Newsletter

Kraj politycznych paradoksów

Tomasz Mincer, 26.07.2014
Polska to szczególny kraj, gdy spojrzeć na nadwiślańską politykę

Polska to szczególny kraj, gdy spojrzeć na nadwiślańską politykę.

Kraj, w którym lewicowi politycy o komunistycznym rodowodzie handlują prawami człowieka z do niedawna wrogim sobie mocarstwem za – jeśli wierzyć amerykańskiej gazecie – 15 mln dolarów.

Kraj, w którym ta sama lewica, zagryzając kawior, brata się z Business Centre Club.

Kraj, w którym socjalistyczna partia uchodzi za prawicę i jest gotowa tworzyć koalicję z neoliberalnym, byłym członkiem „wrogiego” rządu.

Kraj, w którym Kościół coraz bardziej wspiera jedną polityczną opcję i podważa wykonywanie prawa przez państwowych urzędników, kwestionując tym samym umowę międzynarodową Watykanu z polskim państwem.

Kraj, w którym politycy wszystkich opcji liczą się z Kościołem bardziej, niż liczą się z nim jego wierni, masowo go opuszczając (2 mln w 10 lat), wierząc zupełnie inaczej niż nakazuje nauka tego Kościoła, sprzeciwiając się obecności Kościoła w polityce, różniąc się z biskupami w sprawach takich jak seks przedmałżeński, in vitro, aborcja, eutanazja.

Kraj, w którym pan jeszcze nie tak dawno z nożem w brzuchu, zwolennik ubezwłasnowolnienia kobiet oraz wielki przeciwnik „darmozjadów z Brukseli” zdobywa w wyborach do Parlamentu Europejskiego 7 proc. ważnych głosów. I z radością pobierać może pensje dla tychże „darmozjadów”.

Kraj, w którym ekonomiści konieczne reformy emerytalne wraz ze zmianami w OFE nazywają podważaniem zaufania do państwa, jednocześnie non stop deprecjonując państwowy ZUS.

Kraj, w którym popularny dziennikarz pyta polityka PO o program wyborczy z 2007 roku, zapominając, że po drodze, bo w 2011 roku, powstał nowy, wciąż aktualny program.

Polska nie jest jedynym krajem pełnym tego typu paradoksów. Być może to właśnie one nadają naszej scenie politycznej niepowtarzalny, swoisty charakter.

Co z tym fantem zrobić? Otóż po wakacjach politycy ruszą w teren, by zabiegać o nasze głosy. Wtedy warto ich o te paradoksy zapytać.