Newsletter

Igrek „na swoim”

Marzena Haponiuk, 14.08.2013
„Ty nie masz nic. Ja nie mam nic. Zbudujmy razem fabrykę”. Te pamiętne słowa aktualne są i dziś

Jak pokazują badania międzynarodowego projektu Global Entrepreneurship Monitor (GEM) Polacy to naród przedsiębiorczy. Jesteśmy na trzecim miejscu pod względem chęci założenia własnej firmy. Przed nami są tylko Łotwa i Rumunia. Jeden na trzech Polaków planuje w ciągu najbliższych lat prowadzić działalność gospodarczą.

Co ważne na chęciach się nie kończy. W Polsce według danych z rejestru REGON (stan na koniec maja 2013 r.) mamy około 4 milionów zarejestrowanych podmiotów gospodarczych. W przeważającej mierze są to małe i średnie firmy. Te największe stanowią jedynie niecałe 1 procent ogółu. W sektorze prywatnym znajduje zatrudnienie trzech na pięciu Polaków. Ponadto przedsiębiorstwa tworzą około trzech czwartych polskiego PKB.

Nie dziwi więc, że wspieranie rozwoju przedsiębiorczości jest jednym z filarów planowanych od 2014 roku zmian w przepisach dotyczących realizowanej przez państwo polityki rynku pracy. Obok funkcjonujących dziś bezzwrotnych dotacji dla bezrobotnych na założenie działalności gospodarczej czy dotacji na utworzenie nowego miejsca pracy dla bezrobotnego, pojawią się zupełnie nowe instrumenty wsparcia: pożyczki na założenie firmy.

Nadzór nad udzielaniem pożyczek ma pełnić Bank Gospodarstwa Krajowego. O przyznaniu środków na rozkręcenie biznesu w wysokości maksymalnie 20-krotnego przeciętnego wynagrodzenia zdecydują wyspecjalizowani w tej dziedzinie i wyłonieni przez BGK pośrednicy finansowi. Dziś mówi się kwocie około 76 tysięcy złotych. Na spłatę zadłużenia pożyczkobiorca będzie miał maksymalnie 7 lat.

Firmy, które zdecydowałyby się na utworzenie miejsca pracy dla osoby bezrobotnej po roku funkcjonowania będą mogły ubiegać się o dodatkową pożyczkę na utworzenie stanowiska pracy dla skierowanego przez UP bezrobotnego. Będzie to kwota niższa, bo w wysokości do 6-krotności przeciętnego wynagrodzenia.

Wyłonieni przez BGK pośrednicy finansowi równocześnie zobligowani będą do szkolenia i doradzania nowych przedsiębiorców z zakresu m.in. umiejętności prowadzenia firmy, pisania biznesplanów czy tworzenia kosztorysów.

Oddawać czy nie oddawać?

System pożyczek to istotna zmiana prowadzonej dotychczas polityki rynku pracy. Do niedawna aktywne formy wspierania zatrudnienia opierały się głównie na subsydiowaniu miejsc pracy dla bezrobotnych, czy to poprzez system dotacji na ich utworzenie, czy wspieranie wypłaty wynagrodzeń bezrobotnym, kierowanym przez urzędy pracy.

Utworzenie miejsca pracy, którym de facto będzie własna firma, założona przez bezrobotnego przy pomocy pieniędzy z funduszu pożyczkowego, spowoduje z jednej strony bardziej efektywne wydatkowanie środków na walkę z bezrobociem. Stopniowo spłacane pożyczki ponownie zasilą pulę środków dostępnych kolejnym, nowym przedsiębiorcom. Co jednak ważniejsze, takie rozwiązanie wzmocni aktywną postawę oraz rozwinie poczucie odpowiedzialności za własną przyszłość. Inaczej bowiem traktujemy coś, co otrzymujemy za darmo – jak to było w przypadku bezzwrotnych dotacji. Inaczej zaś podchodzimy do projektów, które wiążą się z ponoszonym ryzykiem. W tym wypadku ryzykiem biznesowym i związanym ze spłatą zadłużenia.

Igrek na swoim

Nowością będzie możliwość wzięcia pożyczki nie tylko przez bezrobotnych, ale też poszukujących pracy absolwentów szkół i uczelni oraz studentów ostatniego roku studiów. Blisko jedna trzecia spośród przepytanych studentów i absolwentów przez jeden z największych portali internetowych oferujących pracę wskazała na własny biznes jako pracę marzeń. Trzech na dziesięciu rozważało podjęcie pracy w firmie rodzinnej.

Wśród najczęściej wskazywanych motywacji rozpoczynania działalności biznesowej – oprócz przymusu i szansy – jest pragnienie niezależności. Postawa ta wynika głównie z niechęci do posiadania zwierzchnika oraz zabiegania o tzw. work life balance. Jest ona szczególnie bliska sercu młodych. Określani dziś często mianem pokolenia Y właśnie niezależność oraz samodzielność w dowolnym kreowaniu czasu pracy i czasu wolnego cenią sobie niezwykle wysoko. Nie powinno zatem dziwić, że o założeniu własnego biznesu myśli coraz więcej młodych.

Umożliwienie skorzystania z pożyczki przez studentów czy świeżych absolwentów nie jest działaniem przypadkowym. Jak wynika z przytoczonego wcześniej badania GEM, firmy w Polsce zakładają najczęściej osoby w wieku 25-35 lat. Gdy wsparcie udzielone zostanie jeszcze w trakcie studiów lub tuż po ich ukończeniu, z pewnością zwiększy to szanse młodych przedsiębiorców.

Program pożyczkowy pełnić będzie również funkcję prewencyjną. Bezrobocie na samym początku kariery zawodowej nie wróży jej dobrze ani też przyszłości finansowej. Według Meg Jay, amerykańskiej psycholog, autorki książki „The Defining Decade”, dwie trzecie wzrostu zarobków ma miejsce w ciągu pierwszych dziesięciu lat pracy. Późniejszy start zawodowy powoduje, że szanse na wyższe zarobki w przyszłości maleją. Założenie własnej firmy to rozwiązanie dla tych, którzy bądź mają konkretny pomysł na biznes lub też nie mają innej alternatywy.

„Ty nie masz nic. Ja nie mam nic. Zbudujmy razem fabrykę”. Te słowa pochodzące z „Ziemi obiecanej” Władysława Reymonta, opisywały rzeczywistość XIX-wiecznej Łodzi. Aktualne są także dziś. Polacy coraz częściej rozważają wariant pracy „na swoim” jako jeden ze scenariuszy rozwoju zawodowego. W szczególności podejście to dotyczy młodych.

Ułatwienie w dostępie do pieniędzy w formie pożyczek, które zakłada projekt zmian w przepisach dotyczących rynku pracy (projekt jest już na etapie uzgodnień międzyresortowych) może skutecznie wzmocnić potencjał przedsiębiorczy Polaków. Brak zewnętrznych źródeł finansowania działalności gospodarczej jest bowiem jedną z większych barier przedsiębiorczości w Polsce.