Newsletter

Wolna amerykanka dziennikarska

Azrael, 04.12.2012
Cenię wolność i otwartość dyskusji w dziennikarstwie i publicystyce. Pytanie jest jednak następujące: czym jest ta otwartość, a czym jakość i klasa?

Cenię wolność i otwartość dyskusji w dziennikarstwie i publicystyce. Zawsze je ceniłem. Pytanie jest jednak następujące: czym jest ta otwartość, a czym jakość i klasa?

Adam Michnik w programie dla TVP Info powiedział, że PiS chce wzbudzać lęk i nazwał tę partię „Podejrzliwość i Strach”. Nie wiem, na jakiej podstawie i według jakich kryteriów uważa poglądy partii i Jarosława Kaczyńskiego za „putinizm”. To przecież raczej wirtualny radykalizm prawicowy tej formacji niż możliwość zniszczenia państwa i wprowadzenia dyktatury.

Tak, Adam Michnik ma rację, że Kaczyński do władzy nie wróci, ale jednocześnie zupełnie niepotrzebnie wzmacnia negatywne oceny. To, co robi sam Kaczyński i jego otocznie dziś nie ma znaczenia, a podsycanie negatywnych ocen nie jest konieczne. Lepszym rozwiązaniem, także dla mediów pisanych, jest po prostu zamilczenie i PiS, i Macierewicza i samego Kaczyńskiego. Dotyczy to także mediów elektronicznych, telewizji.

Druga strona medalu dziennikarskiego, Rafał A. Ziemkiewicz, zupełnie nieprzypadkowo zajął się Adamem Michnikiem w Salonie24. To jest jego fobia, nie dziennikarska, lecz czysto osobista. On już tak ma, i to od lat. Kiedy tylko może na dowolnym portalu czy blogu zaatakować Michnika, po prostu to robi.

RAZ-owi tym razem nie podoba się, że Adam Michnik walczy z „mową nienawiści”, jeszcze z czasów początku wolnej Polski. To kompletnie nie ma znaczenia, jeżeli chodzi o bieżące działania polityczne i Michnika, i samego RAZ-a. Ziemkiewiczowi w tym materiale Michnik kojarzy się z Urbanem, który pod jego adresem napisał dość wulgarny tekst, ale dlaczego, to wie tylko on sam. Dla wolnej amerykanki i bezsensownej dyskusji.

Problem, który to łączy, przede wszystkim ocenę Michnika i Urbana, jest dla RAZ-a sprawą jego klubu Ronina. Klubu starej, cuchnącej już myśli intelektualnej Ziemkiewicza, endecji z posmakiem ruiny intelektualnej w wieku XXI. RAZ-owi wydaje się, że te jego poglądy i nauki coś mogą zmienić nie tyle w Polsce, co w ocenie lat 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku. Niestety, i na szczęście, nie zmienią. Między innymi dlatego, że wolność wypowiedzi pozwala na proste szyderstwo jego starych, zmurszałych poglądów.

A na koniec – warto by było, aby zarówno Adam Michnik, jak i RAZ kiedyś zajęli się współczesnością i rozwojem polskiej demokracji. Nawet jako krytycy rządów polskiego liberalizmu…