Newsletter

Stany Podzielone Ameryki

Grażyna Grochocka, 24.07.2013
USA stają się coraz bardziej podzielonym krajem. Każda z partii umacnia swoją pozycję w wybranych stanach i przeprowadza reformy, na które rząd federalny jest zbyt słaby

Strona 1

USA stają się coraz bardziej podzielonym krajem. Każda z partii umacnia swoją pozycję w wybranych stanach i przeprowadza reformy, na które rząd federalny jest zbyt słaby

Amerykanie nie cenią swojego Kongresu. Według ostatnich sondaży Gallupa tylko 10 proc. ankietowanych wyraziło „duże” lub „wystarczające” zadowolenie z pracy ich reprezentantów. Wyborcy mają powody do niezadowolenia – od początku ostatniej sesji Kongresowi udało się uchwalić najmniej ustaw w historii kraju.

A potrzeba reform jest ogromna. Kryzys gospodarczy wykazał konieczność gruntownej przebudowy świata finansowego, budżet USA zmaga się z ogromnym długiem, zaś samo państwo zostało sparaliżowane przez tzw. sekwester, czyli automatyczne i bezsensowne często cięcia w wydatkach. Nawet dotychczas najmniej kontrowersyjne ustawy są dzisiaj pod ostrzałem. Ustawa o rolnictwie, która między innymi obejmuje przepisy dotyczące farmerów oraz program dożywiania głodujących, przez ostatnie 40 lat była regularnie prolongowana przez każdy Kongres – czy to zdominowany przez demokratów, czy w większości republikański. Ale w tym roku ustawy nie udało się przegłosować. Partia Republikańska twierdziła, że za mało obcięto z wydatków, a Partia Demokratyczna – że za dużo.

W sytuacji gdy prezydent jest demokratą, w Izbie Reprezentantów przeważają republikanie, a Senat może być bez problemu blokowany przez mniejszość, rząd federalny ma związane ręce. Zagubieni w politycznych kłótniach i niepewni poparcia swoich „baz” senatorzy i reprezentanci wolą unikać jakiegokolwiek działania.
Jednak Amerykanie widzą potrzebę reform – choć każde ze środowisk politycznych wskazuje na inne problemy – i starają się je przeprowadzić. Ciężar rządzenia wzięły więc na siebie poszczególne stany.

Stany czerwone, stany niebieskie

Kolor czerwony jest barwą republikanów, a niebieski – demokratów. Stąd Teksas czy Alabama są „czerwone”, bo rządzone w większości przez republikanów, a Minnesota lub Kalifornia niebieskie.

Wystarczy jedno spojrzenie na mapę, by się przekonać, jak niewiele zostało tzw. „stanów fioletowych”, gdzie demokraci i republikanie dzielą się władzą. Polaryzacja polityczna doprowadziła do tego, że zdecydowana większość stanów jest rządzona w całości przez jedną partię. A takie stany wprowadzają legislację dotychczas kojarzącą się raczej z rządem federalnym.

Mniej strzelania, więcej małżeństw

Jednym z przykładów jest reforma dostępu do broni. Niebieskie stany, takie jak Connecticut czy Nowy York, wprowadzają ograniczenia, o jakich nie śniło się demokratom w Waszyngtonie. Obowiązek sprawdzenia tożsamości kupującego, zakaz hanlowania magazynkami o dużej pojemności oraz delegalizacja broni szturmowej w handlu detalicznym to tylko kilka z wprowadzonych zmian.

Na poziomie federalnym również próbowano wprowadzić obowiązkowe sprawdzanie przeszłości kupującego broń. Dziś istnieje bowiem wiele sposobów, aby osoby mające na koncie brutalne przestępstwa czy cierpiące na niebezpieczne odmiany chorób psychicznych mogły kupić broń przeznaczoną dotychczas dla armii. Jednak próby te spełzły na niczym; środowiska konserwatywne obwołały planowane ograniczenia zamachem na konstytucyjne prawa.

Równocześnie coraz więcej niebieskich stanów legalizuje małżeństwa jednopłciowe, mimo że ostatnia decyzja Sądu Najwyższego (wbrew doniesieniom mediów) tego nie uczyniła. Ustanowiła jedynie zasadę, że to stany mają prawo decydować o tym, czym jest małżeństwo. Rząd federalny nie może dyskryminować jednych małżeństw i uznawać drugie, dlatego związki homoseksualne legalizują parlamenty lokalne. Tylko w 2013 roku stało się tak w Rhode Island, Delaware i Minnesocie.

Zakaz szariatu i aborcji

Czerwone stany również nie próżnują. Kontrolowane przez republikanów legislatury stanowe też korzystają z ostatniego wyroku Sądu Najwyższego, przy okazji starając się ograniczyć dostęp do aborcji i zmieniając prawo wyborcze. Gdy niebieskie stany legalizują małżeństwa homoseksualne, czerwone uchwalają poprawki do konstytucji, które zakazują ich zawierania. W 2012 roku uchwaliła taki akt Karolina Północna, a we wcześniejszych latach Floryda, Wisconsin czy Arizona.