Newsletter

Co z francuską lewicą?

Jacek Kubiak, 28.08.2014
Nową twarzą w rządzie Valls 2 jest 36-letni minister gospodarki Emmanuel Macron. To tzw. kawiorowa lewica, której nie znoszą lewicowi fundamentaliści

Kolejne francuskie gabinety noszą nazwy ich premierów, z odpowiednią cyfrą, która oznacza, czy dany rząd był odnawiany i ewentualnie ile razy. Od wczoraj Francja ma więc rząd „Valls 2”. Główna różnica w porównaniu z rządem „Valls 1” jest taka, że znacznie stopniało jego zaplecze polityczne na lewej flance Partii Socjalistycznej (PS).

Autor: Garitan. CC-BY-SA-3.0

Odwołanie rządu Manuela Vallsa przez prezydenta François Hollande’a sprowokował minister gospodarki Arnaud Montebourg. Nie zgadzał się on z dotychczasową linią wewnętrznej polityki gospodarczej Francji i żądał wstrzymania strategii zaciskania pasa. Szybkie powołanie Vallsa na nowego-starego premiera świadczy dobitnie o woli kontynuowania dotychczasowej polityki przez prezydenta. Łącznie ze wspomnianą polityką zaciskania pasa właśnie. Dlatego trudno oczekiwać, żeby Francuzi na wieść o nowym rządzie wpadli w euforię.

Zgodnie z założeniami nowy skład rządu francuskiego jest listą bliskich i oddanych współpracowników, tak prezydenta, jak i premiera. Zaletą takiej zwartej ekipy rządowej będzie jej zdecydowanie i pełna koordynacja działań. Wadą – poważne osłabienie zaplecza politycznego.

Linia polityki ekonomicznej Hollande’a i Vallsa jest jasna: socjaldemokratyczna, ale ściśle umiejscowiona po prawej stronie ich lewicowej, bądź co bądź, partii rządzącej. Dwa główne jej założenia to redukcja zadłużenia i bezrobocia poprzez stymulowanie gospodarki dzięki systemowi finansowych zachęt dla pracodawców. Lewe skrzydło PS kładzie zaś nacisk na sprawiedliwą dystrybucję i pomoc materialną najuboższym. Oba podejścia są trudne do pogodzenia. Strumień pieniędzy mających pobudzić ospałą gospodarkę pójdzie więc głównie w ręce pracodawców. Dla lewej strony PS to herezja i swego rodzaju ideologiczny policzek.

Jednak Hollande i Valls liczą na to, że lewe skrzydło PS z musu poprze działania rządu na forum Parlamentu. Alternatywą byłoby rozwiązanie izby niższej i ponowne wybory legislacyjne. Ale wiadomo, że w obecnej sytuacji francuska lewica przegrałaby je z kretesem. W dodatku zwycięzcą mógłby okazać się nacjonalistyczny Front Narodowy. Dla najszerzej pojętej lewicy byłby to najgorszy z możliwych, wręcz koszmarny scenariusz.

Nową twarzą w rządzie Valls 2 jest w zasadzie wyłącznie młody, bo 36-letni, minister gospodarki Emmanuel Macron. Jest on klasycznym przedstawicielem tzw. kawiorowej lewicy, której nie znoszą lewicowi fundamentaliści.

Macron studiował filozofię, a następnie administrację w ENA – elitarnej kuźni kadr administracyjnych Francji. Został sekretarzem światowej sławy filozofa Paula Ricoeura. Później był inspektorem finansów i bankierem u Rotschilda. Po wyborze Hollande’a na urząd prezydencki został jego sekretarzem i doradcą do spraw ekonomicznych. To właśnie on stworzył politykę gospodarczą obecnego prezydenta. Do PS wstąpił w wieku 24 lat. Podobno już jest milionerem.

Życiorys Macrona świadczy dobitnie zarówno o jego zdolnościach, jak i poglądach politycznych. Do tej pory był szarą eminencją. Po nominacji na ministra gospodarki nie tylko wyszedł z cienia na światło dzienne, ale wziął oficjalnie na własne barki zarówno ekonomiczną przyszłość Francji, jak i polityczną przyszłość swoich bezpośrednich zwierzchników – premiera i prezydenta.

Zakład dokonany właśnie przez Hollande’a i Vallsa, że polityka gospodarcza prowadzona przez Macrona da szybko widoczne pozytywne efekty, jest ryzykowny. Jeśli ten plan się nie powiedzie, to lewica nie będzie miała co marzyć o wygraniu kolejnych wyborów prezydenckich w roku 2017, a wina spadnie bezpośrednio na Hollande’a i Vallsa. Obaj liczą na pomyślny rozwój wypadków. Będą działać wspólnie do czasu kampanii wyborczej, gdy staną się dwoma naturalnym rywalami na lewicy. W razie klęski tego planu ich polityczna przyszłość będzie raczej przekreślona

Pozostaje pytanie, co zostanie za trzy lata z francuskiej lewicy…

*Jacek Kubiak – publicysta, kieruje laboratorium biologii rozwoju w CNRS/Uniwersytet Rennes 1 we Francji