Newsletter

Kobiety piszą, Terlikowski wyśmiewa, papież odpowiada

Konrad Sawicki, 07.03.2014
Największe pęknięcie w polskim Kościele nie dotyczy nauki katolickiej, ale duszpasterskiego dialogu ze światem

Największe pęknięcie w polskim Kościele nie dotyczy nauki katolickiej, ale duszpasterskiego dialogu ze światem

Było tak. Najpierw pojawiła się kościelna kampania przeciwko gender. Na to zareagował Kongres Kobiet, pisząc do papieża list, w którym wyrażono zaniepokojenie faktem niezrozumienia terminu gender oraz atakiem na równościowe prawa kobiet. Tym ruchem panie podobno rozzłościły niektórych biskupów. Okazało się jednak, że Franciszek list przeczytał.

Nie tylko przeczytał, ale i poprosił swego nuncjusza w Warszawie, by porozmawiał z przedstawicielkami Kongresu. Do spotkania doszło we wtorek 4 marca. Na ten fakt zareagował Tomasz Terlikowski w tekście z wykrzyknikiem, zatytułowanym „Bajki pań z Kongresu Kobiet, czyli żadnej współpracy Kościoła i genderyzmu nie będzie!”. Według niego jakakolwiek współpraca może zacząć się dopiero wtedy, gdy Kongres zrezygnuje z „ludobójczej ideologii”.

Warto rozmawiać

Tego samego dnia nuncjatura przesłała KAI komunikat takiej treści: „Papież Franciszek, wychodząc naprzeciw prośbie Kongresu Kobiet o »możliwość rozmowy«, poprosił swojego przedstawiciela w Polsce o spotkanie z Paniami, które sygnowały list. W odpowiedzi na list otwarty Kongresu Nuncjusz Apostolski starał się odnieść do całości problematyki »gender«, przedstawić również stanowisko Kościoła oraz wspólnie z rozmówczyniami zobaczyć, co można zrobić w celu uniknięcia niepotrzebnych emocji i uczynienia czegoś pozytywnego w tym zakresie”.

Jak widać – inaczej niż wyobrażałby to sobie szef Fronda.pl – ludzie Kościoła potrafią spotykać się i rozmawiać o trudnych sprawach, nawet ze środowiskami, które wyznają inne wartości. Co więcej są w stanie wyciągać z problemów pozytywne wnioski na przyszłość. Ze sprawozdania delegacji Kongresu Kobiet wynika, że „Papież ma świadomość wielu nieporozumień wokół gender wynikających z niezrozumienia tego pojęcia. Jest również dla Niego ważne, aby te nieporozumienia wyjaśniać. Jak przekazał nam Nuncjusz Apostolski, wzbudzanie strachu nie jest konstruktywnym sposobem rozwiązywania trudności. Konieczne jest odłożenie konfrontacji, przyjęcie pozytywnego podejścia i uświadomienie sobie realiów i potrzeb dzisiejszego świata”.

Abp Celestino Migliore miał też podkreślić „potrzebę znalezienia wspólnego gruntu i wspólnej pracy na rzecz kobiet, które są źle traktowane, wyzyskiwane i są ofiarami przemocy. Nie jest ważne kto wygra, ale jakie społeczeństwo wspólnie stworzymy”.

Wybór Polski

Wspomniana sprawa jest wręcz modelowa dla opisania aktualnej sytuacji Kościoła w Polsce. Pokazuje ona nasz najpoważniejszy problem. Największe pęknięcie w polskim Kościele nie dotyczy nauki katolickiej, ale duszpasterskiego dialogu ze światem.

Terlikowski symbolizuje tu postawę tej części Kościoła, która jak stary belfer chce nieustannie łajać niezdyscyplinowanych uczniów. Papież i jego nuncjusz pokazują zaś, że lepszą strategią jest spotkanie, dialog, wskazywanie zarówno na zagrożenia, jak i na szanse. Oraz szukanie zbieżnych płaszczyzn współpracy, które przysłużą się obopólnemu dobru.

Terlikowski boi się, że takie dialogowanie to „uwiarygadnianie przeciwników Kościoła”. Franciszek jak wiemy takich obaw nie podziela i powtarza, że woli Kościół, który się ubrudzi wychodząc na ulice od tego, który zamyka się w zatęchłych murach.

13 marca rzymskokatoliccy biskupi wybiorą nowego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Szef KEP wielkiej władzy nie ma, ale jego wybór pokazuje, w jaki sposób myśli większość hierarchów. Wiemy już, którą drogę preferuje Franciszek. A polski Kościół?

*Konrad Sawicki – publicysta, teolog, współpracownik kwartalnika „Więź”