Newsletter

Praca w krainie kopalń

Rafał Muster, 15.01.2015
Śląskie firmy i instytucje wciąż generują za mało miejsc pracy w sektorze nowoczesnych usług i technologii

ŚLĄSKIE PO LUPĄ – OD REDAKCJI

Śląskie firmy i instytucje wciąż generują za mało miejsc pracy w sektorze nowoczesnych usług i technologii

Województwo śląskie ma 12,3 tys. km2 powierzchni, co stanowi tylko 3,9% terytorium kraju, jednak zamieszkuje je 4,59 mln osób, czyli aż 12% populacji Polski. Rynek pracy w tym regionie jest rynkiem szczególnym, bo przez dziesięciolecia pierwszoplanową rolę odgrywał na nim przemysł ciężki i wydobywczy. Skutki tego odczuwane są do dziś.

2015: bez optymizmu

Ostatnie doniesienia ze śląskich spółek węglowych nie napawają optymizmem. Rok 2015 będzie szczególnie trudnym okresem dla górnictwa i całego regionalnego rynku pracy. Jak bumerang powraca problem niedokończonej restrukturyzacji górnictwa. Spółki zapowiadają zamknięcie kilku kopalń, czego efektem będzie utrata pracy przez kilkanaście tysięcy osób, bezpośrednio zwalnianych z kopalń, jak i związanych z firmami kooperującymi. W roku wyborów prezydenckich i parlamentarnych problem restrukturyzacji górnictwa będzie jednym z większych wyzwań stojących nie tylko przed regionalnymi decydentami.

A problemy do rozwiązania są ogromne. Niemal 40% mieszkańców woj. śląskiego nadal znajduje zatrudnienie w przemyśle i budownictwie, zbyt mały ich odsetek pracuje w usługach. Dominacja pracowników wykonujących proste zawody sprawia, że region jawi się jako rezerwuar siły roboczej – głównie pracowników fizycznych, zaliczanych do kategorii „niebieskich kołnierzyków”.

Stercjaryzujmy tę gospodarkę

Tymczasem socjologowie podkreślają potrzebę utrwalania w świadomości mieszkańców regionu przekonania o konieczności tercjaryzacji gospodarki, czyli radykalnego zwiększenia zatrudnienia w sektorze usług, w którym w krajach poprzemysłowych pracuje 70-80% wszystkich pracowników. Region – pomimo istotnych przeobrażeń w ostatnich latach – ciągle jest na etapie industrialnym. Jego symbolicznymi instytucją jest właśnie kopalnia, zakład przemysłowy, fabryka i huta. Natomiast główną cechą społeczeństwa poprzemysłowego jest dominacja usług, zwłaszcza wymagających wysokich kwalifikacji.

Niestety, śląskie firmy i instytucje wciąż generują za mało miejsc pracy w sektorze nowoczesnych usług i zaawansowanych technologii. Każdego roku mury wyższych uczelni województwa opusza niemal 200 tys. absolwentów, więc skutkiem deficytu wysokiej jakości miejsc pracy w sferze usług i przemyśle jest nasilająca się migracja młodych, dobrze wykształconych osób – poza region i za granicę.

Strefy problemu nie rozwiążą

Takich „inteligentnych” miejsc pracy nie generują także przedsiębiorstwa ulokowane na obszarze Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która składa się z czterech podstref: gliwickiej, sosnowiecko-dąbrowskiej, tyskiej i jastrzębsko-żorskiej. Wśród pracowników w przedsiębiorstwach „strefowych” wyraźnie dominują osoby zatrudnione na stanowiskach produkcyjnych. Firmy te nie generują znaczącej liczby miejsc pracy dla pracowników o wysokich kwalifikacjach, legitymujących się np. dyplomem ukończenia wyższej uczelni. Przedsiębiorstwa ulokowane na obszarze strefy ekonomicznej nastawione są na produkcję, a nie na tworzenie nowych technologii. Działy badawczo-rozwojowe tych firm najczęściej ulokowane są poza granicami naszego kraju.

Kolejny istotny problem wynika z zastępowania tradycyjnej monokultury górniczej na niektórych lokalnych rynkach pracy monokulturą związaną z branżą motoryzacyjną. Branża ta jest bowiem szczególnie narażona na wahania koniunktury, co może być źródłem bezrobocia strukturalnego w sytuacji kryzysu gospodarczego.

Warto więc wysunąć postulat, by nowe inwestycje na lokalnych rynkach pracy (nie tylko na obszarze Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej) były różnicowane branżowo – z naciskiem na nowoczesne usługi i zaawansowane technologie.

