Newsletter

Porażka czy zwycięstwo?

Azrael, 14.10.2013
PiS w Warszawie minimalnie, ale jednak przegrał

Jeszcze nie w pełni mogę ocenić wczorajsze wyniki głosowania. Wyniki wyboru warszawskich obywateli w sprawie pozostawienia na stanowisku prezydenta stolicy lub odesłania Hanny Gronkiewicz-Waltz z ratusza. Smutne jest dla warszawiaków to, że cała wielotygodniowa dyskusja znów miała wymiar czysto polityczny. Dlatego też demokracja przegrała ponownie.

Platforma Obywatelska musiała walczyć o zatrzymanie HGW w gabinecie na Placu Bankowym. I to nawet gdyby tego do końca nie chciała. Ze względu na to, że porażka pani prezydent mogłaby się przerodzić w falę podobnych zdarzeń w całym kraju. To z kolei groziłoby rozłamem w PO. Nie muszę chyba przypominać, jaka jest liczba posłów Platformy w Sejmie. Porażka HGW w referendalnej grze politycznej mogłaby grozić przedterminowymi wyborami.

Dla Prawa i Sprawiedliwości warszawskie referendum to również była gra polityczna. I to niezależnie od tego, ile by mówiono o programach tej partii dla miasta. Zwycięstwo w referendum zostałoby wykorzystane w całym kraju. Choć wczorajszy wynik nie jest w pełni porażką PiS-u. I tak Jarosław Kaczyński grę referendalną będzie wykorzystywać dalej. Dziś znów jest w terenie…

Cichym zwycięzcą i bardzo prawdopodobnym partnerem politycznym Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska jest Leszek Miller oraz jego Sojusz Lewicy Demokratycznej. SLD wstrzymał się od wezwania do głosowania. Stabilny i karny elektorat lewicy pozwoliłby na przekroczenie koniecznego progu ważności – 29,1 proc. Leszek Miller tak naprawdę dał premierowi Tuskowi prezent. I pokazał, jaki racjonalizm polityczny może zaoferować Platformie Obywatelskiej.

Lewicowy, wirtualny plankton Ryszarda Kalisza czy Janusza Palikota nie zrozumiał chyba jeszcze, co traci. A może stracić miejsce nie tylko w Sejmie, ale również na scenie politycznej. Tym razem Leszek Miller pokazał, na czym polega sztuka polityki w demokracji.

Pozostaje otwarte pytanie: czy premier Donald Tusk potrafi wykorzystać obecną sytuację? I czy będzie w stanie odwrócić tendencję spadku notowań? Czy otworzy się i medialnie, i realnie swoją partię na obywateli?

Wiemy, że w listopadzie planowane są bardzo głębokie zmiany w rządzie. Czy może to także oznaczać, że w skład rządu wejdzie… Sojusz Lewicy Demokratycznej? Niejednokrotnie premier potrafił zaskakiwać swoimi decyzjami – nie tylko personalnymi. Może to czas dla niego na stabilizację swojej partii, rządu i parlamentu. Wszak wybory dopiero za dwa lata.

PiS w Warszawie minimalnie, ale jednak przegrał. Standardowe pomysły na grę polityczną okazały się za słabe, aby osiągnąć sukces. Brak zwycięstwa w stolicy jest większą porażką, niż wynika to z samych wyników. Czy PO będzie potrafiła z wyciągnie z tego wnioski – tego, jak zwykle ostatnimi czasy, nie wiemy.

Myśli po referendum warszawskim jest wiele. Czy partie polityczne będą w stanie wyciągnąć właściwe wnioski na przyszłość? Znów, znak zapytania. Wiemy za to, że warszawiacy mogą odetchnąć. Miasto pod szefostwem Hanny Gronkiewicz-Waltz rozwija się dynamicznie. Miejmy nadzieję, że politycznie spokojnie.