Newsletter

Gazoport, czyli inwestycja z przyszłością

Katarzyna Cięciak, 14.07.2014
Budowa terminalu gazowego w Świnoujściu zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Polski

Budowa terminalu gazowego w Świnoujściu zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Polski

CC - BY - 3.0. Autor: Monica Furrer

W ciągu 25 lat zużycie gazu wzrosło w Polsce o połowę, osiągając w 2012 r.  poziom  15,8 mld m3. Dlatego by zwiększyć nasze bezpieczeństwo energetyczne, musimy stawiać na rozwój i dywersyfikację infrastruktury gazowej. Owszem, gaz możemy kupować, gdzie nam się tylko podoba, ale musimy przy tym umieć go sprowadzić. A w tym przypadku jesteśmy zdani na kraje, z którymi mamy połączenia gazociągowe. Alternatywą dla gazociągów będzie terminal gazu skroplonego LNG w Świnoujściu, który budujemy. To pierwsza tego typu inwestycja nie tylko w Polsce, ale i w całej naszej części Europy.

LNG, czyli co?

Skrót LNG oznacza skroplony gaz ziemny (ang. liquefied natural gas).  LNG otrzymywany jest z gazu ziemnego poprzez usuwanie zanieczyszczeń, a następnie zmianę stanu skupienia pod wpływem ciśnienia i bardzo niskiej temperatury – około minus 160°C. Skroplony gaz składa się głównie z metanu i niewielkiej ilości innych węglowodorów. W stanie płynnym ma objętość ok. 600 razy mniejszą niż w lotnym, dlatego łatwo go transportować i magazynować. Po dostarczeniu na miejsce przeznaczenia LNG jest poddawany regazyfikacji, czyli procesowi ponownego przekształcenia w gaz poprzez ogrzanie.

Aby można było wykorzystywać skroplony gaz ziemny, potrzebna jest cała infrastruktura, nazywana łańcuchami LNG. Składają się na nią rurociągi doprowadzające gaz ze złoża do instalacji skraplających, terminal załadunkowy, tankowce, terminal rozładunkowy. Po przetransportowaniu LNG drogą morską do instalacji odbiorczej LNG i regazyfikacji, gaz jest przesyłany dalej krajowym systemem gazowym.

Po raz pierwszy skroplenia gazu, czyli zamiany fazy gazowej w ciekłą, dokonał brytyjski fizyk i chemik Michael Faraday w pierwszej połowie XIX wieku. Ale Polacy też mają tutaj swoje zasługi, bowiem dwóch krakowskich profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego  w 1883 r. dokonało przełomowego odkrycia. Zygmuntowi Wróblewskiemu i Karolowi Olszewskiemu udało się skroplić tlen i azot z powietrza atmosferycznego (które do XIX wieku uważane były za  tzw. „gazy trwałe”).

Technologia schładzania i skraplania gazu ziemnego została po raz pierwszy zastosowana w Stanach Zjednoczonych na początku XX wieku. Pierwszy zaś transport gazu skroplonego odbył się w 1959 r. na trasie USA – Wielka Brytania. I to Wielka Brytania, sprowadzając skroplony gaz z Algierii, stała się jego pierwszym międzynarodowym importerem. Ze względu na łatwość transportu i ekonomiczne zalety wykorzystania LNG branża ta bardzo szybko zaczęła się rozwijać w skali międzynarodowej.
Na świecie funkcjonuje obecnie ponad 80 terminali LNG, najwięcej w Japonii. W Europie mamy 23 terminale LNG, z czego najwięcej znajduje się w Hiszpanii.

Gazoport w Świnoujściu

W Polsce najwięcej gazu zużywa przemysł (około 37% całkowitego zużycia), następnie sektory mieszkaniowy i usług (odpowiednio: 26% i 13%). Około 2/3 wykorzystywanego w Polsce gazu pochodzi z importu, głównie z Rosji (ponad 80%). Gaz trafia do nas także z Niemiec, Czech, Azerbejdżanu i krajów Azji Środkowej.

Budowa terminalu regazyfikującego gaz skroplony ma służyć dywersyfikacji źródeł i dróg dostaw gazu ziemnego, a przez to zwiększeniu bezpieczeństwa energetycznego Polski. Powstanie terminalu umożliwi bowiem odbiór skroplonego gazu praktycznie z dowolnego miejsca na świecie, w którym jest on wydobywany i przechowywany. Pozwoli to też na zaspokojenie większego zapotrzebowania na gaz w Polsce i umożliwi jego eksport.

Zgodnie z  zapowiedziami inwestora, w pierwszym etapie eksploatacji terminal LNG pozwoli na odbiór 5 mld m³ gazu rocznie. W kolejnym etapie, w zależności od wzrostu zapotrzebowania, możliwe będzie zwiększenie zdolności wysyłkowej do 7,5 mld m3. W Świnoujściu planowana jest budowa dwóch zbiorników o standardowej pojemności 160 tys. m³. Terminal zaopatrzony będzie w nowoczesne, bezpieczne dla środowiska technologie. Koszt budowy gazoportu szacowany jest na ponad 2,8 mld złotych, zaś łączne nakłady inwestycyjne na całą potrzebną infrastrukturę mają wynieść ponad 4,4 mld zł.
Eksploatacja gazoportu zacznie się w połowie przyszłego roku.

Co słychać w Europie?

