Newsletter

Amazonka pieniędzy i pracy

Adam Szejnfeld, 08.10.2013
W Polsce dyskusja publiczna przepełniona jest przede wszystkim polityką, ze szczególnym przywiązaniem do języka wojny, podchodów i waśni

W Polsce dyskusja publiczna przepełniona jest przede wszystkim polityką, ze szczególnym przywiązaniem do języka wojny, podchodów i waśni… Ostatnio „wszyscy” żyją kwestią referendum w Warszawie, pedofilii w Kościele i rozmiarów części własnego ciała, którą miał na myśli jeden z członków PiS, gdy karcił podwładną na służbowym wyjeździe. Nie ma spraw oczywiście tylko ważnych i tylko nieważnych, ale gdzieś chyba publicznej uwadze umykają sprawy niezwykle istotne: rozwój gospodarczy, nowe inwestycje, kolejne miejsca pracy, spadek bezrobocia, budowanie dobrego rozwoju na przyszłość. Te tematy być może nie są aż tak emocjonalne, jak wskazane wcześniej, ale chyba ważniejsze…

Podróżując niemiecką autostradą A4 w pobliżu miejscowości Bad Hersfeld nie sposób nie zauważyć charakterystycznego znaku firmowego internetowego giganta, firmy Amazon, umieszczonego na ogromnym centrum logistycznym. Pomimo prostej konstrukcji, obiekt całkowicie zdominował krajobraz. I nic w tym dziwnego, bo choć konstrukcja budynku jest typowa dla magazynu, to już jego rozmiar do typowych nie należy. Ogromny budynek zajmuje powierzchnię stu tysięcy metrów kwadratowych, co równa się w przybliżeniu piętnastu boiskom piłkarskim. Jeśli będą Państwo mieli okazję przejeżdżać w pobliżu tych olbrzymich obiektów, to proszę się uważnie im przypatrzyć. Bo wkrótce trzy podobne powstaną w Polsce.

To bez wątpienia jedna z najważniejszych informacji minionego tygodnia. Amazon ma zamiar otworzyć w Polsce dwa centra logistyczne w okolicach Wrocławia i jedno w Poznaniu. Na stałe będzie tam pracowało 6 tysięcy osób, a w sezonie przedświątecznym, kiedy sprzedaż internetowa osiąga punkt kulminacyjny, zatrudnienie będzie wynosiło nawet 9 tysięcy! To największa od wielu lat zagraniczna inwestycja w Polsce. To miliardy złotych, które wpłyną do polskiej gospodarki, ale co równie istotne – nowe otwarcie w inwestycyjnym dorobku Polski. Dotychczas nie mogliśmy pochwalić się wieloma dużymi inwestycjami w branży e-commerce, a jest to bez wątpienia jeden z najbardziej przyszłościowych sektorów gospodarki.

Założyciel Amazona to skromnie wyglądający pięćdziesięciolatek, postać zdecydowanie mniej medialna niż inni wielcy gracze branży. Nie jest członkiem żadnego rządu, nie ma pod swoją władzą wojska, ale w jego słowa wsłuchują się wszyscy liczący się politycy. Mając za sobą swoje największe dzieło, internetowego giganta Amazon, i majątek plasujący go w pierwszej piętnastce najbogatszych ludzi globu, pozostaje jedną z najbardziej wpływowych postaci dzisiejszego świata. Mimo to jego wizyta w Polsce nie była relacjonowana w mediach, nie śledzili jej wścibscy fotoreporterzy, tak jak ma to miejsce w przypadku wizyt osób podobnego kalibru. I może to lepiej, bo w ciszy i spokoju udało się dopiąć szczegóły inwestycji.

W zasadzie nie wiadomo, co pchnęło Bezosa w 1994 r. do porzucenia dobrze płatnej pracy analityka finansowego i otwarcia firmy, która miała spełnić jego marzenie o sprzedaży książek przez internet. Ale jedno wiadomo na pewno: mało kto wierzył w powodzenie tego pomysłu. Nazwę Amazon zaczerpnął od największej rzeki świata – Amazonki. Dziś jego firma to największy sklep internetowy na świecie, z rocznymi obrotami sięgającymi 60 miliardów dolarów (dla porównania, tegoroczne dochody budżetu Polski to ok. 95 miliardów dolarów). Teraz Amazon nie jest już tylko księgarnią internetową – to ogromny sklep, w którym można kupić meble, sprzęt AGD czy elektronikę.

Ani Jeff Bezos, ani tym bardziej przedstawiciele Amazona nie robią specjalnej tajemnicy z powodu, dla którego przenoszą swoje wielkie centra z Niemiec do Polski. We znaki dali się im niemieccy związkowcy, ciągle domagający się podwyżek. Trochę mnie to napawa niepokojem, bo zachodni związkowcy przy naszych to grzeczni harcerze. Nie biją, nie demolują, nie obracają w perzynę miejsc, w których demonstrują. Z drugiej strony, nasze centrale związkowe dotychczas wykazywały umiarkowane zainteresowanie sektorem prywatnym, wyraźnie preferując spółki skarbu państwa.

Pracownicy magazynowi, obsługa techniczna i biurowa, menedżerowie – ten personel będzie poszukiwany w pierwszej kolejności. Rekrutacja do Amazonu zapewne ruszy już wkrótce, bo firma chce wysyłać towary z Polski za granicę już w przyszłym roku. Wejście Amazonu do Polski to wielki sukces gospodarczy regionów, w których powstaną inwestycje, ponieważ spadnie tam bezrobocie i szerokim strumieniem popłyną pieniądze dla firm, z usług których potentat będzie korzystał. To również podatki dla gmin i państwa. Ale to także sukces wszystkich Polaków, bo fakt, że jesteśmy cenieni za pracowitość, miał zapewne znaczenie. Wraz z ogłoszeniem planów inwestycyjnych Amazonu awansowaliśmy na światowej mapie atrakcyjności gospodarczej i jestem przekonany, że inni światowi gracze nie będą chcieli pozostać w tyle za Jeffem Bezosem.

W świat poszedł kolejny sygnał, że w niepewnych czasach Polska to bezpieczna przystań dla dużych inwestycji, wyspa rozwoju na morzu europejskiej recesji. Dzieje się tak dzięki dobrej polityce rządu i przedsiębiorczości naszych obywateli. I niech tak już zostanie.