Newsletter

Męsko-damski tandem

Aleksandra Kaniewska, 08.03.2013
Stereotypy dotyczące gender uderzają tak samo w kobiety, jak i w mężczyzn

Stereotypy dotyczące gender uderzają tak samo w kobiety, jak i w mężczyzn

„Kobiety nie mogą mieć wszystkiego. Chyba że są nadludźmi, milionerkami albo pracują same dla siebie” – napisała latem 2012 roku w magazynie „The Atlantic” Anne-Marie Slaughter, profesor politologii, była dyrektor jednego z wydziałów amerykańskiego MSZ.

Tą deklaracją włożyła kij w mrowisko. Jej esej przeczytały miliony kobiet na całym świecie, a redakcję szybko zasypały tysiące listów: z jednej strony od kobiet zmęczonych trudną żonglerką i utrzymywaniem iluzji idealnego życia zawodowego i prywatnego, z drugiej zaś od przedstawicielek młodego pokolenia, które poczuły się rozczarowane tym, że Slaughter zamiast walczyć o sprawę feminizmu, podaje w wątpliwość sens kobiecej pracy. Sama autorka broniła się, mówiąc, że postanowiła po prostu zawalczyć z pewną fikcją tworzoną przez media, a także same kobiety: że można mieć wysoką i odpowiedzialną funkcję zawodową bez kompromisów ze strony życia domowego. I vice versa.

Temat równości płci jest trudny. I to nie tylko z powodu języka – w przypadku Polski często świadomie lub nieświadomie dyskryminującego kobiety. Stereotypy dotyczące gender uderzają, jak się okazuje, tak samo w kobiety, jak i w mężczyzn. „Fałszują obraz rzeczywistości, ograniczając ludziom życie i wybór jego scenariuszy. Szkodzi to całemu społeczeństwu” – tłumaczy Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, rządowa pełnomocniczka ds. Równości.

Avivah Wittenberg-Cox, kanadyjska autorka książki How Women Mean Business i prezeska firmy konsultingowej 20-first, podkreśla, że świat po prostu nie ma wyjścia. „Pomyślmy: kobiety stanowią ponad 60 procent wykształconej kadry pracowniczej. Są konsumentkami, pracownicami, liderkami opinii, politykami. Nic dziwnego, że firmy i instytucje zaczynają tę pulę talentu dostrzegać. A jeśli nie dostrzegą, tracą” – tłumaczy. Bank inwestycyjny Goldman Sachs oszacował nawet, że zwiększenie udziału kobiet w rynku pracy znacznie zwiększyłoby wartość PKB w wielu krajach: we Włoszech o 21 procent, w Hiszpanii o 19 procent, w Japonii o 16 procent, w USA, Francji i Niemczech o 9 procent, a Wielkiej Brytanii – o 8 procent.

Paradoksalnie, dla poprawy sytuacji kobiet potrzeba też większego zrozumienia dla ról i wyzwań stojących przed współczesnymi mężczyznami. Dopiero w zgodnym męsko-damskim tandemie dzisiejsi młodzi będą w stanie budować lepsze, bardziej empatyczne społeczeństwo – a wewnątrz niego kochające się rodziny, świetnie zarządzane firmy, pozytywniejsze miasta, czyli po prostu lepszą Polskę.

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich pań (i panów) w Dniu Kobiet!

Czytaj więcej w nowym Zeszycie Instytutu Obywatelskiego „Matki, żony, przedsiębiorczynie”