Newsletter

Rosyjsko-ukraińska wojna handlowa

Jacek Saryusz-Wolski, 20.08.2013
Potrzebna pilna debata i rezolucja europarlamentu w sprawie bezprawnych nacisków Rosji na Ukrainę

Blokując import produktów z Ukrainy, Rosja wypowiedziała Ukrainie wojnę handlową. Wzrasta presja Rosji by powstrzymać Ukrainę przed podpisaniem umowy stowarzyszeniowej i porozumienia o pogłębionej strefie wolnego handlu z Unią Europejską. Unia, jako strona konfliktu, powinna podjąć stosowne działania i bronić Ukrainy. Kijów powinien zmierzać do wypełnienia wszystkich warunków koniecznych do podpisania umowy stowarzyszeniowej i porozumienia handlowego z Brukselą.

Ukraina stoi przed wyborem – albo podda się presji Rosji, której celem jest zablokowanie relacji Ukrainy, albo zwróci się w stronę Unii Europejskiej i innych rynków.

Wojna handlowa wypowiedziana przez Rosję ma skłonić Ukrainę, by swoją przyszłość związała z Euroazjatycką Unią Celną, a nie Unią Europejską. Ma również stanowić jasny przekaz dla pozostałych krajów Partnerstwa Wschodniego, które są na drodze stowarzyszenia się z UE.

Działania Rosji stanowią pogwałcenie zasad Światowej Organizacji Handlu, nie jest to jednak wcale konflikt handlowy. Jest to bardzo poważny konflikt polityczny o podłożu geopolitycznym. Może on stanowić zagrożenie dla przyszłości całego projektu Partnerstwa Wschodniego, podważając zaangażowanie i determinację naszych wschodnich partnerów oraz prowokując efekt domina, z Ukrainą będącą precedensem. Wraz ze zbliżającym się szczytem Partnerstwa Wschodniego, Rosja wywierała już bowiem podobne naciski na innych wschodnich partnerów Unii Europejskiej, choć jeszcze nie tak radykalne i brutalne.

Unia Europejska nie jest tylko obserwatorem zaistniałej sytuacji, ale stroną. Działania Rosji nie są wymierzone tylko w kierunku Ukrainy, ale również Unii.

Bezprawne naciski Rosji zmierzające do podważenia długo negocjowanego porozumienia z Ukrainą, powinny stanowić wystarczający impuls dla Unii, by podjęła stosowne dyplomatyczne i polityczne działania broniące Ukrainy i jej prawa do wolnego wyboru przyszłości.

Dotychczas Komisja Europejska i Europejska Służba Działań Zewnętrznych (europejska dyplomacja) były biernymi obserwatorami. Dalszy brak działań ze strony Unii Europejskiej jedynie zachęci Rosję do kontynuowania nacisków i stosowania szantażu, zwłaszcza do czasu listopadowego szczytu Partnerstwa Wschodniego, nie tylko wobec Ukrainy.

Dlatego złożyłem wniosek, aby komisja spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego (AFET) odbyła pilną debatę (28-29 sierpnia 2013) i przedyskutowała w obecności Wysokiej Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej/Wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Catherine Ashton oraz Komisarza Stefana Fuele powyższą sytuację i działania, jakie Unia powinna pilnie podjąć. Debata ta powinna zmierzać do wypracowania jasnego stanowiska Parlamentu Europejskiego, wyrażonego w rezolucji dotyczącej wojny handlowej między Rosją i Ukrainą oraz nacisków na pozostałe kraje Partnerstwa Wschodniego przed szczytem PW w Wilnie, przygotowanej na wrześniową sesję europarlamentu w Strasburgu (9-12 września 2013).