Praca głównie dla mężczyzn

Poważnym problemem śląskiego rynku pracy jest także mała aktywność zawodowa osób w wieku produkcyjnym. Współczynnik aktywności zawodowej, czyli udział ludności aktywnej zawodowo w ogólnej liczbie ludności w wieku 15 lat i więcej, dla mieszkańców woj. śląskiego – zgodnie z danymi GUS – w III kwartale 2014 roku wynosił 54,9% (dla kraju 56,5%). Dla mężczyzn wskaźnik ten sięgał 63,2%, natomiast dla kobiet był o 15,9% niższy (47,3%). Z kolei wskaźnik zatrudnienia, czyli procentowy udział pracujących w ogólnej liczbie ludności w wieku 15 lat i więcej, w III kwartale 2014 roku wynosił 50,7% (dla kraju 51,9%). Dla mężczyzn współczynnik ten wyniósł 58,9%, zaś dla kobiet 43,1%. Ta różnica jest skutkiem nie tylko czynników kulturowych (w tradycyjnej śląskiej rodzinie mężczyzna pracuje, kobieta zajmuje się domem), ale przede wszystkim struktury regionalnej gospodarki, w której dominują przedsiębiorstwa tworzące „męskie” miejsca pracy, głównie w przemyśle.

Koncepcja histerezy

Województwo śląskie zaliczane jest do regionów o najniższym bezrobociu w kraju. Pod koniec listopada 2014 roku stopa bezrobocia wynosiła 9,6% i była o 1,8% niższa od krajowej. Mniejsze bezrobocie odnotowano jedynie w woj. wielkopolskim (7,7%). Jednak jeżeli wziąć pod uwagę liczby bezwzględne, to w województwie śląskim bez pracy jest 176,1 tys. osób, czyli niemal 10% wszystkich bezrobotnych zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy w Polsce.

W ostatnich czterech latach sytuacja na śląskim rynku pracy pogorszyła się, o czym świadczy m.in. zwiększenie się liczby bezrobotnych o ok. 30%. To m.in. efekt spowolnienia gospodarczego, które spowodowało redukcje pracowników w części przedsiębiorstw, także w ramach zwolnień grupowych. O ile w 2007 roku 21 zakłady pracy zwolniły w ten sposób 1231 osób, o tyle w kolejnych latach liczba osób zwalnianych w takim trybie w regionie wzrosła wielokrotnie – np. w 2009 roku były to 9463 osoby, a dwa lata później 11708 osób. Pomijając inne przyczyny, to także odprysk postępującej globalizacji. Dekoniunktura w światowej gospodarce bezpośrednio wpływa na to, co dzieje się na Śląsku i w Zagłębiu.

Skutki ostatniego kryzysu na rynku pracy – także w województwie śląskim – mogą być odczuwalne jeszcze przez wiele lat. Głęboka recesja ma widoczne następstwa w zatrudnieniu. To następstwa, których krótkotrwałe ożywienie gospodarcze nie jest w stanie usunąć. Zjawisko to opisuje tzw. koncepcja histerezy. Wydłużanie się czasu pozostawania bez pracy sprawia, że szanse na jej znalezienie maleją, albowiem pracodawcy niechętnie zatrudniają osoby długotrwale bezrobotne, twierdząc, że cechuje je niska wydajność pracy – co z kolei wpłynąć może na zwiększenie kosztów zatrudnienia.

Lepiej już było?

Do tego należy dodać obawy przedsiębiorców przed powrotem dekoniunktury, co dodatkowo będzie wstrzymywało nabór nowego personelu, ewentualnie będzie skutkowało częstszym korzystaniem z pracy osób zatrudnianych w ramach form elastycznych. Z kolei postępująca elastyczność rynku pracy może skutkować pauperyzacją osób aktywnych zawodowo. Natomiast rosnąca liczba pracowników zatrudnionych w ramach form niestandardowych będzie zwiększała udział w rynku osób zaliczanych do kategorii working poor.

Jeśli na koniec uwzględnimy zapowiedzi zamykania kopalń węgla kamiennego, a co za tym idzie – redukowania zatrudnienia w górnictwie, to wniosek może być jeden: w najbliższych miesiącach w województwie śląskim można się spodziewać wzrostu napięcia, niepokojów społecznych i pogorszenia się sytuacji na rynku pracy.

Źródła:
1.    Sobula W. (2004), „Struktura zawodowa a działy, sekcje i sektory gospodarki” [w:] A. Barczak, K. Tausz (red.), „Śląski rynek pracy. Analiza wielowymiarowa”. Katowice-Warszawa: GiG, PWN.
2.    Błasiak W., Nawrocki T., Szczepański M.S. (1994), „Górny Śląsk 2005. Scenariusz restrukturyzacji”. Katowice: Towarzystwo Zachęty Kultury.
3.    Jałowiecki B., Szczepański M.S. (2002), „Rozwój lokalny i regionalny w perspektywie socjologicznej”. Tychy: WSZiNS.
4.    Sewastianowicz M. (2004), „Współczesne teorie bezrobocia” [w:] „Rynek pracy”, nr 6.

Źródła internetowe:
1.    www.gus.gov.pl

*dr Rafał Muster – socjolog, adiunkt w Zakładzie Socjologii Organizacji, Gospodarki i Metodologii Badań Społecznych Instytutu Socjologii na Uniwersytecie Śląskim. Autor ponad 80 artykułów z zakresu problematyki rynku pracy i zarządzania zasobami ludzkimi oraz siedmiu opublikowanych raportów z badań rynku pracy.