Newsletter

Turecka wiosna inteligencji

Hasan Ciftci, 12.06.2013
Plac Taksim jest tak ważny dla Turków, jak Trafalgar Square dla Brytyjczyków, Times Square dla Amerykanów czy Plac Czerwony dla Rosjan. Czym jest naród bez historii, bez dziedzictwa?

Plac Taksim jest tak ważny dla Turków, jak Trafalgar Square dla Brytyjczyków, Times Square dla Amerykanów czy Plac Czerwony dla Rosjan. Czym jest naród bez historii, bez dziedzictwa?

W przeciwieństwie do tak zwanej Arabskiej Wiosny, w Turcji mamy do czynienia z sytuacją odmienną. Tu protestuje w większości młoda demokracja, która poczuła zaciskające się na niej pęta. W Turcji protestują ludzie, którzy kochają wolność, dla których największym bohaterem narodowym i symbolem tureckiej republiki jest Mustafa Kemal Atatürk. Czy w dzisiejszym świecie powinny mieć miejsce aresztowania użytkowników internetu, mediów społecznościowych za wyrażanie własnego zdania?

Kto protestuje?

Ruchy społeczne wyrażające swoje niezadowolenie z obecnej polityki wewnętrznej rządu tureckiego najaktywniej działają w dużych aglomeracjach miejskich, gdzie świadomość demokratyczna umocniła się przez ostatnie dziesięciolecia. Głównie są to ludzie młodzi, w większości dobrze wykształceni. Chcą mieć prawo głosu, prawo wyboru i prawo do odpowiedzialności za własne życie.

Społeczna różnorodność

Polska potrzebowała wielu dziesięcioleci do stworzenia jednorodności narodowej po zaborach, które mocno wpłynęły na kulturę i życie Polaków. W Turcji ścierają się bardzo odmienne względem siebie kultury, co jest zasługą burzliwej historii narodu tureckiego. Jednak nie ma w tym nic złego, w końcu różnorodność wzbogaca i buduje. Ta różnorodność dała też możliwości, które Turcja wykorzystała. Dzięki temu jest dziś jednym z najprężniej rozwijających się krajów na świecie. Jednak każdy medal ma dwie strony. Takie zróżnicowanie społeczne sprawia, że czymś normalnym jest, gdy spotyka się ze sobą wiele grup ludzi, którzy mają inne światopoglądy.

Informacja, czyli „przekleństwo”

Demokracja to również wolne media i wolność słowa. W Turcji jednak wolność słowa zaczyna być karana. Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan określił w niedzielę Twittera i media społecznościowe jako manipulujące i szerzące kłamstwa „przekleństwo” społeczeństwa. Czy z czymś się Wam to kojarzy? Każdy dorosły człowiek zna stwierdzenia o podobnym wydźwięku. W końcu manipulują nami wszyscy dookoła, tylko nie władza, prawda?

Plac Taksim

To miejsce szczególne dla każdego Turka, dla większości z nas jest tradycyjnym miejscem spotkań i zgromadzeń. Jest też współczesnym symbolem Turcji. Plac Taksim jest tak ważny dla Turków, jak Trafalgar Square dla Brytyjczyków, Times Square dla Amerykanów czy Plac Czerwony dla Rosjan. Przy placu znajduje się również Centrum Kultury Atatürka. Czy odebranie ludziom miejsca, w którym mogą odetchnąć w tak zatłoczonym mieście jak Stambuł, to dobry pomysł? A czym właściwie jest naród bez historii, bez dziedzictwa?

Co dalej?

Ciężko wyrokować. Mam nadzieję, że głos ludu zostanie wysłuchany. Najważniejsze, aby wszyscy zachowali rozwagę i zdrowy rozsądek. Tylko dialog może zbudować lepsze jutro. Gwałtowne działania burzą, a szkoda burzyć pracę pokoleń.

*Hasan Ciftci – prezes Towarzystwa Polsko-Tureckiego, gdańszczanin, działacz społeczno-polityczny