Newsletter

Budżet (coraz bardziej) obywatelski

Konrad Niklewicz, 26.04.2013
Puławy są pierwszym miastem Lubelszczyzny, które zdecydowały się na wprowadzenie budżetu obywatelskiego. A w kolejce jest Warszawa

Puławy są pierwszym miastem Lubelszczyzny, które zdecydowały się na wprowadzenie budżetu obywatelskiego. A w kolejce jest Warszawa

Za przyjęciem uchwały wprowadzającej budżet partycypacyjny radni Puław głosowali jednogłośnie. To ważne, bo nie zawsze się zdarza, żeby radni opozycji – np. PiS – popierali wspólne inicjatywy radnych PO, prezydenta Janusza Grobla oraz wspierających go radnych z lokalnego stowarzyszenia samorządowego. Najwyraźniej pomysł przekazania obywatelom bezpośredniej kontroli nad wydawaniem części pieniędzy z kasy miejskiej okazał się tak dobry, że przełamał zwyczajowe, polityczne podziały.

Nie wiadomo jeszcze, jak duża kwota będzie rozdzielana w Puławach w ramach budżetu obywatelskiego. Radni nieoficjalnie mówią, że nawet milion złotych: całkiem dużo jak na 50-tysięczne miasto. Ale nie sama wielkość budżetu obywatelskiego jest ważna. Równie ważne jest to, że lokalna demokracja będzie wzmocniona. Mieszkańcy będą musieli sami zgłaszać pomysły inwestycji, które powinny być sfinansowane z budżetu. Sami nawzajem będą musieli o nich dyskutować – i na koniec wybrać te najlepsze. Trudno wyobrazić sobie lepszy sposób na zwiększenie zaangażowania mieszkańców w życie miasta. Ich miasta. Dodatkową ciekawostką w puławskim projekcie budżetu obywatelskiego jest to, że do głosu będą dopuszczeni także młodsi obywatele, powyżej 16. roku życia.

Więcej informacji o przegłosowanym w Puławach budżecie partycypacyjnym można przeczytać TUTAJ.

O wprowadzeniu budżetu obywatelskiego myślą samorządowcy w innych polskich miastach. Łącznie z tymi największymi. W Warszawie dyskusja już się rozpoczęła. Zdaniem Kuby Wygnańskiego, socjologa z Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” (cytowanego przez dziennik „Rzeczpospolita”), stolica mogłaby docelowo przeznaczyć 1 procent swojego budżetu. Czyli grubo ponad 100 mln zł. Do prowadzenia budżetu obywatelskiego szykują się także Bydgoszcz, Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Kędzierzyn-Koźle, Gdańsk, Płock, Radom, Tarnów oraz Wrocław.

Trudno się dziwić, że zainteresowanie takimi rozwiązaniem rośnie. W czasie, gdy kolejni eksperci (ostatnio np. zespół pod przewodnictwem prof. J. Hausnera) mówią o „uwiądzie demokracji lokalnej”, budżet partycypacyjny może okazać się jednym ze skuteczniejszych lekarstw. Warto go wypróbować.

Instytut Obywatelski wydał niedawno specjalne opracowanie, poświęcone budżetowi obywatelskiemu – „Budżet partycypacyjny – krótka instrukcja obsługi”. Warto do niego zajrzeć.

*Konrad Niklewicz – zastępca dyrektora Instytutu Obywatelskiego, były wiceminister rozwoju regionalnego