Newsletter

Co tam, panie, w telewizji?

Tomasz Mincer, 27.01.2015
Obejrzałem ostatni odcinek telenoweli z udziałem Janusza Palikota

Obejrzałem ostatni odcinek telenoweli z udziałem Janusza Palikota. Odcinek 345 – „Człowiek z zasadami”.

Był już „Człowiek z wibratorem”, „Człowiek z giwerą”, „Człowiek ze świńskim łbem”. Teraz jest „Człowiek z zasadami”.

Przytulne wnętrze – może aż nazbyt, przypominające celę – ale są książki. Ten nieodłączny atrybut mędrca. Palikot w podomce (?), więc na luzie. Pan na włościach.

Oczy ledwo widoczne, może i dobrze. Rzucałyby tylko błyskawice gniewu przy lepszym świetle. I punkt kulminacyjny: „Będę walczył o równość wszystkich ludzi bez względu na to, kto mnie jeszcze zawiedzie”.

Słowa te rozżalony szef Twojego Ruchu kieruje do prezydenta Słupska Roberta Biedronia. Biedroń zasugerował Palikotowi odpoczynek. Palikot potraktował to jako cios w plecy od politycznego przyjaciela. Kurtyna.

Nie wypada kopać leżącego, głosiło podwórkowe przysłowie. Smutne że Palikot, który próbował wnieść odrobinę świeżego powietrza do krajowej polityki, kończy tak, jak życzyli mu tego jego zapiekli przeciwnicy i wrogowie.

Odtrącony przez współpracowników, z rozsypującym się klubem, zmieniający linię partii średnio co rok, obrażający kobiety feminista (sprawa W. Nowickiej). Raz socjalista, później znów kapitalista, raz wierzący, drugi raz antyklerykał. Niepotrafiący wyznaczyć następcy. Nadzieja lewicy z samonamaszczenia.

Nie wiem czy wyborcy ostatecznie wyślą Palikota na polityczną emeryturę. To zdają się sugerować dziś wszystkie sondaże. Ale jeśli tak się stanie, mam nadzieję, że poseł z Biłgoraja wróci do dawnego zajęcia – czyli wydawania książek. W Polsce to działalność misyjna. Czytelnictwo tak jakby drgnęło. Ale 10 mln Polaków nie ma w domu ani jednej książki. (Ciekawe jak gotują?).

Może Janusz Palikot zrobi komuś prezent? Poza tym szef Twojego Ruchu ma pieniądze, by wydawać pozycje ambitne. Będę mu kibicował. To zajęcie pożyteczne i niejeden skorzysta.