Newsletter

Umarła lewica, niech żyje lewica

Jarosław Makowski, 14.01.2015
Magdalena Ogórek chce tylko chwilę pograć na siebie

Magdalena Ogórek chce tylko chwilę pograć na siebie

Leszek Miller i Janusz Palikot dobrze wiedzieli, kiedy zacząć polityczną karierę, ale nie wiedzą, kiedy ją skończyć zachowując twarz. Ale może to nie powinno dziwić, bo powodzenie projektu socjaldemokratycznego dla obu jest ostatnią sprawą, na której im dziś zależy.

Walka o przetrwanie

Palikot start w wyborach prezydenckich chce wykorzystać do promocji swojej osoby i dać swojej partii trochę tlenu, aby w boju parlamentarnym, jeśli Twój Ruch przetrwa, móc się wczołgać do Sejmu, przekraczając 5-procentowy próg wyborczy.

Leszek Miller nawet nie chce – jako lider – startować w wyborach prezydenckich, gdyż wie, że sromotnie przegra. Znalazł więc dublera. A dokładniej: dublerkę. Magdalenę Ogórek – młodą osobę, ambitną kobietę. Miller w ten sposób chce zmienić reguły gry, które od dawna były ustalone przy wyborach prezydenckich, gdzie o pierwsze miejsce walczyć mieli zasłużeni panowie. Sęk w tym, że zagranie lidera SLD nie tyle przypomina odważny ruch, ile ruch rozpaczy.

Czytaj całość

Źródło: Rzeczpospolita