Newsletter

Wiedeń – najwygodniejsze miasto Europy

Michał Dobrzański, 31.01.2013
Wiedeń definiuje ruch samochodowy jako czynnik zasadniczo pogarszający jakość życia mieszkańców. To samochody muszą się dostosować do otoczenia, a nie otoczenie do samochodów

Strona 1

Wiedeń definiuje ruch samochodowy jako czynnik zasadniczo pogarszający jakość życia mieszkańców. To samochody muszą się dostosować do otoczenia, a nie otoczenie do samochodów

W cyklu „Miasta z wizją” Instytut Obywatelski przygląda się miejscom z całego świata, gdzie ludzie próbują szukać własnej, oryginalnej ścieżki rozwoju. Miejscom, które – choć kiedyś niekoniecznie były postrzegane jako ośrodki innowacyjności – mają dziś odwagę tworzyć własne rozwiązania dla współczesnych problemów. W obserwowaniu tych nowych, wciąż potencjalnych liderów innowacyjności, istnieje dwojaka korzyść.

Pierwsza to gotowa wiedza, tzw. know-how. Druga, znacznie ważniejsza lekcja, to nie powielanie gotowców, ale uświadomienie sobie, że każde miasto to specyficzny przypadek, a problemy najlepiej rozwiązuje się ściśle dopasowanymi do okoliczności, autorskimi rozwiązaniami. Ponadto z naszych analiz wynika, że każdy – nie tylko burmistrzowie Londynu czy Nowego Jorku – może wymyślać przyszłość i tworzyć nowe rozwiązania.

Do tej pory w cyklu „Miasta z wizją” przyglądaliśmy się szkockiemu Dundee, brazylijskiemu São Paulo i hiszpańskiemu Bilbao. Dziś pora na Austrię i jej stolicę: Wiedeń.

Wiedeń – niegdyś tygiel kultur, główny ośrodek Austro-Węgier, wielkiego i wielonarodowościowego kraju w Europie Środkowej, dziś wyrobił sobie w świecie nową markę. Jest nią wysoka jakość życia mieszkańców, ciągle na nowo potwierdzana przez kolejne międzynarodowe rankingi, która stanowi powód do dumy i identyfikacji samych wiedeńczyków. Owa Gemütlichkeit, czyli po polsku coś, co na potrzeby tego tekstu roboczo nazwiemy „wygodą codzienności”, to właśnie to, czego w polskich miastach nadal bardzo brakuje.

Co jest kluczem do sukcesu Wiednia? To jakość przestrzeni między budynkami, którą ludzie wykorzystują do poruszania się. Dlatego właśnie analizując sukces austriackiej stolicy, warto w pierwszej kolejności sięgnąć po Wiedeński Plan Ruchu („Masterplan Verkehr Wien”), dokument uchwalony w 2003 r. i od tego czasu konsekwentnie wdrażany.

Grunt to dobra strategia

Ta koncepcja ruchu, będąca kontynuacją strategii transportowej z 1994 r., już na samym początku jasno określa priorytet – wszelkie potrzeby transportowe miasta nie mogą wpłynąć na pogorszenie jakości życia mieszkańców. Dlatego też Wiedeń stawia na ideę zrównoważonego rozwoju w transporcie (nachhaltige Entwicklung – polskie tłumaczenie jest tu nieco mylące, chodzi bowiem o rozwój trwały, czyli nie tworzący problemów, z którymi będą musiały walczyć kolejne pokolenia). Oznacza to priorytetyzację działań na rzecz zaspokajania potrzeb transportowych mieszkańców wedle schematu „transport pieszy – komunikacja zbiorowa – transport rowerowy – transport samochodowy”.

Oczywiście papier jest cierpliwy i sam Plan Ruchu niczego nie przesądza. Nie deklaracje, lecz faktycznie realizowane koncepcje mają rzeczywisty wpływ na codzienne życie mieszkańców Wiednia. Mieszkańców, których większość zapewne nie zdaje sobie nawet sprawy z istnienia tego dokumentu. Dlatego też warto przyjrzeć się temu, jakie konkretne rozwiązania sprawiają, że w Wiedniu życie ma wysoką jakość.

Ekonomia chodzenia

Zacznijmy od ruchu pieszego. Zgodnie ze strategią miasta ma on najwyższy priorytet, realizowany w oparciu o pojęcie ekonomii chodzenia. W praktyce oznacza to, że wdrażane są rozwiązania, które mają możliwie upraszczać pokonanie najkrótszej drogi między dwoma punktami na trasie pieszego, jednocześnie zapewniając mu bezpieczeństwo. Nikt nie lubi chodzić dookoła, toteż Wiedeń jest miastem, które programowo stara się właśnie takiej konieczności unikać.

Dobrym przykładem może tu być Ring, czyli obwodnica starego miasta. Mimo, że w kilku miejscach spotkać można przejścia podziemne, zawsze istnieje także możliwość przejścia w poziomie ulicy. Zresztą ulica ta, mimo, że ma wiele pasów ruchu (wszystkie w jednym kierunku) i dwie pary szyn tramwajowych po obu stronach, jest też często przekraczana przez mieszkańców „na dziko”. Brak jest bowiem wzdłuż niej jakichkolwiek wygrodzeń, które by to uniemożliwiały, a częste światła zatrzymują ruch samochodów, tworząc bezpieczne luki, podczas których nic nie nadjeżdża. Praktyka ta nikogo nie bulwersuje i jest na porządku dziennym. Dodatkowo w Wiedniu obowiązuje zalecenie, że czas oczekiwania przez pieszego na zielone światło nie powinien przekroczyć 40 sekund.

Miasto postawiło także na strefy piesze. Najsłynniejsze z nich to tzw. „złote U” na starym mieście, czyli Kärntner Straße, Graben i Kohlmarkt, oddane pieszym już w latach 70-tych XX w. W dalszej kolejności zaczęto stosować praktykę wyznaczania ulic pieszych wzdłuż głównych ulic handlowych poszczególnych dzielnic, np. Meidlinger Hauptstraße lub Favoritenstraße.