Inwestycje w infrastrukturę gazową na szeroką skalę rozwijają się także w innych krajach Europy. Jednym z priorytetów polityki energetycznej UE jest dywersyfikacja dostaw gazu dla państw członkowskich. Zadanie to jest współfinansowane w ramach European Energy Programme for Recovery (EEPR), który to program ma służyć podniesieniu bezpieczeństwa energetycznego przez rozwijanie transgranicznych inwestycji infrastrukturalnych służących integracji rynku energii Unii.

Niestety sztandarowa inwestycja mająca zmniejszyć uzależnienie gazowe od Rosji, czyli gazociąg Nabbucco, została wstrzymana przez inwestorów. Operatorzy złóż Szah Deniz w Azerbejdżanie zdecydowali bowiem o przesyłaniu gazu gazociągiem TAP (Trans Adriatic Pipeline) z Turcji przez Grecję, Albanię, Włochy do Europy Zachodniej. Nabucco byłby korzystnym rozwiązaniem dla Bułgarii, Rumunii i Węgier, które są prawie całkowicie uzależnione od dostaw rosyjskiego gazu, ale z dostaw za jego pośrednictwem korzystałaby także nasz kraj.

W obecnej sytuacji geopolitycznej bardziej realna wydaje się realizacja innej, mniej korzystnej dla Polski inwestycji, czyli gazociągu South Stream, który ma połączyć Austrię z Rosją, biegnąc przez Węgry, Serbię i Bułgarię i dnem Morza Czarnego. Pozwoli on na tranzyt gazu z Rosji do Europy Zachodniej z pominięciem Ukrainy i Polski. Chociaż inwestycja ta jest niezgodna z zapisami unijnymi i budzi sprzeciw części przywódców krajów UE, to austriacki koncern OMV podpisał ostatnio umowę z Gazpromem, co daje zielone światło na realizację tej inwestycji. Będzie to kolejna kontrowersyjna budowa, po budzącym wiele sprzeciwów w Europie North Stream, gazociągu uruchomionym w 2011 r., z którego funkcjonowania korzyści czerpią Rosjanie i Niemcy.

Gazowe inwestycje w Polsce

Swą popularność w polskiej energetyce błękitne paliwo zawdzięcza kilku czynnikom. Po pierwsze, elektrownie i elektrociepłownie gazowe charakteryzują się relatywnie niskimi kosztami inwestycyjnymi, niedługim czasem budowy oraz dużą elastycznością w eksploatacji. W najbliższych latach gaz może odgrywać coraz istotniejszą rolę w rozwoju polskiego sektora elektroenergetycznego, a paliwo to będzie głównym czynnikiem wzrostu mocy wytwórczych.
Do spraw ekonomicznych dochodzi jeszcze kwestia mniejszej emisyjności zanieczyszczeń w stosunku do węgla czy ropy naftowej, co ma duże znaczenie, biorąc pod uwagę wysokie wymagania ekologiczne stawiane przez Unię krajom członkowskim.

Nie należy też zapominać o rozbudowie krajowej sieci gazowej. Techniczne możliwości transportu gazu ziemnego do Polski są dziś o blisko 3,3 mld m3 rocznie większe, niż były 2011 r., co odpowiada 30 proc. importu gazu ziemnego do naszego kraju. Zwiększenie możliwości przesyłowych gazu to efekt nowych inwestycji, m.in rozbudowy połączenia w Lasowie (wzrost zdolności przesyłowych do 1,5 m3 rocznie) oraz Cieszynie (0,5 mld m3 rocznie). Ponadto uruchomiona została usługa tzw. wirtualnego rewersu na gazociągu jamalskim (2,3 mld m3 rocznie).

Gaz-System, spółka należąca w całości do Skarbu Państwa i odpowiedzialna za przesył gazu ziemnego na terenie naszego kraju, planuje w latach 2014-2023 wybudować około 2 tys. km nowych gazociągów w zachodniej, południowej i wschodniej Polsce, a także połączenia z Litwą, Słowacją i Czechami. Pozwoli to na stworzenie dobrze funkcjonującej i elastycznej sieci przesyłowej obejmującej cały kraj. Zgodnie z zapowiedziami Gaz-Systemu, tylko do 2018 roku nakłady na te zadania wyniosą ponad 7 mld zł.
Nowe gazowe inwestycje są także ukierunkowane na pełną integrację rynku europejskiego, lepsze wykorzystanie terminali LNG w Europie oraz infrastruktury do transportu i magazynowania. Przyczyni się to do podniesienia konkurencyjności dostaw i zapewnienia gazu w atrakcyjnej cenie wszystkim odbiorcom w krajach unijnych.

Największym wyzwaniem jest teraz zagwarantowanie najwyższej jakości i terminowości prac przy realizacji nowych inwestycji. Polska, inwestując w infrastrukturę gazową, oprócz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego będzie odgrywać kluczową rolę w tej części Europy. Bowiem gazoport bałtycki w Świnoujściu będzie pełnił istotną rolę także dla energetyki Słowacji, Czech, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii – państw, które są uzależnione od dostaw gazu z Rosji. Rzecz jasna, będą z tego wynikać także poważne korzyści ekonomiczne.

*Katarzyna Cięciak – doktor nauk ekonomicznych; adiunkt w Katedrze Polityki Przemysłowej i Ekologicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie