Newsletter

2014: Mieszkania na start

Przemysław Filar, 20.01.2014
Dziś wielu z nas nie wie, gdzie będzie mieszkać za 5 lat. A przecież kredyt hipoteczny trzeba spłacać i przez 30 lat!

Dziś wielu z nas nie wie, gdzie będzie mieszkać za 5 lat. A przecież kredyt hipoteczny trzeba spłacać i przez 30 lat!

Jednym z głównych problemów, jakie stają przed ludźmi wkraczającymi w dorosłość w Europie, jest brak własnego kąta. Od Hiszpanii, przez Włochy po Polskę ceny wynajmu spowodowane bańką nieruchomości są oderwane od możliwości finansowych absolwentów. Zmusza ich to albo do dzielenia jednego pokoju przez kilka osób, albo wybrania miejsc, gdzie płace pozwalają na znalezienie wystarczającego lokum.

Oczywiście nie ma idealnych miejsc. Na Wyspach dobra lokalizacja kosztuje sporo. Jednak wielu Polaków stać tam na przyzwoity poziom życia.

Po okresie PRL odreagowujemy wiele spraw, często absurdalnie odrzucając rozwiązania, które z realnym socjalizmem mają tyle samo wspólnego, co z dzisiejszymi kapitalistycznymi Niemcami. Choćby mieszkania komunalne czy spółdzielcze.

Narracja okresu przełomu 1989 r. – czyli prywatyzacja za wszelką cenę – doprowadziła do tego, że dziś wielu zupełnie niepotrzebnie kupuje mieszkania. Nie wiedzą, gdzie będą mieszkać za 5 lat, a przecież kredyt będą spłacać przez lat 30!

Branża deweloperska w Polsce ma jedną z najwyższych stóp zwrotu w Europie. Dochodzącą do 40 proc., a kryzys bynajmniej nie spowodował, że ceny mieszkań stały się odpowiednie w stosunku do płac. Dlatego tak ważne jest, aby uregulować ten sektor tak, aby stał się silnikiem gospodarki, który będzie pracował miarowo, a nie od wybuchu do wybuchu. Dla dobra naszych miast, a nie żerując na nich, poprzez urban sprawl (przyp. red. suburbanizacja, czyli rozlewanie się miast), który niszczy śródmieścia.

Potrzebne jest nam mądre planowanie zabudowy i mieszkania w różnych warunkach, także tańsze – na początek. Wystarczy spojrzeć, jakie przedwojenne dzielnice są dziś najlepszymi miejscami do życia w naszych aglomeracjach. To często zabudowa komunalna z dwudziestolecia międzywojennego, gdy wielu chciało poprawić warunki życia zwykłych robotników. Chyba warto się zastanowić, dlaczego zupełnie o tym zapomnieliśmy. Dziś nawet bogaci marzą często o takich lokalizacjach.

Obecny kryzys, który zaczął się kilka lat temu, zmusza do zrewidowania trendów, jakie przed nim się pojawiły. Jednym z nich było stawianie na całkowicie prywatny rynek mieszkaniowy, co stało się głównym czynnikiem krachu. Dziś pojawia się pomysł Funduszu Mieszkań na Wynajem Banku Gospodarstwa Krajowego. Zaoferować ma on 20 tysięcy lokali w 6 największych miastach w ciągu najbliższych lat, w cenie niewiele wyższej niż gwarantuje oferta komunalna.

Pojawia się okoliczność, która może radykalnie zwiększyć szanse młodych ludzi na pracę. Ci bowiem będą mogli relatywnie niedrogo przenieść się do tych miast, gdzie łatwiej pracę znaleźć. Taki model funkcjonuje z sukcesami choćby w Niemczech, gdzie tylko połowa mieszkań jest prywatna. A przecież trudno mówić, że jest to kraj z problemami na rynku nieruchomości.

Oczywiście powstanie funduszu to tylko pierwszy krok, bo diabeł tkwi w szczegółach. Ważne, aby te mieszkania powstawały w odpowiednich lokalizacjach, gdyż jak wyraźnie zapisano w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, rozlewanie się miast powoduje nawet dwukrotnie wyższe koszty utrzymania infrastruktury.

I właśnie z tego powodu tak krytykowany przez wielu jest program Mieszkanie Dla Młodych. Warto z tego wyciągnąć wnioski i zastanowić się, czy podobne fundusze nie mogłyby w jakiejś części zapewnić finansowania remontów kamienic oraz istniejących już blokowisk w centrach miast. To często lokale tanie, nieduże, wymagające renowacji, ale o sporym potencjale.

Wykorzystanie instrumentów finansowych z naszych podatków może nieść wiele pozytywnych efektów. Niech jednym z nich będzie rewitalizacja polskich miast!

*Przemysław Filar – prezes, założyciel Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, administrator Forum Polskich Wieżowców; organizator, wraz z Radą Miasta Wrocławia i Towarzystwem Urbanistów Polskich, debat o planowaniu przestrzennym, transporcie, pomnikach oraz aglomeracji.