Newsletter

Takiego prezentu Putinowi nie damy

Jacek Saryusz-Wolski, 19.03.2015
Najlepszy prezent dla Putina dziś to bankructwo Ukrainy

Najlepszy prezent dla Putina dziś to bankructwo Ukrainy

Źródło: Kremlin.ru. CC BY-SA 3.0.

Decyzja w sprawie pomocy makrofinansowej dla Ukrainy w wysokości 1,8 mld euro powinna już wkrótce, bo jeszcze w marcu, zostać pozytywnie zaopiniowana przez Parlament Europejski w ramach nieczęsto praktykowanej procedury przyspieszonej. Zgodę wyraziła już zarówno Komisja Handlu Międzynarodowego, jak i Komisja Spraw Zagranicznych europarlamentu.

To zaledwie kropla w morzu potrzeb naszego wschodniego sąsiada, ale w ten sposób Parlament Europejski podtrzyma swoje wieloletnie poparcie dla procesu reform na Ukrainie. Pomoc makrofinansowa, gdy zostanie uruchomiona, będzie namacalnym wsparciem dla nowych władz Ukrainy – parlamentu, premiera i prezydenta. Udzielona na czas może ulżyć poważnemu kryzysowi bilansu płatniczego, który zagraża stabilności finansowej kraju.

Ukraina nie jest biednym państwem. Jej dramatyczna sytuacja finansowa wynika z braku strukturalnych reform, złego zarządzania oraz strat gospodarczych i finansowych wynikających z wojny, inwazji i okupacji. Rosyjska agresja według szacunków pochłania dwadzieścia procent ukraińskiej gospodarki.

Rząd w Kijowie potrzebuje natychmiastowego i szczodrego wsparcia, ponieważ trudny proces wdrażania ambitnych reform gospodarczych i administracyjnych musi przeprowadzać równolegle do postępującej agresji ze strony Rosji. Prowadząc regularną wojnę w obronie swojego terytorium. Jest to bezprecedensowa sytuacja, gdy kraj europejski jest zmuszony stawiać czoła dwóm tak wielkim wyzwaniom jednocześnie.

Wyniszczająca wojna, ale również endemiczna korupcja, inflacja i niski poziom rezerw powodują, że gospodarka Ukrainy cały czas traci krew. Oprócz kroplówki w postaci pomocy makrofinansowej – nisko oprocentowanych pożyczek – Unia Europejska powinna szukać innych rozwiązań, które mogłyby poprawić sytuację gospodarczą Ukrainy. I zmniejszyć jej przyszłe zapotrzebowanie na pomoc finansową.

Chodzi o niefinansowe, kreatywne rozwiązania. Parlament Europejski proponuje m.in., by UE użyła wszystkich możliwych metod prawnych i administracyjnych w celu ułatwienia odebrania nielegalnie przywłaszczonego przez poprzednie elity polityczne majątku państwowego. Majątku przechowywanego i zamrożonego w bankach na terenie Unii. Koniecznością jest przy tym równoczesne zapewnienie, że w przypadku odzyskania tego majątku nie zostanie on skierowany na zaspokojenie roszczeń Rosji, lecz będzie wykorzystany na finansowanie dalszego rozwoju Ukrainy.

Powinniśmy wesprzeć stabilność finansową Ukrainy również poprzez stworzenie wspólnego zespołu śledczego w celu monitorowania wykorzystania unijnego wsparcia finansowego. Chcą tego sami Ukraińcy, którzy mają świadomość, jak duża jest skala problemu wyciekania pieniędzy publicznych, i jak bardzo potrzebne są działania uszczelniające krajowy system podatkowy. Byłaby to gwarancja nie tylko właściwego wydatkowania unijnych funduszy, ale także pomoc w rozwoju potencjału i kompetencji w tej dziedzinie na Ukrainie. Zespół złożony z ukraińskich urzędników i unijnych specjalistów w dziedzinie zwalczania korupcji pozwoliłby na transfer najlepszych europejskich praktyk kontroli finansowej i audytu.

Wsparcie unijne trzeba skierować na wzmocnienie najsłabszych sektorów gospodarki ukraińskiej: energetyki, otoczenia biznesu oraz administracji podatkowej i publicznej. Skupiając się na tych sektorach, UE dodatkowo zwiększy swój wkład w łagodzenie finansowych problemów Ukrainy.

Unia Europejska powinna uzbroić się w strategiczną cierpliwość i zrozumienie w stosunku do sytuacji gospodarczej na Ukrainie. Kijów potrzebuje zakończenia wojny, inwestycji, odbudowania silnie nadwyrężonego zaufania i wzmocnienia procedur demokratycznego państwa.

Bez wsparcia Zachodu proces transformacji, przy jednocześnie trwającej wojnie, może wykrwawić Ukrainę i żadna kroplówka finansowa wówczas nie pomoże. Najlepszym prezentem, jaki Unia Europejska i cały świat Zachodni mogłyby w tej chwili zrobić Putinowi i Rosji, to pozwolić na bankructwo Ukrainy. Do tego dopuścić nie możemy.

*Jacek Saryusz-Wolski – doktor ekonomii, europoseł PO, minister ds. europejskich w latach 1991-96 i 2000-01, negocjator polskiego stowarzyszenia i członkostwa w UE, b. przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych PE, wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej i frakcji EPL w PE ds. polityki zagranicznej i wschodniej.