Newsletter

Plastik czy szkło?

Radosław Widłak, 19.03.2013
Z ekologicznego punktu widzenia lepsze są butelki szklane – tym bardziej że ich rozkład nie trwa ponad 500 lat, jak plastikowych

Kiedy wchodzimy do sklepu spożywczego, od razu w oczy rzucają się półki z napojami – w zdecydowanej większości w butelkach plastikowych. Ma to praktyczne znaczenie, bo butelka plastikowa nie potłucze się w trakcie transportu, poza tym jest lżejsza od szklanej. Jednak mając na względzie ochronę środowiska, a także własne zdrowie, warto się zastanowić, czy nie lepiej kupować napoje w szklanych opakowaniach.

Kiedy rozmawiam z rówieśnikami i kolegami nieco starszymi, z rozrzewnieniem wspominamy smak oranżady w szklanych butelkach, która swego czasu królowała w polskich sklepach. Później została wyparta przez napoje wielkich marek w plastikowych butelkach.

Ale nie zawsze to, co nowe, jest lepsze. Jak się okazuje, nawet cola ma inny smak w butelce szklanej, a inny w plastikowej. Na domiar złego w wysokiej temperaturze plastik reaguje z zawartą w nim cieczą. Badania naukowe dowodzą, że już przy 15 stopniach C z plastiku do cieczy przenikają szkodliwe substancje, m.in. bisfenol A (BPA), który pod względem chemicznym jest bardzo podobny do kobiecego hormonu – estrogenu. Dlatego związek ten jest szczególnie niebezpieczny dla mężczyzn: niekorzystnie wpływa na potencję.

Co więcej, chociaż butelki plastikowe są lżejsze i małym dzieciom łatwiej z nich pić, w USA, Kanadzie i Europie Zachodniej do karmienia maluchów powszechnie używane są szklane. Uczeni ujawnili bowiem – niewielkie, ale zawsze! –  wydzielanie szkodliwych związków z butelek plastikowych, co może mieć wpływ na rozwój organów rozrodczych dziecka.

Z ekologicznego punktu widzenia sytuacja jest jasna: lepsze są butelki szklane, tym bardziej że ich rozkład nie trwa ponad 500 lat, jak butelek plastikowych. Zwolennicy PET-ów mówią o recyklingu, jednak pamiętajmy, że nie wszystkie śmieci trafiają na wysypiska czy są poddawane utylizacji. A porzucona butelka szklana nie zanieczyszcza przyrody szkodliwymi substancjami, ponieważ jest zrobiona w 100 proc. z materiałów występujących w środowisku naturalnym.

Do użytku domowego możemy w ogóle nie potrzebować butelek. W Danii czy krajach śródziemnomorskich woda w kranie jest na tyle czysta, że można ją pić bez przegotowania. W Polsce, dzięki ujęciom głębinowym, taka woda jest np. w Łodzi. Kiedy głównym zbiornikiem zaopatrującym miasto był Zalew Sulejowski, łódzką kranówkę trzeba było przegotowywać.

Warto, by za przykładem Łodzi poszły inne polskie miasta. Bo tam, gdzie picie czystej wody z kranu jest normą, ludzie nie narzekają na jej smak, nie mają z tego powodu problemów zdrowotnych, a zużycie plastikowych butelek jest znacznie mniejsze.