Newsletter

Rydzyk wszędzie

Tomasz Mincer, 12.03.2014
Postanowiłem przyjść Błażejowi Strzelczykowi z odsieczą i utwierdzić go w jego przekonaniu, że gdzie się nie obejrzeć, wszędzie Rydzyk

„Od lat i do znudzenia najważniejszą osobą w Kościele dla wielu jest o. Tadeusz Rydzyk. Nieważne, co tu napiszemy, i nieważne, jak będziemy się silić w kolejnych spekulacjach – wszystko jest przesądzone” – napisał Błażej Strzelczyk z „Tygodnika Powszechnego” na blogu przy okazji spekulacji o wyborach na szefa episkopatu.

Strzelczyk nawiązał też do ironicznego tekstu Jarosława Makowskiego. Niestety, w moim skromnym odczuciu zamiast przyjąć przewrotność tez szefa IO jako pewną konwencję, potraktował je jak tekst analityczny. Mniejsza o to.

Postanowiłem przyjść Błażejowi Strzelczykowi z odsieczą i utwierdzić go w jego zapewne słusznym przekonaniu. Faktycznie, gdzie się nie obejrzeć ludzie narzekają na wszechmoc biznesmena-redemptorysty z Torunia. Jak wiadomo, najsłynniejszy polski zakonnik skłonny jest zaakceptować tę interpretację Ewangelii, która głosi, że Chrystus jednak miał sakiewkę (i geotermię, i uczelnię). Stąd pozwalam sobie przywołać jego nie tylko duchową profesję, ale również etos przedsiębiorcy self-made mana.

Ale do rzeczy. Poszukałem innych wypowiedzi, na które Strzelczyk ma prawo się uskarżać. Trzy cytaty, panie Błażeju, polecam przeczytać jeden po drugim. Wówczas poczucie intelektualnego osamotnienia się potęguje.

Pierwsze danie: „kryterium większościowe – jeśli mówimy o biskupach – jest jednoznacznie po stronie »radiomaryjnego« modelu Kościoła i katolicyzmu w Polsce”.

Drugie danie: „(…) jeśli chodzi o biskupów, nawet jeśli tam jest owa mniejszość, która nie jest »radiomaryjna«, to być może chce rozsądnie przeczekać ten moment apogeum popularności i wpływów o. Rydzyka”.

I deser: „Formacja, z której przychodzi pokolenie biskupów rządzące dzisiaj polskim Kościołem, jest w większości »radiomaryjna«”.

Ich autorem jest nie kto inny, ale zacny redaktor naczelny krakowskiego „Tygodnika Powszechnego”, Piotr Mucharski. Słowa co prawda z 2013 roku, ale wciąż aktualne, bo garnitur hierarchów niemal ten sam.

Pozostaje mi tylko wyrazić uznanie, jak pięknie różnią się koledzy z jednej redakcji katolickiego czasopisma. Strzelczyk ma rację, Kościół nie jest podzielony, on jest różny!