Newsletter

Domagajmy się filozofii w szkołach

Andrzej Szahaj, 25.06.2013
Zdolność do krytyki jest najważniejszym owocem kształcenia humanistycznego. Nie przypadkiem w sytuacji przewrotu czy rewolucji jako pierwsze zamykano wydziały filozofii i socjologii

Demokracja jest pewnym ideałem, do urzeczywistnienia którego potrzebny jest świadomy, dobrze poinformowany i krytyczny obywatel. Jak dotąd, ideał ten wciąż pozostaje w sferze niezrealizowanych postulatów, albowiem demokracja w świecie Zachodu już dawno stała się demokracją mas. Masy zaś to zbiór osób, które nie dysponują zdolnościami wymienionymi powyżej. Dysponują one jedynie siłą wynikającą z ich liczebności.

Jak zamienić masy w społeczeństwo mądrych i świadomych obywateli? Zadanie, które wciąż jeszcze stoi przed nami, wiąże się niewątpliwie z rolą humanistyki. To humanistyka jest bowiem głównym narzędziem podnoszenia ludzkiej świadomości na wyższy poziom. To ona kształtuje dobrze poinformowanego i krytycznego obywatela, który potrafi mądrze wybierać, albowiem wie kogo i dlaczego wybiera. Dysponuje też odpowiednią wiedzą na temat mechanizmów politycznych i socjologicznych działania społeczeństwa, potrafi przewidzieć skutki wprowadzania w życie określonych programów partyjnych. Jest też w stanie oddzielić blask politycznej mocy, wynikający z dobrze stosowanego PR od faktycznych cnót polityka.

Najważniejsze jednak, że obywatel-humanista dysponuje aparatem pojęciowym, który pozwala mu określić plusy i minusy poszczególnych rozwiązań politycznych, przewidzieć ich skutki uboczne oraz rozważyć realność przedstawianych obietnic wyborczych. Świadomego obywatela niełatwo uwieść, bo potrafi on krytycznie odnieść się do dymnej zasłony żargonu politycznego, przywołać stosowne przykłady uwodzicielskiej mocy prostych haseł z przeszłości i rozpoznać miałkość politycznych sporów. Umie też domagać się od kandydatów do rządzenia odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące docelowego stanu danego organizmu politycznego. Tego wszystkiego może go nauczyć jedynie edukacja humanistyczna. Podobnie jak wrażliwości moralnej niezbędnej w obliczu częstego fałszu politycznych wolt i gier.

Każda z dziedzin humanistyki wnosi do kształtowania świadomego obywatela swoje umiejętności. Historia, dzięki przywoływaniu wcześniejszych przykładów występowania poszczególnych politycznych działań, uczy trzeźwości w ocenie ich skutków. Filozofia uczy wrażliwości na ukryte założenia poszczególnych politycznych haseł i programów. Socjologia uwrażliwia na kontekst społeczny ich wprowadzania w życie. Nauki filologiczne ukazują znaczenie języka i tekstu w politycznych zmaganiach. Historia sztuki wykształca wrażliwość na styl i smak, objawiający się w politycznym działaniu. Politologia negliżuje mechanizmy działań partyjnych i logikę walki o władzę.

Idealny, świadomy obywatel powinien dysponować wiedzą pochodzącą z każdej z tych dziedzin, aby móc przygotować się właściwie do uczestnictwa w życiu politycznym,  a także do cywilizowanej walki z władzą, jaką jest zawsze demokracja. Nawet jednak, gdy posiada tylko wiedzę cząstkową, jest w stanie krytycznie odnieść się do tego, co proponują mu poszczególne siły polityczne i politycy.

W moim przekonaniu owa zdolność do krytyki jest najważniejszym owocem kształcenia humanistycznego. Nic dziwnego zatem, że politycy różnych reżimów, przede wszystkim niedemokratycznych, z tak wielką podejrzliwością zawsze się do niej odnosili. Nie przypadkiem w sytuacji przewrotu czy rewolucji jako pierwsze zamykano zawsze wydziały filozofii i socjologii.

Także w warunkach demokracji politycy obawiają się ludzi humanistycznie wykształconych. Jest im nie na rękę istnienie obywateli, którzy są w stanie podjąć mądrą krytykę ich politycznych propozycji, obnażyć ich niekompetencję i miałkość intelektualną, używając przy tym racjonalnych argumentów, a nie jedynie chwytliwych, populistycznych haseł. W tym sensie np. nieobecność filozofii w polskiej szkole nie jest przypadkowa. Klasa polityczna uznała, że nie chce kształtować obywateli, którzy byliby zbyt krytyczni wobec jej posunięć. W jej interesie leży utrzymywanie elektoratu w stanie ignorancji i konformizmu intelektualnego. Bo ludźmi takimi zawsze łatwiej manipulować.

Wszyscy ci, którym na sercu leży spełnienie obietnicy demokracji, powinni domagać się obecności kształcenia humanistycznego typu filozoficzno-socjologicznego na wszystkich etapach szkolnej edukacji. Dodatkowo, musimy wzmocnić istniejące wydziały humanistyczne na naszych uniwersytetach oraz podnosić rangę i prestiż wykształcenia humanistycznego.