Newsletter

Poznański Budżet Obywatelski – reaktywacja?

Paweł Głogowski, 01.06.2015
W Poznaniu ruszyła 4. edycja budżetu obywatelskiego. Po raz pierwszy w tworzenie jego zasad zostały bezpośrednio włączone organizacje społeczne. Czy w związku z tym POW odzyska zaufanie mieszkańców?

Budżet obywatelski w Poznaniu był jednym z pierwszych budżetów partycypacyjnych w naszym kraju. Wprowadzony w 2012 roku, spotkał się na starcie ze sporym zainteresowaniem mieszkańców. Po dotychczasowych trzech edycjach wydaje się jednak, iż początkowa fascynacja zamieniła się stosunkowo szybko w podejrzliwość i zniechęcenie. Z czego wynikało topniejące zainteresowanie mieszkańców Poznańskim Budżetem Obywatelskim?

CC-BY-SA-3.0 Unported. Autor: Radomil

Pierwszy budżet obywatelski w Poznaniu, jak wiele analogicznych inicjatyw w innych polskich gminach, powstał z pominięciem jednej z jego podstawowych zasad, jaką jest szerokie włączanie mieszkańców w tworzeniu jego reguł. Poznaniacy z początku otrzymali więc platformę obywatelskiej aktywności bez bezpośredniej możliwości jej kształtowania. Błąd ten szybko odbił się poznaniakom czkawką, której efektem był systematyczny spadek liczby zgłaszanych projektów oraz tąpnięcie w liczbie oddanych głosów z 67 tysięcy w roku 2013 do 45 tysięcy w roku 2014.

Jednym z kluczowych elementów każdego udanego budżetu obywatelskiego powinien być przejrzysty i nie budzący wątpliwości zbiór zasad, który wyklucza ewentualne manipulowanie wyborem projektów skierowanych do realizacji. W ramach dotychczasowych edycji Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego ilość niejasności mogła zniechęcać mieszkańców do korzystania z niego jako formy realizacji oddolnych pomysłów. Każdy z projektów musiał bowiem przejść kilkustopniową weryfikację zarówno przez urzędników, jak i miejskich radnych. Co prawda, w zeszłej edycji do tzw. Zespołu Opiniującego dołączono kilku losowo wybranych mieszkańców, pozostali oni jednak w mniejszości, a wątpliwości co do procesu wyboru projektów pod głosowanie nie zostały w pełni rozwiane.

W pierwszych dwóch edycjach PBO zapomniano również całkowicie o debatach z mieszkańcami, ograniczając cały proces do składania projektów i głosowania na wybraną pulę. Dobrą zmianą było natomiast wprowadzenie w zeszłym roku aż 20 spotkań z mieszkańcami Poznania, podczas których tłumaczone były zasady PBO oraz stworzona została tzw. Mapa Potrzeb Lokalnych, mająca na celu ułatwienie mieszkańcom składania dobrych projektów.

Mimo uspołecznienia całego procesu i zwiększenia jego partycypacyjnego charakteru, PBO 2015 wzbudził wśród poznaniaków dotychczas najmniejsze zainteresowanie. Pojawiła się z pewnością frustracja związana z brakiem wzrostu sumy budżetu obywatelskiego, która pozostawała na bardzo niskim poziomie 10 milionów złotych (zaledwie 0,35% całego budżetu miejskiego). Jednocześnie do poznaniaków docierał jasny przekaz, iż w Warszawie, Wrocławiu i Łodzi budżety obywatelskie rosły, stanowiąc 2 lub nawet 4 krotność poznańskiej wersji.

Niewątpliwym problemem był również fakt, iż zasady PBO siłą rzeczy wspierały duże projekty, wymagające zebrania sporej ilości głosów. To odstraszało wszystkich tych mieszkańców, za którymi nie stały żadne organizacje pozarządowe lub (ukryty) interes biznesowy. Dodając do tego częsty brak uzasadnienia przez urzędników odrzucenia danego wniosku oraz problematyczne sytuacje związane z realizacją niektórych projektów (przytulisko, które zwyciężyło w roku 2013 nie zostało zrealizowane do dziś), wygenerowana została wśród mieszkańców zrozumiała frustracja i brak zaufania do całego mechanizmu.

Wśród niektórych radnych i urzędników zaczęły pojawiać się wątpliwości, czy budżet obywatelski przetrwa kolejne lata i czy jest to odpowiednia formuła do aktywizowania mieszkańców. Wraz ze zmianą prezydenta Poznania, zmieniło się jednak podejście urzędników do budżetu obywatelskiego.

