym, tyle że nie wszędzie postrzega się go jako problem. Problem, który w znaczący sposób wpływa na stosunki międzyludzkie, poziom i jakość życia. W istotny sposób przesądzi on o kierunkach rozwoju społeczno-gospodarczego nie tylko poszczególnych państw, ale także regionów.

Fot. torbakhopper, flickr.com, CC BY-ND 2.0

Leciwa Unia

W roku 2014 odsetek ludności w 28 krajach Unii Europejskiej w wieku 65+ wynosił 18,5 proc. Według prognozy Eurostatu w 2050 roku będzie to już 28,1 proc. Dla porównania w roku 2005 było to 16,6 proc.

Co więcej, w roku 2014 odsetek osób w wieku 80+ dla tego samego obszaru wynosił średnio 5,1 proc. (w roku 2005 – 4 proc.). W 2050 roku będzie to już 10,9 proc.

Widać zatem, że w okolicach 2050 r. prawie 1/3 populacji Unii Europejskiej będą stanowiły osoby w wieku 65+. A co dziesiąty mieszkaniec Wspólnoty będzie liczył sobie 80 lat i więcej.

Przyczyny

Co decyduje o wystąpieniu procesu starzenia się populacji? Odpowiedź z punktu widzenia demografii nie jest trudna. Z procesem tym mamy do czynienia, gdy jednocześnie, w długim okresie czasu i trwale występuje spadek liczby urodzeń żywych (tzw. starzenie się od dołu) i wydłużanie parametru trwania życia (tzw. starzenie się od góry). Efektem tego jest zmiana proporcji pomiędzy grupą dzieci (0-14 lat) i osób starszych (najczęściej 65+ lub 60+) na korzyść tych drugich.

Jeżeli na zjawiska te „nałożymy” efekt migracji i fakt, że wśród migrantów dominują raczej osoby młode, łatwo wyobrazić sobie efekt końcowy. Co więcej, kraje przyjmujące emigrantów zyskują nie tylko w wymiarze ilościowym, ale i jakościowym. To drugie łączy się chociażby z wiekiem i wykształceniem osób przybywających, często z rodzinami lub z zamiarem założenia rodzin. Rzecz jasna nie zawsze migranci są postrzegani w kategoriach pozytywnych i przyjmowani z otwartymi rękami, ale Polacy raczej do tej grupy nie należą.

Blaski i cienie starzenia się społeczeństwa

Czy proces starzenia się populacji jest zjawiskiem negatywnym, czy pozytywnym? Jeżeli przyjmiemy, że widocznym jego efektem jest coraz dłuższe życie, trudno kwestionować pozytywny wymiar. Ale czy jest to życie aktywne, w zdrowiu i poczuciu, że jesteśmy tak samo potrzebni jak kiedyś? Spadek liczby urodzeń sam w sobie też nie zawsze jest zjawiskiem negatywnym. Ważne, w jakiej populacji występuje.

Innymi słowy proces starzenia się można postrzegać w kategoriach pozytywnych, jako efekt rozwoju społeczno-gospodarczego, wzrostu dobrobytu, wysokiej jakości opieki i wsparcia dla osób niesamodzielnych. Jednocześnie niesie on za sobą zagrożenia i wyzwania dla prawie wszystkich obszarów życia gospodarczego, społecznego i politycznego.

Jak jest w Polsce?

Warto na chwilę powrócić do sytuacji demograficznej Polski. W 2014 roku ludność powyżej 65 roku życia stanowiła u nas prawie 15 proc. ogółu populacji. Dla porównania w roku 2005 było to nieco ponad 13 proc. Z kolei według prognoz w 2050 roku będzie to prawie 30 proc.

Wzrost nastąpi także w grupie osób powyżej 80 roku życia: z 2,5 proc. w roku 2005, prawie 4 proc. w roku 2014 do 9,5 proc. w roku 2050.

Przeglądając wyniki prognoz demograficznych zarówno krajowych, jak i międzynarodowych można sformułować wniosek, iż Polska należeć będzie do grupy państw o najbardziej zaawansowanym procesie starzenia. Wiąże się to także z prognozowanym spadkiem liczby ludności do ok. 34 mln.

Jak pozytywnie wykorzystać fakt, iż populacja Polski się starzeje? Które dziedziny w większym niż do tej pory zakresie wymagają uwzględnienia zmiany profilu demograficznego ludności?

Konsekwencje dla rynku pracy

Rynek pracy wydaje się być jednym z tych obszarów, który w największym stopniu doświadczy negatywnych konsekwencji starzenia się społeczeństwa. Ale też ma szansę stać się kołem zamachowym gospodarki.

W perspektywie następnych kilkudziesięciu lat zmieni się w Polsce tzw. struktura zasobów pracy. W tej chwili ich zasadnicza część to osoby w wieku mobilnym (18-44 lata). W przyszłości możemy spodziewać się przesunięcia ich do grupy 45-60/65 lat. Zmniejszy się także ich potencjał ilościowy. Oznacza to mniej osób, które pracują lub potencjalnie mogą podjąć pracę.

