Newsletter

Energia dla Europy. Perspektywa 2050

Jacek Saryusz-Wolski, 15.03.2013
Energetyczna Mapa Drogowa 2050 przedstawiona przez Komisję Europejską w 2011 roku ustala ramy unijnej polityki energetycznej

Energetyczna Mapa Drogowa 2050 przedstawiona przez Komisję Europejską w 2011 roku ustala ramy unijnej polityki energetycznej oraz harmonogram przekształcenia gospodarki UE do 2050 roku w gospodarkę niskoemisyjną.

Dzięki głosom pięciu polskich posłów z SLD i Europa Plus, Parlament Europejski poparł w raporcie dotyczącym Energetycznej Mapy Drogowej 2050 tzw. „backloading”, czyli propozycję Komisji Europejskiej, która prowadzi do administracyjnego podwyższenia cen zezwoleń emisji CO2. W wyniku tego głosowania, tuż po nim, cena emisji skoczyła o 20%. Poprawka nr 91 jest sprzeczna z ważnymi polskimi interesami gospodarczymi.

Polska od początku zwalcza plan Komisji Europejskiej w sprawie pozwoleń na emisję CO2, argumentując, że to administracyjna ingerencja w rynek, podważająca konkurencyjność naszej gospodarki i obciążająca ją wysokimi kosztami, w tym także energii elektrycznej dla obywateli. Według przedstawionej niedawno przez ministerstwo środowiska analizy, nasz kraj może stracić przez proponowane zawieszenie aukcji na 900 mln pozwoleń na emisję CO2 około 1 mld euro przychodów budżetowych w latach 2013-2020.

Zapis kontrowersyjnego paragrafu stanowiska Parlamentu Europejskiego, przyjętego przewagą zaledwie trzech głosów wczoraj podczas sesji plenarnej w Strasburgu, zawiera również niebezpieczne postulaty wprowadzenia minimalnej ceny pozwoleń oraz przyspieszenia harmonogramu redukcji emisji. Gdyby owych pięciu polskich europosłów zagłosowało przeciw, poprawka by upadła, a tak Komisja Europejska uzyskała wsparcie dla swoich, dla Polski niekorzystnych, planów.

Poparcie tego zapisu we wczorajszym głosowaniu nad Energetyczną Mapą Drogową 2050 tworzy zły precedens i daje dodatkowy argument Komisji Europejskiej na rzecz wycofania pozwoleń z rynku emisji. To sprzeczne z polskim interesem i w najwyższym stopniu niefortunne.

Parlament Europejski będzie powtórnie głosował w sprawie propozycji Komisji Europejskiej, chcącej przesunięcia aukcji 900 mln ton CO2, prawdopodobnie na kwietniowej sesji plenarnej w Strasburgu. Mam nadzieję, że drugi raz polscy koledzy z Grupy Socjalistów i Demokratów tego błędu nie popełnią.
Gaz łupkowy oraz efekty demokratyzacji energii, czyli bardziej rozproszonego rozłożenia zasobów na poziomie globalnym i ich większej płynności, będą odgrywały długofalowo większą rolę niż zakłada to Komisja Europejska w Energetycznej Mapie Drogowej 2050.

Wobec nadal istniejącego zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego UE, zwłaszcza gazowego, należy wprowadzić koordynację zakupów energii spoza Unii i rozważyć możliwość wspólnych zakupów, dla uniknięcia bycia rozgrywanym przez monopolistycznych dostawców z państw trzecich. Zawyżone ceny importowanych źródeł energii pogłębiają kryzys gospodarczy i bezrobocie w Unii.

Słabością strategii energetycznej UE, zaprezentowanej przez Komisję Europejską, jest również zbudowanie jej na założeniu o osiągnięciu globalnego porozumienia klimatycznego na warunkach unijnych. Jest to założenie nadmiernie optymistyczne, jeśli nie nierealistyczne. Potrzebny jest alternatywny scenariusz, na wypadek, jeśli rezultat negocjacji byłby odmienny od zakładanego, tak aby nie narazić na szwank bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności Unii Europejskiej. Jest to szczególnie ważne, ponieważ koszty i zagrożenia wynikające z unilateralnej polityki klimatycznej UE są nierównomiernie rozłożone w ramach Unii. Dotyka to polskich żywotnych interesów. Dlatego też niefortunne jest, że w przyjętym przez Parlament Europejski stanowisku nt. Energetycznej Mapy Drogowej 2050 znalazł się zapis wspierający plan tzw. „backloadingu”, czyli administracyjnego podwyższania cen zezwoleń emisji CO2.

Co więcej, oparcie rozwoju europejskiej polityki energetycznej w tak wysokim stopniu na odnawialnych źródłach energii i realizowanie postulatu samowystarczalności energetycznej, tak jak to proponuje w swoim dokumencie Komisja, niesie ze sobą dodatkowe zagrożenie, że zmniejszy się determinacja w dążeniu do dywersyfikacji zewnętrznych źródeł i tras przesyłu energii. Rodzić to może z kolei pokusę zaniechania inwestycji infrastrukturalnych, takich jak Nabucco i sieć interkonektorów w Europie Środkowo-Wschodniej.

Energetyczna Mapa Drogowa 2050 przedstawiona przez Komisję Europejską w 2011 roku ustala ramy unijnej polityki energetycznej oraz harmonogram przekształcenia gospodarki UE do 2050 roku w gospodarkę niskoemisyjną.

*Dr Jacek Saryusz-Wolski – jest europosłem PO, wiceprzewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej – Chrześcijańskiej Demokracji, stałym sprawozdawcą ds. bezpieczeństwa energetycznego PE. Problematyką europejskiej polityki energetycznej poseł zajmuje się od wielu lat, między innymi jako sprawozdawca pionierskiego raportu Parlamentu Europejskiego „Wspólna europejska polityka zagraniczna w dziedzinie energii” z 2007, rozporządzenia Nr 994/2010 dot. bezpieczeństwa dostaw gazu do UE z 2010 roku, stanowiska Parlamentu Europejskiego ws. Komunikatu Komisji z 2011 roku w sprawie bezpieczeństwa dostaw energii i międzynarodowej współpracy energetycznej oraz opinii na temat Energetycznej Mapy Drogowej 2050.