Zmiany na lepsze?

W tym roku proces tworzenia reguł PBO wyglądał nieco inaczej. Urzędnicy postanowili do procesu ich udoskonalania włączyć kilkunastu reprezentantów organizacji społecznych zajmujących się szeroko pojętą partycypacją. Wspólnie, podczas kilku spotkań, przedyskutowane zostały wszystkie dobre i złe strony PBO oraz propozycje, jak ulepszyć te drugie.

Ważne jest, iż działania tzw. zespołu ds. PBO przy Prezydencie Miasta Poznania miały charakter jawny, a z każdego spotkania sporządzana została notatka, udostępniana na stronach Urzędu Miasta. W przyszłości warto jednak włączyć w prace zespołu również miejskich i osiedlowych radnych, którzy przecież na co dzień operują pełnym budżetem miasta.

Wśród kilkunastu zmian zarekomendowanych przez zespół oraz przyjętych przez prezydenta wyróżnić należy te najważniejsze, mające potencjalnie największą szansę na poprawę całego instrumentu. Są nimi:

1. Zniesienie tzw. Zespołu Opiniującego i dopuszczenie pod głosowanie wszystkich projektów, które spełniają kryteria wiążące, takie jak zgodność z kompetencjami gminy czy lokalnym prawem. W ten sposób rozwiane zostaną wątpliwości co do wyboru projektów.

2. Podział projektów na „ogólnomiejskie” i dzielnicowe. Ma to zwiększyć szanse projektów małych i lokalnych, które w zeszłych edycjach startowały ze znacznie słabszej pozycji.

3. Ustanowienie limitów na poziomie 2 milionów złotych w przypadku projektów „ogólnomiejskich” i 500 tys. złotych w przypadku projektów dzielnicowych. Pozwoli to na zwiększenie liczby pomysłów skierowanych do realizacji.

4. Dopuszczenie do głosowania wszystkich mieszkańców Poznania, którzy ukończyli 16 rok życia, niezależnie od zameldowania. Zwiększy to frekwencję w ostatecznym głosowaniu i zaktywizuje mieszkańców niezameldowanych.

5. Poszerzenie kampanii informacyjnej m.in. poprzez różne formuły spotkań i warsztatów, mini-przewodnik oraz profil Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego na Facebooku. Przyczyni się to do lepszego informowania oraz edukacji mieszkańców w zakresie możliwości budżetu obywatelskiego.

6. Zwiększenie sumy PBO z 10 do 15 milionów złotych. Niewątpliwie zwiększy to liczbę projektów skierowanych do realizacji.

Obywatele zadecydują

Czy wyżej wymienione zmiany przyczynią się do zwiększenia zainteresowania mieszkańców Poznańskim Budżetem Obywatelskim? W teorii tak powinno się stać. To jednak praktyka pokaże, co przyjmie się jako dobra zmiana, a co będzie trzeba ponownie poprawić. Przy formułowaniu zasad budżetu obywatelskiego należy jednak zawsze pamiętać o jak najszerszym włączaniu różnych podmiotów. Należy również być świadomym, że jest to praca na „żywym organizmie”, która wymaga ciągłego szukania odpowiednich rozwiązań i dostosowywania ich do lokalnych realiów.

Poznański Budżet Obywatelski w 9 krokach

Etap I:
1. 05.05.2015 – 17.06.2015 – Składanie projektów
2. Pierwsza połowa maja – debaty w 5 dzielnicach, których celem będzie prezentacja najważniejszych inwestycji, przedstawienie zasad PBO16 oraz dyskusja.
3. Pierwsza połowa czerwca – Konsultacje projektów przygotowywanych przez mieszkańców.

Etap II:
4. Czerwiec / Wrzesień – Opiniowanie projektów przez rady osiedli – zaproszenie wnioskodawców na spotkania z radnymi oraz weryfikacja projektów przez komórki organizacyjne Urzędu Miasta Poznania, w tym możliwość odwołania się od decyzji urzędników

Etap III:
5. Wrzesień – ogłoszenie projektów poddanych pod głosowanie
6. Wrzesień – dzień Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego

Etap IV:
7. 1.10.2015-12.10.2015 – głosowanie
8. Listopad – ogłoszenie zwycięskich projektów

Etap V:
9. 2016 – realizacja zwycięskich projektów

*Paweł Głogowski – prezes Stowarzyszenia Ulepsz Poznań, członek zespołu ds. Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego, autor raportu „Poznański Budżet Obywatelski – analiza i rekomendacje”