Newsletter

Rzecz o intifadach

Paulina Biernacka, 06.03.2013
Palestyńczycy nie chcą wybuchu kolejnego powstania przeciw Żydom, ale do eksplozji może dojść przez przypadek. I tego Izrael powinien bać się najbardziej

Strona 1

Palestyńczycy nie chcą wybuchu kolejnego powstania przeciw Żydom, ale do eksplozji może dojść przez przypadek. I tego Izrael powinien bać się najbardziej

Na Zachodnim Brzegu już drugi tydzień trwają zamieszki. Starcia Palestyńczyków z wojskami Sił Obronnych Izraela są na porządku dziennym, odkąd Autonomią Palestyńską wstrząsnęła informacja o śmierci więzionego przez Izraelczyków Arafata Jaradata. Oburzenie społeczeństwa palestyńskiego oraz dotychczasowy przebieg wydarzeń nie mogły nie doprowadzić do spekulacji nad wybuchem trzeciej intifady. Wszyscy pytają o to, czy już jest, czy jeszcze jej nie ma. I czy jeśli nie ma jej teraz – to znaczy, że będzie za chwilę.

Nauczeni doświadczeniem dziennikarze wolą nie dolewać oliwy do ognia. Po dogłębnych analizach konkludują tak samo: pogłoski o wybuchu trzeciej intifady są mocno przesadzone. Jeszcze nie teraz. Nie dziś.

A właściwie to dlaczego nie?

Jak się montuje bunt

Termin intifada używany jest do określania powstań palestyńskich przeciwko Izraelowi. W historii konfliktu izraelsko-palestyńskiego mieliśmy do czynienia do tej pory z dwiema intifadami, choć niektórzy badacze wyliczają pięć tego typu wydarzeń. Intifady zawsze przebiegały w ten sam sposób: przywództwo palestyńskie ogłasza kłamstwo, które podburza społeczeństwo przeciw izraelskiemu wrogowi. Kiedy przemoc skutkuje śmiercią cywilów – liderzy Palestyńczyków zaprzeczają, by mieli z tym coś wspólnego. Wówczas społeczność międzynarodowa zaczyna interweniować i wymusza na Izraelu ustępstwa wobec Palestyńczyków, które doprowadzają do zakończenia powstania.

Ten model prowadzenia intifad jest katastrofalny w skutkach dla cywilów po obu stronach konfliktu. Uboga i stłamszona ludność palestyńska za każdym razem jest traktowana instrumentalnie przez swe przywództwo. Palestyńczycy są manipulowani, a ich nędza i tragiczne położenie – wykorzystywane są przez słabych politycznie i pozbawionych umiejętności negocjacyjnych liderów. Wykorzystują oni cierpienie i śmierć niewinnych ludzi jako kartę przetargową w rozmowach z wrogiem. Bezkompromisowość liderów Palestyńczyków oraz ich dążenie do osiągnięcia swoich partykularnych celów politycznych nakazują zakładać, że władze Autonomii Palestyńskiej jeszcze niejednokrotnie uciekną się do intifad. Warto jednak przejść do przykładów, aby zobrazować problem.

Z dziejów powstań palestyńskich

Dr Emmanuel Navon z Uniwersytetu w Tel Awiwie w Israel National News tłumaczy fenomen powstań palestyńskich. Dwa takie powstania miały miejsce długo przed ogłoszeniem niepodległości Izraela. W 1929 roku przywódca Arabów zamieszkujących tzw. mandatową Palestynę, Hadj-Amin al Husseini, rozgłosił plotkę o rzekomej próbie przejęcia przez Żydów meczetu Al-Aksa, by na miejscu tego meczetu odbudować Świątynię Żydowską. Kłamstwo to doprowadziło do zamieszek, w wyniku których zginęło 133 Żydów. Navon uważa, że Arabowie uciekli się do krwawej intrygi, bo nie potrafili wymusić na Brytyjczykach powstrzymania żydowskiej imigracji do Palestyny. Po mordzie na Żydach przeprowadzono śledztwo, które oczyściło Arabów z zarzutów, a Zjednoczone Królestwo zgodziło się na ograniczenie imigracji.

Ten sukces zachęcił Husseiniego do podobnego manewru w 1936 roku. Wówczas to przywódca Arabów chciał wymusić na Brytyjczykach deklarację utworzenia państwa arabskiego, zamiast żydowskiej siedziby narodowej, na terenie mandatowej Palestyny. W zamieszkach zginęło 400 Żydów, komisja pod przewodnictwem lorda Earla Peela zarekomendowała zniesienie mandatu Ligi Narodów oraz ustanowienie minipaństewka dla Żydów w Galilei oraz na wąskim pasie pomiędzy Tel Awiwem a Haifą. Jednak oferta ta nie spodobała się Al Husseiniemu, który zintensyfikował przemoc. To z kolei skłoniło Brytyjczyków do ogłoszenia w tzw. Białej Księdze końca żydowskiej imigracji. Ta proklamacja stała się wyrokiem dla wielu Żydów uciekających z ogarniętej wojną Europy.

Tragedie i manipulacje

Na działalności Husseiniego wzorował się Jassir Arafat, za którego kadencji Palestyńczycy wzniecili kilka powstań. Pierwsza intifada wybuchła w 1987 roku. Bezpośrednią jej przyczyną był tragiczny wypadek drogowy, w wyniku którego w Gazie zginęło czterech Palestyńczyków. Liderzy Organizacji Wyzwolenia Palestyny ogłosili, że Siły Obronne Izraela bestialsko zamordowały cywilów, co doprowadziło do trwających kilka lat walk. Rezultatem intifady było podpisanie tzw. porozumień z Oslo, które zapoczątkowały proces pokojowy.