Zmniejszenie zasobów pracy bezpośrednio odbije się na liczbie osób płacących składki i podatki, natomiast zmiana w ich strukturze będzie wymagała w skali makro (gospodarka) i mikro (pracodawcy) wdrożenia polityki zarządzania wiekiem. W przypadku gospodarki chodzi o wdrożenie polityki aktywnego starzenia się. Na politykę tę składają się działania zmierzające do ograniczania zachęt do wczesnej dezaktywizacji, polepszania warunków pracy i podnoszenia jakości kapitału ludzkiego (zwłaszcza kształcenia przez całe życie, life-long learning).

Fot. Pieter Breughel - Żniwa (fragment)

Fot. Pieter Breughel – Żniwa (fragment)

Pracodawcy zarządzając wiekiem powinni kreować środowisko pracy w taki sposób, by maksymalnie wykorzystać zróżnicowany pod względem wieku potencjał pracowników. I osiągnąć w ten sposób przewagę konkurencyjną.

W reakcji na wzrost liczby osób starszych rynek powinien zadziałać na klasycznych zasadach popytu-podaży. Otwiera się bowiem ogromny obszar gospodarki nastawiony na potrzeby osób starszych. Takie postrzeganie potencjału osób starszych dla rynku nosi miano srebrnej gospodarki (silver economy).

Oczywiście możliwość dostarczania adekwatnych do potrzeb usług i dóbr wiąże się z potencjałem i możliwościami osób starszych i ich rodzin. Ważna w tym przypadku jest zarówno rozbudzona potrzeba korzystania z takiej oferty, jak i realne możliwości jej nabycia. Wydaje się, że większą barierą może być to drugie.

Rozmawiając o perspektywie roku 2050 mamy na myśli seniora, który obecnie ma 25/30/40 i więcej lat, a więc seniora nowoczesnego. W przypadku możliwości zakupu dóbr i usług ważny okaże się i poziom majątku i oszczędności zgromadzonych w trakcie okresu aktywności zawodowej, i wysokość świadczeń emerytalnych. Nie bez znaczenia będzie także wartość przepływu pewnych dóbr i usług między pokoleniami (np. przekazanie mieszkania czy innej nieruchomości najbliższej rodzinie).

Jaka polityka państwa?

To, co może być szansą dla rynku, oznacza wielkie wyzwanie dla polityk publicznych. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której potrzeby wszystkich ludzi zaspokoi tylko rynek lub rodzina.

Pomimo działań podejmowanych w ostatnich latach w dziedzinie publicznego zabezpieczenia na starość, aktualny pozostaje problem wydolności finansowej tych systemów. I nie chodzi tutaj wyłącznie o tzw. pracowniczy system ubezpieczeniowy. W istotnej części opiera się on na relacji pomiędzy wpływami z bieżących składek a wydatkami w postaci świadczeń. Wyraźnie zresztą widać, iż proporcja między płacącymi składki a beneficjentami systemu jest fundamentalna dla równowagi finansowej.

Nie da się ukryć, iż w starzejących się społeczeństwach kurczą się wpływy, natomiast rosną wydatki. I to nie tylko na świadczenia związane z podeszłym wiekiem. Problemem stają się coraz większe koszty związane z finansowaniem świadczeń opieki zdrowotnej czy długookresowej opieki i pielęgnacji dla osób starych i niepełnosprawnych.

Jak ograniczyć skalę i tempo niekorzystnych zmian? Potencjalnym obszarem działań jest polityka migracyjna oraz polityka sprzyjająca posiadaniu dzieci. Jednak to, jakie priorytety i kierunki mogą liczyć na wsparcie ze środków publicznych, zależy w dużej mierze od tego, jak postrzegają wagę poszczególnych problemów będące u steru władzy partie polityczne. Jeżeli przyjmiemy, że są one wyrazicielami interesu określonych grup społecznych, to warto wiedzieć, iż dziś osoby w wieku 65+ stanowią ok. 20 proc. wyborców. Około roku 2050 będzie to już blisko 34 proc.

Nadchodzi wielka zmiana

Wielu ludzi postrzega proces starzenia się populacji jako coś, co ich nie dotyczy. Nic bardziej mylnego. W starzejących się społeczeństwach zmieniają się akcenty. Przemodelowaniu ulegają relacje międzyludzkie. Zmieniają się instytucje społeczne, a dużą część wydatków publicznych kieruje się do sektorów związanych z ludźmi w podeszłym wieku. Wszystko po to, aby zatrzymać ich na rynku pracy. I by jak najdłużej mogli pozostać aktywni i samodzielni. Problemem bowiem staje się nie nadmiar, a niedobór rąk do pracy.

Dlatego w przyszłości problem bezrobocia ludzi młodych, tak istotny obecnie, ma szansę rozwiązać się sam. Należy jednak pamiętać, iż populacje doświadczające starzenia się są także mniej skłonne do ryzyka. Poszukują bezpieczeństwa i stabilności. Są też mniej nastawione na przedsiębiorczość i efektywność ekonomiczną. Trudno zatem przyjdzie osiągnąć taki poziom konkurencyjności i innowacyjności gospodarki, by utrzymać dotychczasowy poziom życia.

*dr Bożena Zasępa – adiunkt w Zakładzie Polityki Społecznej Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach

Od Autorki: wykorzystano dane statystyczne pochodzące ze sprawozdawczości bieżącej GUS oraz wyniki najnowszych prognoz demograficznych opracowanych przez ONZ, Eurostat i GUS.

Tytuł i śródtytuły od redakcji IO