Newsletter

Pożegnanie

Bartłomiej Sienkiewicz, 25.04.2015
Polska będzie żegnała w osobie Władysława Bartoszewskiego epokę swoich najgłębszych tragedii i najświetniejszych chwil

Polska będzie żegnała w osobie Władysława Bartoszewskiego epokę swoich najgłębszych tragedii i najświetniejszych chwil

Źródło: www.platforma.org

To nie będzie zwykłe pożegnanie. To nie będzie zwykły pogrzeb, ministra, senatora, ważnej postaci życia publicznego. Polska będzie żegnała w osobie Władysława Bartoszewskiego epokę swoich najgłębszych tragedii i najświetniejszych chwil. Żegnamy profesora Bartoszewskiego – a z nim, i dzięki niemu, żegnamy wszystko co najlepsze w nas, wszystko to, co nam pozwoliło przetrwać dwa totalitaryzmy mielące wspólnie Polaków. Bo On był uosobieniem tej siły moralnej, która pozwoliła nam znieść najczarniejsze chwile XX wieku i cieszyć się z wielkiej łaski wolności w finale. Był uosobieniem człowieka postawionego wobec wyborów tragicznych, człowieka wybierającego zawsze przyzwoitość przeciw podłości, wolność ducha przeciw skundleniu. Ale też był Władysław Bartoszewski ostatni, który rzucałby kamieniem w tych, którzy tego egzaminu nie zdali. Bo wiedział jakie to trudne, mimo, że zawsze mówił o łatwości decyzji, kiedy trzeba było przeciwstawić się złu. Ale zawsze swojej decyzji, nie innych. W nim spełniała się ta podstawowa chrześcijańska prawda o człowieku nie sądzącym bliźnich według własnej miary.

Ale też potrafił być gniewny i gniewowi temu dawał niejednokrotnie widowiskowy upust. Zawsze wtedy gdy chodziło o Polskę, o jej przyszłość, o jej jakość w moralnych, ale i politycznych wyborach. Nieprzyjaciel głupoty i bylejakości, a nade wszystko cynizmu pozwalającego mieć patriotyczne frazesy na ustach, a szkodzącego dobru wspólnemu. Ten Jego gniew to było świadectwo Polaka wiecznie zaangażowanego, pełnego namiętności do własnego narodu i państwa, nie pozwalającego na obojętność. Bartoszewski swoim życiem dawał nam jedną podstawową lekcję: „nie zniechęcajcie się Polską, proszę, Was, nie zniechęcajcie się”. Tak mówił Jan Paweł II żegnając, się, jak się okazało na zawsze, z Ojczyzną. Całe życie Władysława Bartoszewskiego było niczym innym jak realizacją tego wezwania.

I jeśli mamy być cokolwiek winni pokoleniu Bartoszewskich i Wojtyłów, którzy przenieśli Polskę w jej największym blasku przez ciemności XX wieku, to właśnie to: nie zniechęcajmy się Polską. Nigdy.

*Bartłomiej Sienkiewicz – dyrektor Instytutu Obywatelskiego